Niemcy bez cudzoziemców? Byłby chaos i katastrofa! | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 06.06.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Niemcy bez cudzoziemców? Byłby chaos i katastrofa!

Co by było, gdyby z Niemiec nagle wyjechało 7 milionów mieszkających tu codzoziemców? Taki scenariusz, rozwijający wizję szowinistów, udowadnia, że groziłaby istna katastrofa.

Cihan Coskum betreibt im Münchner Glockenbachviertel einen Döner-Imbiss (Foto vom 12.05.2004). Unter den ausländischen Mitbürgern stellen die Türken, mit 250.000 an der Zahl, die größte Bevölkerungsgruppe in Bayern dar. Gut jeder fünfte Ausländer im Freistaat ist türkischer Herkunft. Bei der Europawahl am 13. Juni, die nach dem Willen der CSU zu einer Volksabstimmung gegen die EU-Aufnahme der Türkei werden soll, entscheiden sie allerdings nicht mit - es sei denn, sie sind eingebürgert. Foto: Frank Mächler dpa/lby

Niemiecka gastronomia bez cudzoziemców? Niewyobrażalna!

Książka Pitta von Bebenburga i Matthiasa Thiemego prowokuje już samym tytułem: "Niemcy bez cudzoziemców. Scenariusz". Można by podejrzewać, że dwóch populistów postanowiło lać wodę na młyn tych Niemców, a jest ich wedle różnorakich sondaży ponoć aż 50 proc., którzy życzyliby sobie powrotu czystego etnicznie państwa. Ale autorzy są bardziej przewrotni: kreślą wizję kraju, w którym rządzi imaginarny, neonazistowski, szowinistyczny rząd, który wydaje rozporządzenie, by w określonym terminie Niemcy opuścili wszyscy obcokrajowcy. Autorzy opierając się na analizach naukowych, danych statystycznych i opiniach ekspertów kreślą wizję tego, co by się potem stało.

Deficyt budżetowy i brak rąk do pracy

Deutschland ohne Ausländer: Ein Szenario [Kindle Edition] Pitt von Bebenburg (Autor), Matthias Thieme (Autor) Verlag: Redline +++ Achtung: Nur zur Rezension dieses Titels verwenden. +++

" Deutschland ohne Ausländer" ukarała się w Redline Verlag

Z Niemiec wyjeżdża 7 milionów osób. Jeżeli zabraliby ze sobą swych niemieckich małżonków i dzieci, byłby to jeszcze większy upust krwi. Frankfurt n. Menem miałby z dnia na dzień jedną czwartą mieszkańców mniej, Norymbergę opuściłby co piąty mieszkaniec, Nadrenię Północną - Westfalię - co dziesiąty. Niemcy nie podźwignęłyby tego exodusu nawet od strony logistycznej, by wywieźć tych ludzi samolotami, koleją, autokarami czy samochodami. Miałaby miejsce istna apokalipsa na szlakach komunikacyjnych.

W budżetach federalnych, landowych i gminnych zabrakłoby rocznie 50 miliardów euro tytułem podatków płaconych przez cudzoziemców.

Utartemu przekonaniu, że cudzoziemcy w Niemczech żyją z reguły z zapomóg, zaprzeczają wyniki badań naukowych. Mieszkańcy Niemiec, nieposiadający niemieckiego paszportu, płacą przeciętnie 3000 euro mniej podatków rocznie, lecz pobierają także odpowiednio mniej świadczeń socjalnych. W grupie migrantów statystycznie jest więcej osób produktywnych, niż wśród rodowitych Niemców, piszą autorzy książki.

Pracują i płacą podatki

#b"Statystycznie biorąc połowa obcokrajowców w Niemczech ma pracę. Całe branże, jak gastronomia, opieka pielęgnacyjna i zdrowotna czy przemysł samochodowy, czy zwykłe sprzątanie w domach i biurach, pogrążyłyby się w katastrofie, gdyby zabrakło imigrantów. Powstałby dramatyczny brak rąk do pracy, który doprowadziłby przypuszczalnie do utworzenia reżimu stosującego przymus i represje. Być może bezrobotni dostawaliby nakaz wykonywania prac porządkowych czy sprzątania.

Produkt krajowy brutto spadłby o 8 procent, czyli pozostali w kraju Niemcy musieliby dla wyrównania pracować dłużej, niż obecnie. Niemcy nie mieliby też gdzie zaciągać kredytów, bo po tak dramatycznym załamaniu gospodarki doszłoby do giełdowego krachu.

Państwo policyjne bez turystów

HANDOUT - Das undatierte Foto zeit den Autor des Buches «Deutschlands ohne Ausländer. Ein Szenario», Pitt von Bebenburg. Das Buch zieht böse Blicke an. Ob in der U-Bahn oder im Café - stirnrunzelnd schauen viele Menschen auf den fettgedruckten schwarzen Titel: «Deutschland ohne Ausländer. Ein Szenario.» Fast ist man versucht, das Buch schnell wieder in der Tasche verschwinden zu lassen. Aber genau das wollten die Autoren Pitt von Bebenburg und Matthias Thieme: Aufmerksamkeit. Foto: Redline Verlag dpa (zu dpa-Rezension: «Börsencrash und Bürgerkrieg: Was wäre «Deutschland ohne Ausländer»»? vom 05.06.2012) +++(c) dpa - Bildfunk+++

Pitt von Bebenburg

W samym społeczeństwie niewiele zmieniłoby się na lepsze. Wizja, że bez cudzoziemców w Niemczech zanikłaby przestępczość i byłoby mniej ofiar kryminalistów, jest ułudą. A w wielu sondażach rodowici Niemcy potakują przecież tezie, że bez obcokrajowców Niemcy stałyby się krajem praworządnych obywateli.

Autorzy książki udowadniają, że przestępczość by jeszcze wzrosła, ponieważ dla sprawnej realizacji oczyszczania Niemiec z obcokrajowców trzeba byłoby przekształcić Niemcy w państwo policyjne. Wzrósłby potencjał przemocy, społeczeństwo jeszcze wyraźniej rozwarstwiłoby się na zamożnych i biednych i szybko znaleziono by nowe kozły ofiarne, które można by obarczać winą i odreagowywać na nich frustrację, co mogłoby doprowadzić do wewnętrznych zamieszek.

Na płaszczyźnie międzynarodowej, jak oceniają eksperci, Niemcy w pierwszym rzucie zostałyby wykluczone z Unii Europejskiej. Rada Bezpieczeństwa ONZ potępiłaby natychmiast postępowanie Niemiec. Zabrakłoby wpływów z turystyki - jakby nie było 26 mld euro rocznie - bo nie przyjeżdżaliby tu także zagraniczni turyści. Kraj, gdzie szerzy się ksenofobia, nie jest przyjemnym celem dla zagranicznych turystów - piszą autorzy publikacji.

Można by umrzeć z głodu

HANDOUT - Das undatierte Foto zeit den Autor des Buches «Deutschlands ohne Ausländer. Ein Szenario», Matthias Thieme. Das Buch zieht böse Blicke an. Ob in der U-Bahn oder im Café - stirnrunzelnd schauen viele Menschen auf den fettgedruckten schwarzen Titel: «Deutschland ohne Ausländer. Ein Szenario.» Fast ist man versucht, das Buch schnell wieder in der Tasche verschwinden zu lassen. Aber genau das wollten die Autoren Pitt von Bebenburg und Matthias Thieme: Aufmerksamkeit. Foto: Redline Verlag dpa (zu dpa-Rezension: «Börsencrash und Bürgerkrieg: Was wäre «Deutschland ohne Ausländer»»? vom 05.06.2012) +++(c) dpa - Bildfunk+++

Matthias Thieme

Pisząc tę książkę obaj dziennikarze zadali sobie wiele trudu przedzierając się przez ogrom prac naukowych i danych statystycznych. Lista tekstów źródłowych obejmuje 10 stron, niektóre wywiady przedrukowano w oryginalnej wersji.

Czytelnikom trudno jest nieco zorientować się, gdzie autorzy puszczają wodze fantazji, a gdzie opierają się na faktach, ale pomimo tej słabości publikacji jest ona ważnym przyczynkiem w dyskusji o miejscu obcokrajowców w niemieckim społeczeństwie. Rozprawia się ona także z populistycznymi tezami i uspokaja czytelnika, że niebezpieczeństwo, iż populiści mogliby dojść w Niemczech do władzy, praktycznie nie istnieje. Zbyt wysokie są poprzeczki instytucjonalne i zbyt słaba jest sieć organizacji ekstremistów.

Znany lewicowy publicysta Guenter Wallraff, kiedy zapytano go o Niemcy bez cudzoziemców, stwierdził, że jest to przerażające wyobrażenie. (...) Natychmiast trzeba by było emigrować. W takich Niemczech umarłbym z głodu. Codziennie trzeba by było jeść kotlet wieprzowy z pieczarkami z puszki.".

dpa / Małgorzata Matzke

red.odp.: Andrzej Paprzyca

Reklama