Nie wszyscy lubią przycisk „Nie lubię” | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 17.09.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Nie wszyscy lubią przycisk „Nie lubię”

Facebook wyszedł naprzeciw kierowanym do niego od kilku lat prośbom użytkowników, by pod postami pojawił się przycisk „Nie lubię”. Nowa opcja ma jednak służyć okazywaniu współczucia, a nie internetowemu hejtowi.

Daumen runter Facebook

Przycisk "Nie lubię" ma służyć wyrażaniu wsparcia i współczucia, nie zaś hejtu

Mark Zuckerberg wziął udział w sesji „pytania i odpowiedzi” zorganizowanej w kalifornijskim kampusie koncernu w Melo Park. Pytania zadawano mu różne, nawet o ciążę żony, ale bez wątpienia spotkanie było zdominowane przez informację o przycisku „Nie lubię”. Udział brali również internauci za pośrednictwem streamingu na Facebooku.

Viele Daumen zeigen nach unten

Mark Zuckerberg przyznał, że opracowanie przycisku było zaskakująco trudnym zadaniem

Oprócz głosów zadowolenia słychać było opinie mniej entuzjastyczne. Krytycy pomysłu obawiają się bowiem, że możliwość naciśnięcia guzika „Nie lubię” da nowe narzędzie hejterom i osobom, które będą chciały kogoś gnębić. Na facebookowym profilu Marka Zuckerberga pojawiły się ponad 3 tysiące negatywnych komentarzy dotyczących tej innowacji.

Nie chodzi o ocenę tylko współczucie

Mark Zuckerberg odpowiedział, że nie bez powodu zwlekał kilka lat z umieszczeniem tej możliwości na portalu, ponieważ decyzja musiała być przemyślana, a jej realizacja – dopracowana. Przycisk więc ma służyć wyrażaniu żalu i wsparcia w trudnych chwilach lub pod tragicznymi wiadomościami, na przykład na temat dramatu uchodźców. – Nie chodzi o ocenę postów innych użytkowników. Nie chcemy stworzyć takiej społeczności. Ludzie przecież nie po to dzielą się na Facebooku ważnymi dla nich chwilami, by potem zobaczyć, że zostało to ocenione negatywnie.

Spanien Mobile World Congress 2015 Mark Zuckerberg

Nie chcemy tworzyć społeczności hejterów - podkreśla Mark Zuckerberg

Niektórzy użytkownicy proponują, by przycisk nazwać „współczuję”, co oddawałoby ideę jego wprowadzenia. Inni żartobliwie proponują „publiczny uśmiech”, „prywatny uśmiech” oraz „prywatne zmarszczenie czoła” i „publiczne zmarszczenie czoła”.

Twórca Facebooka dodał, że nowy przycisk był zaskakująco trudny do zrobienia, ale pierwsi użytkowncy już niedługo będą mieli szansę go przetestować. Wiadomo jednak, że nie będzie to klasyczny „kciuk w dół”.

Analitycy giełdowi nie przewidują wpływu nowego pomysłu Facebooka na kurs akcji koncernu. Wczoraj zanotowano lekki wzrost po podaniu informacji, ale było to jedynie pół procent, do ceny 93,40 dolarów za akcję.

dpa, edp / Dagmara Jakubczak

Redakcja poleca

Reklama