Niż „Andrea“: ofiara śmiertelna i szkody materialne | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 05.01.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Niż „Andrea“: ofiara śmiertelna i szkody materialne

Wypadki na drogach, powalone drzewa, uszkodzone dachy domów – huragan wywołany niżem atmosferycznym „Andrea" osiągnął w Niemczech momentami prędkość do 180 km na godzinę.

default

Silne opady deszczu oraz huragan spowodowały w czwartek (5.01.) liczne wypadki i straty materialne. Według informacji policji w Bawarii doszło do spowodowanego wichurą śmiertelnego wypadku drogowego, w którym zginęła 43-letnia kobieta. W Nadreni-Północnej Westfalii w pobliżu Muenster wykoleił się pociąg, po tym jak zderzył się z przewróconym przez wichurę drzewem. Nie było rannych ani ofiar śmiertelnych.

W Bremie padające drzewo uszkodziło taksówkę. Kierowca przeskoczył w ostatniej na miejsce pasażera i odniósł tylko lekkie obrażenia. Na autostradzie w okolicy Helmstadt w Bawarii wiatr przewrócił przyczepę ciężarówki, a w Hesji zdarł metalową plandekę i rzucił ją na most, doprowadzając do kolizji z następną ciężarówką.

Unwetter Joachim Sturm Orkan Deutschland LKW

Przewrócone przyczepy na autostradzie nie należały do rzadkości

Przede wszystkim w Nadrenii-Północnej Westfalii oraz w Dolnej Saksonii huragan wywołany przez niż atmosferyczny „Andrea” uszkodził także liczne dachy domostw, poprzewracał maszty wysokiego napięcia. W Monschau, w Eifel mieszkańcy zostali pozbawieni dopływu prądu.

Ulewne deszcze spowodowały, że podniósł się poziom wody w Renie i jego dopływach. Dokonano już pierwszych zabezpieczeń przeciwpowodziowych w Kolonii.

Eksperci oczekują w nocy z piątku na sobotą kolejnej fali ulewnych deszczów i powrotu huraganu. Poziom wody w Renie może osiągnąć w niedzielę poziom 8,30 metra. Może to doprowadzić do kompletnego wstrzymania żeglugi rzecznej.

Jednak mimo zapowiedzi synoptyków niż atmosferyczny „Andrea” spowodował mniej szkód, niż przypuszczano.

Dpa/dapd/ Alexandra Jarecka

red.odp.: Elżbieta Stasik

Reklama