″Najtrudniejszy sąsiad Europy″. Niemcy oczami Polaków | Echa polskie | DW | 22.09.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

"Najtrudniejszy sąsiad Europy". Niemcy oczami Polaków

Sobotnia prasa o tym, jak Polacy widzą Niemców w dobie kryzysu gospodarczego.

Bildbeschreibung: Grenzmarkierungssäule auf dem polnischen Ufer der Neiße Schlagworte: deutsch-polnische Grenze, Neuvermessung, Grenzmarkierungssäule, Oder und Neiße Wer hat das Bild gemacht: Elzbieta Stasik Wann wurde das Bild aufgenommen: 6.04.2012 Wo wurde das Bild aufgenommen: Neißeufer in Polen, Ort Przewoz In welchem Zusammenhang soll das Bild verwendet werden: CMS Artikel „Neuermessung der deutsch-polnischer Grenze“

Neuermessung der deutsch-polnischen Grenze

W artykule na łamach Sueddeutsche Zeitung, zatytułowanym „Najtrudniejszy sąsiad Europy”, w którym przywołano opinie o Niemczech panujące w obliczu kryzysu finansowego w całej Europie, jest też artykuł o Polsce autorstwa Klausa Brilla.

Pisze on o zmieniającym się postrzeganiu Niemiec i niemieckiej polityki oraz o debacie, jaka toczy się w polskim społeczeństwie, przytaczając najpierw artykuł pt. „Niemcy, zbawcie nas”, który ukazał się w tygodniku „Uważam Rze”.

Jego autor, redaktor naczelny Paweł Lisicki, jak pisze SZ, „jest jednym z najbardziej znanych polskich publicystów i uchodzi za pełnego temperamentu narodowego konserwatystę, który z nieufnością przygląda się niemieckiej polityce. Dlatego raczej z przymrużeniem oka trzeba traktować jego słowa, kiedy przyznaje, że pomylił się co do oceny niemieckiej polityki: 'Dosyć obaw. Dosyć wątpliwości. Europę czeka świetlana przyszłość pod niemieckim przewodem' - pisze autor SZ cytując Lisieckiego, wyjaśniając jednak, że ta sfingowana mea culpa jest satyrycznym atakiem na Witolda Gadomskiego, dziennikarza "Gazety Wyborczej". Ów napisał w artykule 'Uratują nas tylko Niemcy', że nikt inny oprócz wielkiego zachodniego sąsiada nie jest w stanie 'wyciągnąć eurostrefy z kryzysu i narzucić jej reguł, które w przyszłości pozwolą zapobiegać kryzysom'. I jak pisał dalej: 'Dzisiejsze Niemcy nie mają nic wspólnego z Niemcami nazistowskimi". Jest to demokratyczne państwo prawa i elastyczna, miękka władza. Lisicki nazywa to kąśliwie 'niemiecką idyllą', której trzeba się tylko podporządkować.

Ta mała polemika ukazuje, jak w Polsce debatuje się o roli Niemiec w kryzysie euro. Rozwinęła się tu wielogłosowa dyskusja, pod silnym wpływem berlińskiego wystąpienia ministra spraw zagranicznych Radka Sikorskiego z 28 listopada 2011 roku, w którym podkreślił on, że mniej obawia się niemieckiej władzy niż bezczynności. Niemcy ‘są nieodzownym narodem Europy’. Jest to rewolucyjne zdanie jeżeli weźmie się pod uwagę doświadczenia Polski z nazistowskim terrorem i udziałem Prus w wymazaniu Polski z mapy Europy.

Temat ten obecny jest na łamach polskiej prasy prawie codziennie. 'Wszystkie drogi prowadzą do Niemiec' - tak zatytułowany był w tym tygodniu jeden z artykułów w "Polityce". Na fotomontażu Angela Merkel jako kariatyda podpiera walącą się część greckiej świątyni. O szefowej niemieckiego rządu wspomina także Paweł Lisicki. W tym tygodniu okrzyknął ją "Kanclerz Europy" i na stronie tytułowej "Uważam Rze" napisał 'Unia Niemiecka - Berlin krok po kroku przejmuje całą władzę we wspólnocie'.

Małgorzata Matzke

red.odp.: Bartosz Dudek

Reklama