Nagroda Polsko-Niemiecka dla miasta i szkoły | Polska-Niemcy – wymagające sąsiedztwo. Serwis DW po polsku | DW | 14.06.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polska i Niemcy

Nagroda Polsko-Niemiecka dla miasta i szkoły

Niemiecko-Polskie Gimnazjum w Loecknitz i miasto Wrocław są laureatami tegorocznej Nagrody Polsko-Niemieckiej. Nagroda została wręczona dzisiaj (14.06) w reprezentacyjnej willi niemieckiego MSZ, Willi Borsig w Berlinie.

Cornelia Pieper z Jessicą Seidler i Jessicą Luise-Przybylski z polsko-niemieckiej szkoły w Loecknitz

Cornelia Pieper z Jessicą Seidler i Jessicą Luise-Przybylski z polsko-niemieckiej szkoły w Loecknitz

Dla dyrektora i uczniów istniejącej od 30 lat Europejskiej Szkoły Gimnazjum w Löcknitz nagroda jest szczególnym wyróżnieniem, ale i pewnym zaskoczeniem, bo fakt, że polscy i niemieccy uczniowie są z sobą na co dzień, w tej szkole nie jest dla nikogo czymś wyjątkowym. „Dla nas to oczywiste, że żyjemy razem, Polacy i Niemcy, że uczymy się wzajemnych języków. Ta nagroda jest dla nas bardzo dużym wyróżnieniem. Wszyscy uczniowie są dumni, ale też trochę to dla nas dziwne, kiedy wszyscy patrzą na nas, jakby działo się u nas coś wyjątkowego”, mówi Jessica Luise Przybylski, przewodnicząca samorządu szkolnego.

Uhonorowanie normalności

Uczniowie szkoły w Löcknitz

Uczniowie szkoły w Loecknitz

Nagroda Polsko-Niemiecka przyznawana jest od 20 lat za „szczególne zasługi na rzecz stosunków polsko-niemieckich”. Powołana została do życia przez rządy Polski i Niemiec w ramach traktatu między RP a RFN z 1991 r. o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Jej laureatami były dotąd wybitne osobistości i inicjatywy, m.in. Tadeusz Mazowiecki, Willy Brandt (pośmiertnie), Marion Dönhoff, abp Alfons Nossol, Akcja Znaku Pokuty i Fundacja Krzyżowa, redakcja „Tygodnika Powszechnego”. Po raz pierwszy nagroda przyznana została szkole i miastu. Szkole, za jej konsekwencję w kontynuowaniu jej koncepcji placówki niemiecko-polskiej, miastu Wrocław za jego wyjątkową rolę pomostu między Polską, Niemcami ale też Czechami i Ukrainą.

W Löcknitz i we Wrocławiu podstawą normalności we współżyciu obydwu narodów są mieszkańcy. „Kiedy żyje się na niemiecko-polskim pograniczu, z jego problemami, przede wszystkim ekonomicznymi, nie zawsze jest łatwo być wiernym wizji szkoły niemiecko-polskiej. Ale ziarno zostało zasiane przez moich poprzedników 30 lat temu i teraz trzeba tylko uporu i woli po obydwu stronach, żeby wizję tę kontynuować”, stwierdził w rozmowie z DW dyrektor gimnazjum w Löcknitz, Gerhard Scherer. „Polityczne wsparcie jest oczywiście bardzo ważne i potrzebne, ale bez woli uczniów, rodziców, bez naszej codziennej współpracy z partnerami w Policach istnienie tej szkoły byłoby niemożliwe. Dzisiaj dzieli nas tylko geograficzna granica”, dodał Gerhard Scherer.

Miasto superlatyw

Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz (z l.) i dyrektor szkoły w Löcknitz, Gerhard Scherer

Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz (z l.) i dyrektor szkoły w Löcknitz, Gerhard Scherer

Także Wrocław, „mikrokosmos Środkowej Europy“, jak nazwał to miasto w swojej książce Norman Davies, bazuje na swoich wyjątkowych mieszkańcach, którzy zdecydowali się iść drogą pojednania i przede wszystkim nową drogą dla siebie i swojego miasta, bez konkurencyjnych wizji „niemieckiego Breslau” i „polskiego Wrocławia”. To właśnie z Wrocławia, miasta, którego mieszkańcy w niemal stu procentach zostali „wymienieni” po wojnie, wyszła inicjatywa polsko-niemieckiego pojednania. Arcybiskup wrocławski, Bolesław Kominek był inicjatorem listu biskupów polskich do niemieckich z 1965 r., z jego słynnym „przebaczamy i prosimy o wybaczenie”. Dziś Wrocław, jedno z najbardziej dynamicznych miast w Polsce, ze wzrostem gospodarczym rzędu 12 procent, profituje ze ścisłej współpracy z niemieckimi przedsiębiorstwami, które dawno już odkryły tkwiący w nim potencjał. Nie bez powodu Wrocław będzie też Europejską Stolicą Kultury 2016. „Unikalność tego miasta polega na jego działaniu w centrum Europy, na styku kultur, wrażliwości i styku wpływów - polskich, niemieckich i czeskich”, powiedziała w laudacji minister stanu w MSZ, Grażyna Bernatowicz.

Nie bez powodu Wrocław jest też jednym z miast gospodarzy EURO 2012, nie tylko piłkarskiego święta. „W sobotę wygramy z Czechami i w efekcie Polska spotka się z Niemcami w Gdańsku”, stwierdził z przymrużeniem oka prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz.

Nadal potrzebujemy symboli

Deutsch-Polnischer Preis

od lewej: Grażyna Bernatowicz, Rafał Dutkiewicz, Cornelia Pieper, Gerhard Scherer i ambasador RP w Niemczech Marek Prawda

Ani fakt, że polska i niemiecka młodzież razem się uczy, ani też rola Wrocławia jako pomostu w centrum Europy, nie są oczywistością, podkreśliła laudatorka ze strony niemieckiej, Cornelia Pieper (FDP), koordynatorka rządu RFN ds. współpracy z Polską. Symbole takie jak Nagroda Polsko-Niemiecka nadal są potrzebne, powiedziała DW Cornelia Pieper: „Potrzebujemy takich symboli bardziej, niż kiedykolwiek, bo czasy nie stały się dla Europy łatwiejsze. Globalne wyzwania, przed jakimi stoimy, wymagają od sąsiadów ścisłej współpracy. A Polska jest dla Niemiec najważniejszym partnerem w Europie Środkowo-Wschodniej, partnerem, z którym możemy kształtować przyszłość Europy. Wielu odwraca się od starej, zachodniej Europy, od UE, i myślę, że właśnie Polska i Niemcy mogą być tą siłą napędową. Dlatego symbole takie jak te nagrody są nadzwyczaj ważnym uhonorowaniem roli, jaką we współpracy tej odgrywają społeczeństwa obywatelskie”.

Tym bardziej ważna rola przypada tu młodemu pokoleniu, które będzie kontynuowało rozwój dzisiejszych, dobrych stosunków polsko-niemieckich. Dlatego celem niemieckiego rządu jest m.in. doprowadzenie do sytuacji, by w każdym kraju federalnym istniała możliwość nauki języka polskiego, nie tylko na polsko-niemieckim pograniczu, powiedziała Cornelia Pieper.

Elżbieta Stasik

red. odp.: Barbara Cöllen

Audio i wideo na ten temat