Na ratunek Heiligendamm | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 09.03.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Na ratunek Heiligendamm

Luksusowy Grand Hotel nad Bałtykiem zbankrutował. Inwestorzy śpieszą na ratunek.

default

Kąpielisko Heiligendamm ma szansę stanąć na nogi. Do syndyka Jörga Zumbauma zgłosiło się wielu poważnych inwestorów. A to najstarsze kąpielisko w Niemczech. Założył je książę (później nawet wielki książę) meklemburski Fryderyk Franciszek I w 1796 roku pod Bad Doberan, budując klasycystyczny hotel. W NRD był tam dom wczasowy dla tzw. ludu pracującego miast i wsi. Po zjednoczeniu Niemiec budynek podupadł. W 1996 roku za 15 mln euro hotel kupiła Grupa Fundus, inwestując weń 220 milionów. Grand Hotel, Dom Zdrojowy i kilka willi znalazły się początkowo w gestii Grupy Kempinski, która potem rozstała się z Fundusem.

Białe miasto nad morzem

Flash - Galerie Angela Merkel 2007 Heiligendamm G20

Heiligendamm, szczyt, 2007

To tu właśnie, w tym „białym mieście nad morzem”, toczył się szczyt G8 w czerwcu 2007 roku, co przysporzyło fotelowi reklamy (w tajemnicy utrzymano informacje o zatruciu pokarmowym prezydenta Busha). Luksusowy hotel ma 222 pokoje, w tym 78 apartamentów. W ubiegłym tygodniu musiał jednak ogłosić upadłość, bowiem nie był w stanie spłacać nawet odsetek od kredytu. Spółka ma na swym koncie długi w wysokości 30 mln euro. Perła Bałtyku od początku miała problemy. Grand Hotel był obłożony zaledwie w 40. procentach , ale po G8 zaczął zyskiwać popularność wśród finansowej high – society. Najbliższy czas wykaże, na ile poważne są oferty inwestorów.

Łowcy okazji na planie

BdT Sommerwetter an der Ostsee

A co robić, jak pada i wieje wiatr?

Syndyk liczy na uzyskanie możliwie wysokiej ceny. Stephan Gerhard, dyrektor hotelowego consultingu Treugast, określa ją na 30 do 50 mln euro. To jednak tylko ułamek kwoty, zainwestowanej w ten luksusow obiekt. Gerhard nie jest przekonany, że znajdzie się nabywca, gotowy wyłożyć od 80 do 120 mln. Upadłość działa bowiem jak magnes na szukających okazji. Do tego hotel wymaga inwestycji, uważa Christoph Härle z consultingu Jones Lang LaSalle Hotels. Jest on zdania, że poszerzenie oferty hotelowej o usługi SPA podniesie jego atrakcyjność. SPA wydłuża bowiem sezon, a to zapewnia biznes. Na razie jednak Heiligendamm to adres na piękną pogodę.

Tymczasem hotel pracuje jak co dzień. Nie było żadnych rezygnacji, mówi rzecznik. Dostawcy także nie uciekli. A stali goście, słysząc hiobową wiadomość, rzucili się na rezerwację.

ag / Andrzej Paprzyca

red. odp.: Andrzej Pawlak

Reklama