Na ile bluźnierstwa może sobie pozwolić sztuka? | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 23.09.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Na ile bluźnierstwa może sobie pozwolić sztuka?

Największą uwagę można na siebie zwrócić skandalem - o tym już od dawna wiedzą artyści. Skandal jest tym ostrzejszy, im bardziej dotyka uczuć religijnych. Wrażliwi są nie tylko muzułmanie, także chrześcijanie.

####WICHTIG: Nutzung nur redaktionell mit Filmtitelnennung bzw. Berichterstattung über diesen Film. Buch- und Kalendernutzungen nur nach Absprache#### Das Leben des Brian (Life of Brian, GB 1979, Regie: Terry Jones) Michael Palin, Terence Bayler, Terry Jones, Graham Chapman, Eric idle (2 v.re.) /------- WICHTIG: Nutzung nur redaktionell mit Filmtitelnennung bzw. Berichterstattung über diesen Film. Buch- und Kalendernutzungen nur nach Absprache. --- IMPORTANT: To be used solely for editorial coverage of this specific motion picture/tv programme /RTG13

"Always look on the bright side of life" - ten refren znają wszyscy wielbiciele Monty Pythona

Matka Boska przełożyła przez kolano małego Jezusa i bije go po pupie tak mocno, że aż mu spadła aureola. Obraz "Madonna karcąca dzieciątko w obecności trzech świadków" Maxa Ernsta (1926) wywołał wielkie poruszenie. Nie przez samą treść, tylko przede wszystkim dlatego, że aureola nie może przecież leżeć na ziemi.

In this photo taken June 2nd, 2008 protesters gather outside the Museion museum in Bolzano , northern Italy near a banner saying while the frog on the cross is being shown do not enter the building, referring to a sculpture portraying a green frog nailed to a cross on show inside. Museum officials said Thursday Aug. 28, 2008 the sculpture that has angered Pope Benedict XVI and local officials will continue to be on display. The board of the foundation of the Museion, voted to keep the work by the late German artist Martin Kippenberger, the museum said in a statement. Earlier in August the pope had written a letter to Franz Pahl, the president of the Trentino-Alto Adige region that includes Bolzano, denouncing the sculpture. (It) has offended the religious feelings of many people who consider the cross a symbol of God's love and of our redemption, Pahl quoted the pope as writing in the letter. (AP Photo/Othmar Seehauser)

Protesty w Bolzano

Zielona żaba wisi na krzyżu i trzyma w łapie kufel piwa - ta rzeźba Martina Kippenbergera została wystawiona na widok publiczny w 2008 roku w tyrolskim Bolzano - tuż przed wizytą papieża. "Precz z tym brudem" - wykrzykiwały setki rozjuszonych wiernych, a przed wejściem do muzeum ustawiały się straże. Jeden z polityków przystąpił wręcz do strajku głodowego. Natomiast samemu papieżowi rzeźba też nie przypadła do gustu.

Wielkie poruszenie wśród wiernych wywołał także w 1976 roku film Monthy Pytona "Żywot Briana". W Stanach Zjednoczonych i Anglii chrześcijanie ruszyli na barykady oburzeni na"złośliwy atak na chrześcijaństwo". W Norwegii film ten w ogóle nie trafił na ekrany kin.

Modlitwy przed kinami

In this photo taken May 24, 2008 a view of a green frog nailed to a cross outside an office, during a protest inside the Museion museum in Bolzano , northern Italy. Museum officials said Thursday Aug. 28, 2008 the sculpture that has angered Pope Benedict XVI and local officials will continue to be on display. The board of the foundation of the Museion, voted to keep the work by the late German artist Martin Kippenberger, the museum said in a statement. Earlier in August the pope had written a letter to Franz Pahl, the president of the Trentino-Alto Adige region that includes Bolzano, denouncing the sculpture. (It) has offended the religious feelings of many people who consider the cross a symbol of God's love and of our redemption, (AP Photo/Othmar Seehauser)

Ukrzyżowana żaba Martina Kippenbergera

W roku 1988 Martin Scorsese w filmie "Ostatnie kuszenie Chrystusa" pokazuje Jezusa jako człowieka targanego wątpliwościami, który nie tylko wątpi w siebie samego, ale nie pozbawiony jest seksualnych potrzeb. W proteście przeciwko temu filmowi w Wenecji przez cały dzień bez ustanku biły wszystkie kościelne dzwony. Pojawiły się powszechne protesty. We Francji protestujący podpalili kino, gdzie pokazywano ten film. W Niemczech oburzeni wierni chcieli powstrzymać projekcję filmu i zbierali podpisy oraz wystosowali protestacyjne listy.

Przykład z ostatniej chwili: na festiwalu filmowym w Wenecji reżyser Oliver Seidl pokazuje drugą część swej trylogii "Raj". W części poświęconej wierze jedna z bohaterek onanizuje się krzyżem i w akcie wściekłości zrywa ze ściany portret papieża. W proteście jedna z ultrakatolickich grup składa doniesienie o blasfemii.

Opętanie mas

Muslim protesters burn an American flag during a protest against an anti-Islam film produced in the United States in Makassar, South Sulawesi province, Indonesia, Friday, Sept, 21, 2012. The U.S. has closed its diplomatic missions across Indonesia due to continuing demonstrations over the film Innocence of Muslims, which denigrates the Prophet Muhammad. (AP Photo/Abbas Sandji)

Protesty w Pakistanie

Zamysłem reżysera było przedstawienie religijnego fanatyzmu osamotnionej kobiety. Środki, jakimi się posłużył były drastyczne, ale wymowne. Artyści z Monthy Pythona chcieli pokazać w "Żywocie Briana", jak łatwo jest popaść w religijny dogmatyzm i jak szybko powstaje pragnienie podporządkowania się jakiemuś autorytetowi, co może spowodować trudne do okiełznania masowe ruchy.

Wielu artystów, filmowców czy muzyków posługuje się narzędziem artystycznej prowokacji. Nie chcą przy tym poddawać w wątpliwość kwestii religii czy wiary, lecz wskazują sposoby instrumentalizowania religii. W sztuce istnieje wiele środków, by to wyrazić. Jednym z nich jest łamanie granic.

Interpretacja Petry Bahr pełnomocniczki Kościoła ewangelickiego ds. kultury idzie jeszcze dalej: "Sztuka próbuje traktować tabu czy ograniczenia percepcji w ten sposób, że kreśli nowy obraz świata. W ten sposób można jednak łatwo dotknąć kwestii religijnych. Granice świętości, jakimi chętnie obwarowują się osoby konserwatywne i wierzące prowokują artystów szczególnie do tego, by je łamać."

Gdzie są granice?

ARCHIV - Der britisch-indische Schriftsteller Salman Rushdie (Archivfoto vom 01.02.2009) hat einen Vertrag zur Veröffentlichung seiner Memoiren unterschrieben. Das Buch, in dem Rushdie unter anderem über die Zeit berichten will, in der er wegen Morddrohungen islamischer Fundamentalisten untertauchen musste, soll vermutlich 2012 erscheinen. Das teilte der Verlag Random Haus, der die Biografie weltweit gleichzeitig auf Englisch, Spanisch und Deutsch auf den Markt bringen will, am Donnerstag (21.10.2010) in London mit. Foto: RICARDO MALDONADO +++(c) dpa - Bildfunk+++

Salman Rushdie

Krytyka, piętnowanie zła, nazywanie po imieniu niewygodnych prawd - możnaby pomyśleć, że w Niemczech wszystko to jest dozwolone i na porządku dziennym. Jest tu wolność słowa i nie ma cenzury. Blasfemia w sztuce jest czymś akceptowanym i przyjętym.

Chyba, że tematem staje się prorok Mahomet, bo na żartach o nim jakoś nie poznaje się rosnąca w Niemczech muzułmańska społeczność. Poza protestami w kilku miastach na ogół panuje jeszcze względny spokój. Wyznawcy islamu są co prawda oburzeni obraźliwym filmem video o Mahomecie, ale zachowują spokój i dystansują się od rozwścieczonych wiernych protestujących w krajach arabskich.

Już w czerwcu br., kiedy o tym filmie w ogóle się jeszcze nie mówiło, pisarz Martin Mosebach wzniecił ostrą dyskusję swym esejem "Sztuka i religia - o wartości zakazu". Postulował w nim wprowadzenie cenzury i ostrzejsze karanie blasfemii.

Niemiecki kodeks karny przewiduje już karanie blasfemii, jeżeli ktoś publicznie propaguje pisma obrażające religijne uczucia czy światopogląd innych ludzi w taki sposób, że narusza to porządek publiczny. Grozi za to kara do trzech lat więzienia. Martin Mosebach twierdzi, że to za mało i uważa, że dla klimatu społecznego byłoby lepiej gdyby blasfemię uznano za większe zagrożenie..

Niewiele trzeba

** JAHRESRUECKBLICK ** Theo van Gogh is shown in this August 2001 file picture. Van Gogh, a Dutch filmmaker who had made a film critical of some elements of Islamic culture has been shot dead in Amsterdam on Nov. 2, 2004. (AP Photos/ Willem ten Veldhuys/Dijkstra b.v.)

Reżyser Theo van Gogh zginął w 2004 r. zastrzelony przez islamistę

W swym postulacie pisarz jest jednak odosobniony. Dość jest przykładów twórców i artystów, którzy musieli drżeć o swe życie, bo w oczach wyznawców jakieś religii rzekomo naruszyli granice poprawności. Już w roku 1987 telewizyjny satyryk Rudi Carell był pod ochroną policji po tym, jak w jednym ze skeczy pokazał irańskiego duchownego Ajatollaha Chomeiniego obrzucanego damską bielizną.

Nieco później islamscy fundamentaliści obłożyli fatwą pisarza Salmana Rushdiego. W roku 2004 zginął z rąk religijnych fanatyków holenderski filmowiec Theo van Gogh. Od roku 2005 duński karykaturzysta Kurt Westergaard żyje pod policyjną ochroną. W Niemczech musiał niedawno szukać schronienia irański rapper, któremu także grozi fatwa.

W obecnych czasach wypowiedzi takie jak ta Martina Mosebacha wywołują poirytowanie, zaznacza Petra Bahr. - Jeżeli uprzytomnić sobie, co to oznacza dla artystów w Iranie, w Afryce czy w Afganistanie, widać jak na dłoni, jak absurdalne jest żądanie zaostrzenia kar za blasfemię. Istotą Europy i zachodniej kultury po tak wielu krwawych starciach jest umiejętność tolerowania przekonań innych nawet wtedy, gdy doprowadzają one nas do szału - podkreśla.

Blasfemia się dobrze sprzedaje

ARCHIV - Im spitzen Bustier tritt US-Star Madonna bei einem Konzert in Dortmund auf (Archivfoto vom 17.07.1990). Extravagante Kleidungsstücke von Madonna werden im kommenden Jahr in einer Ausstellung in London zu sehen sein. Die 300 Outfits sollen die gesamte Karriere der «Queen of Pop» umspannen, sagte Kurator Owen am Dienstagabend (26.08.2008). In der Ausstellung «Simply Madonna, Materials of the Girl» in der Old Truman Brauerei im Osten Londons können die Besucher von Februar an zahlreiche Kleider bewundern, die auf Madonnas Konzerten und Videos für Furore sorgten. Foto: Franz-Peter Tschauner (zu dpa 0182 vom 27.08.2008) +++(c) dpa - Report+++

Madonna uwielbia prowokować

A poza tym od dawna już wiadomo, że prowokacja środkami artystycznymi zwracała na siebie największą uwagę. Niektórzy artyści liczą się z tym, że w niektórych krajach być może posypią się kamienie, jeżeli opublikowane będą satyryczne rysunki, które niektórych tylko rozjuszą. Petra Bahr uważa, że dobrze jest, kiedy ludzie mogą zamanifestować swoje oburzenie po urażeniu ich religijnych uczuć.

- Mogą demonstrować, czy powiedzieć 'Tak nie wolno robić!' Albo mogą wyjaśnić, dlaczego coś ich uraziło. Czasami bowiem ludzie w ogóle nie wiedzą, dlaczego innych coś aż tak bardzo uraża- zaznacza.

Ta kwestia pojawia się zawsze, kiedy rozwścieczony tłum w imię swego wyznania podpala domy czy zabija ludzi. Twórcy "Żywotu Briana" wątpią, czy ten film mógłby w ogóle teraz powstać w obliczu agresywnych i przesadnych reakcji religijnych fundamentalistów. Mniej ostrożna jest natomiast Madonna, która swoje występy okrasza wybuchową mieszanką seksu i religii. Watykanowi już od dawna jest to nie w smak. Jej piosenka "Like a prayer" (1989), gdzie paliły się krzyże wywołała megaskandal, ale była w czołówce wszystkich list przebojów i sprzedała się w 10 mln egzemplarzy.

Silke Wuensch / Małgorzata Matzke

red.odp.:Alexandra Jarecka

Reklama