Mursi w Berlinie: ″Egipt będzie cywilnym państwem prawa″ | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 31.01.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Mursi w Berlinie: "Egipt będzie cywilnym państwem prawa"

W czasie rozmów w Berlinie kanclerz Angela Merkel wezwała prezydenta Egiptu do przestrzegania praw człowieka i wolności religijnej. Mohammed Mursi deklarował, że będzie szanował demokrację.

Berlin/ Bundeskanzlerin Angela Merkel (CDU) und der aegyptische Praesident Mohammed Mursi geben sich am Mittwoch (30.01.13) im Bundeskanzleramt in Berlin die Hand. Merkel und Mursi trafen sich, um ueber die innenpolitische Lage in Aegypten zu sprechen. (zu dapd-Text) Foto: Axel Schmidt/dapd

Merkel i Mursi w Berlinie

Osiem i pół godziny. Tyle trwała pierwsza wizyta prezydenta Egiptu Mohammeda Mursiego w Berlinie. Ogłoszony przez niego stan wyjątkowy i trwające w Egipcie zamieszki zmusiły Mursiego do radykalnego skrócenia pobytu. Zamiast planowanych dwóch dni, prezydent Egiptu spędził w stolicy Niemiec tylko pół dnia, odwołał też wizytę we Francji. Po rozmowie z kanclerz Merkel spotkał się jeszcze z ministrem gospodarki Philippem Röslerem.

Wsparcie, ale nie bez warunków

Bundeskanzlerin Angela Merkel (CDU) empfängt am 30.01.2013 in Berlin Ägyptens Präsident Mohammed Mursi mit militärischen Ehren. Foto: Michael Kappeler/dpa +++(c) dpa - Bildfunk+++

Prezydent Mursi w Berlinie

– Niemcy chcą być ważnym partnerem Egiptu – powiedziała kanclerz Merkel na zakończenie konferencji prasowej po spotkaniu z prezydentem Mursim. Swojemu rozmówcy wyraźnie dała jednak do zrozumienia, że Berlin stawia przy tym warunki. Dla niemieckiego rządu jest ważne, by do głosu mogły dochodzić w Egipcie wszystkie siły polityczne, by przestrzegano praw człowieka i zagwarantowana była wolność religijna.

Rozmowa była „bardzo intensywna”, podkreśliła Angela Merkel. Z niemieckiej strony przeważały jednak apele, zwłaszcza o to, by Egipt nie rezygnował z przeprowadzania demokratycznych reform. Prasa w Niemczech podkreśla, że wypowiedź kanclerz utrzymana była w „sceptyczno-wstrzemięźliwym tonie”.

„Ukoronowanie stosunków”

Inaczej Mohammed Mursi, dla którego spotkanie w Berlinie było „ukoronowaniem wzajemnych stosunków”. Jest dumny z tych stosunków i dumny z tego, że Niemcy były jednym z pierwszych państw, które wspierały proces transformacji w Egipcie. Prezydent Egiptu w ogóle sprawiał wrażenie, jakby dokładnie wiedział, czego chcą usłyszeć od niego niemieccy rozmówcy, ocenili komentatorzy.

Activists of the human rights organization Amnesty International with Nefertiti masks protest in front of the chancellery against the visit of Egyptian President Mohammed Morsi prior to a meeting of him with German Chancellor Angela Merkel in Berlin, Germany, Wednesday, Jan. 30, 2013. (Foto:Markus Schreiber/AP/dapd)

Przed Urzędem Kanclerskim protestowała przeciw sytuacji w Egipcie m.in. Amnesty International

Mursi zapewnił, że „Egipt będzie państwem prawa, państwem cywilnym, ani o charakterze wojskowym, ani teokratycznym”. Ogłoszenie stanu wyjątkowego jest przejściowym środkiem zaradczym, który służy „zapewnieniu bezpieczeństwa mieszkańców i położeniu kresu napaściom ze strony przestępczych elementów”. Poza tym Egipt dysponuje stabilnym rządem, który „dzień i noc pracuje dla dobra wszystkich”. Oczekujące Egipt wybory parlamentarne będą ważnym etapem procesu transformacyjnego.

Wspieranie transformacji

Konkretną pomoc w przeprowadzaniu procesów transformacyjnych mogą świadczyć zwłaszcza niemieckie fundacje polityczne. Ich działalność może być platformą, dzięki której do głosu dojdą reprezentanci różnych poglądów, podkreśliła kanclerz Merkel. Dobrze więc, że praca Fundacji Konrada Adenauera będzie się teraz opierała na niemiecko-egipskiej umowie o współpracy kulturalnej, co zapewnia jej pracownikom bezpieczeństwo prawne. W grudniu 2011 roku przedstawicielstwo Fundacji w Kairze zostało przeszukane przez egipską policję pod zarzutem „finansowania z zagranicy”. W ogóle wymiana kulturalna, naukowa i oświatowa są ważnym elementem wsparcia procesu transformacyjnego ze strony Niemiec, zaznaczyła kanclerz.

epa03559797 An Egyptian protester wears a string of empty tear gas canisters and shouts slogans as a protest as clashes with security forces take place nearby at the Corniche in central Cairo, Egypt, 28 January 2013. Clashes took place in central Cairo for a fifth day running, as opposition leaders rejected an invitation from President Mohammed Morsi for talks, saying the constitution first needed to be amended and the government replaced. Protesters threw rocks at police and blocked the Qasr al-Nil Bridge, near the iconic Tahrir Square. EPA/AHMED KHALED *** Local Caption *** 50686366 *** Local Caption *** 50686366

Zamieszki w Egipcie nie ustały także w dniu wizyty Mursiego w Berlinie

61-letni Mohammed Mursi przyjechał do Berlina z nadzieją na uzyskanie od Niemiec pomocy finansowej i przyciągnięcie prywatnych inwestorów. Egipski minister inwestycji Osama Salih przekonuje zwłaszcza do inwestycji w sektorze energetycznym, w tym w energię odnawialną – wiatrową i słoneczną. Niemcy zamierzają wesprzeć gospodarkę Egiptu, ale pod warunkiem, że jak powiedziała kanclerz Merkel, stworzone zostaną „odpowiednie ramy prawne”.

Długi Egiptu opiewają w tej chwili na 2,5 mld euro. Po rozpoczęciu procesu demokratyzacji Niemcy obiecały darowanie długu w wysokości 240 mln euro. Wobec panującej w Egipcie sytuacji temat ten chwilowo został odłożony ad acta. Podobnie jak 350 mln euro pomocy rozwojowej, którą Niemcy obiecały Egiptowi do końca 2014 roku. Ani w tej materii, ani w innej Mursi nie wywiózł z Berlina żadnych konkretnych uzgodnień.

„Nie jestem przeciw Żydom”

W Berlinie poruszone zostały też antysemickie wypowiedzi Mursiego z 2010 roku, kiedy stał na czele Bractwa Muzułmańskiego. Mówił wówczas o Żydach jako o „krwiopijcach” i „potomkach świń”. Słowa te zostały wyrwane z kontekstu - stwierdził prezydent Egiptu - chciał tylko sprzeciwić się stosowaniu przemocy wobec ludności cywilnej. Nie ma nic przeciwko Żydom, ani przeciw judaizmowi. Jako wierzący muzułmanin jest w końcu zobowiązany do zapewnienia wolności wyznania. Mohammed Mursi unikał jednak zarówno przeprosin, jak wyrażenia woli podjęcia dialogu z Izraelem.

dpa, Reuters, DW / Elżbieta Stasik

red. odp.: Bartosz Dudek