Morze Śródziemne pochłonęło już ponad 20 tys. ofiar | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 07.03.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Morze Śródziemne pochłonęło już ponad 20 tys. ofiar

Ludzie uciekają przed bombardowaniami w Syrii, przemocą i korupcją w państwach Afryki i Azji, mając nadzieję na lepsze życie w Europie. Wielu z nich płaci za to najwyższą cenę.

Grupa migrantów u wybrzeży greckiej wyspy Lesbos, 29.02.2020 (picture-alliance/dpa/AP/M. Varaklas)

Grupa migrantów u wybrzeży greckiej wyspy Lesbos, 29.02.2020

Ponad 20 tys. osób utonęło od 2014 r. podczas próby przedostania się przez Morze Śródziemne, podała Międzynarodowa Organizacja do Spraw Migracji (IOM) w Genewie. W przypadku dwóch trzecich tych kobiet, dzieci i mężczyzn nie odnaleziono nawet ciała. 

IOM uwzględnia liczbę ofiar śmiertelnych od początku kryzysu uchodźczego w 2014 roku.

W całym 2019 r. różnymi szlakami prowadzącymi przez Morze Śródziemne przedostało się do Europy jakieś 100 tys. osób, 1885 zginęło. Jak poinformowała dalej Agenda ONZ ds. Migracji, w styczniu i lutym br. próbę dotarcia do Europy drogą morską podjęło 14 tys. migrantów, co najmniej 211 przypłaciło ją życiem.

Najnowsza tragedia zdarzyła się w lutym u wybrzeży Libii, gdzie zatonął gumowy ponton z co najmniej 91 osobami. Wszystkie zaginęły, najprawdopodobniej utonęły. Od tej pory wiadomo o dwunastu kolejnych przypadkach śmiertelnych. W ostatnich dniach morze wyrzuciło na brzeg Tunezji kolejne trzy zwłoki.

IOM opowiada się za legalnymi drogami ucieczki

Od czterech lat zmniejsza się wprawdzie liczba odnotowywanych rokrocznie ofiar śmiertelnych, jak jednak zauważa IOM, biorąc pod uwagę liczbę osób próbujących przedostać się przez Morze Śródziemne, od 2017 r. liczba ofiar śmiertelnych jest znacznie wyższa niż w poprzednich latach.

Międzynarodowa Organizacja do Spraw Migracji domaga się oferowania migrantom więcej dróg legalnej ucieczki, by powstrzymać ich przed korzystaniem z ryzykownych szlaków i z pomocy band przemytniczych, co zbyt często przypłacają życiem.

(dpa, epd / stas)

 

Redakcja poleca

Reklama