Miro Klose asystentem Löwa na mundialu w Rosji | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 09.06.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Miro Klose asystentem Löwa na mundialu w Rosji

Ma za sobą 137 występów w reprezentacji Niemiec i 71 strzelonych bramek. Miro Klose jedzie jako asystent trenera Löwa na mundial do Rosji.

Trainingslager Deutsche Nationalmannschaft - Miroslav Klose (picture-alliance/dpa/Revierfoto)

Miroslav Klose przejmuje rolę trenera

Jak donosi informacyjny portal ntv, 40 - letni Mirosław Klose pojedzie z kadrą Niemiec na MŚ w piłce nożnej do Rosji, bo kończy właśnie indywidualny kurs trenerski w Niemieckim Związku Piłki Nożnej (DFB). Pozwoli on Klosemu trenować niemieckich napastników. Ale po mundialu okres nauki u boku trenera kadry narodowej Joachima Löwa dobiegnie końca i Klose obejmie w FC Bayern młodzieżówkę U17.

Klose od 2001 do 2014 roku był reprezentantem Niemiec, biorąc udział w czterech mundialach i zdobywając w 2002 r. tytuł wicemistrza, a w 2014 mistrza świata. W rozgrywakach mundialowych udało mu się strzelić 16 goli, pozostając do dziś niekwestionowanym rekordzistą. 

Niepozorny  skromny Miro

Jak pisze portal ntv, Klose wystartował z karierą piłkarską stosunkowo późno, bo w wieku 20 lat. Z klubu ligii regionalnej SG Blaubach-Diedelkopf trafił do 1 FC Kaiserslautern i odtąd coraz częściej można było go oglądać w ataku niemieckiej reprezentacji. Szesnaście lat temu, przypomina portal ntv, dzięki bramkom Klosego drużyna prowadzona wówczas przez Rudiego Völlera awansowała podczas MŚ w Korei Płd. i Japonii do finału turnieju.

Portal podkreśla przy tym, że skromnemu Miro nie szczędzono na początku kariery w kadrze Niemiec ostrej krytyki. Eksperci zarzucali mu, że jest skutecznym strzelcem tylko w w meczach ze słabymi drużynami, jak Arabia Saudyjska czy Austria. Przyzwyczajony do gry w tradycyjnym systemie 4-4-2 zawodnik nie radził sobie na początku z nowoczesnymi formatami międzynarodowego futbolu. Ale, jak pisze ntv, „piłkarz ostro pracował, stając się z czasem postrachem drużyn tej klasy światowej, co Argentyna i Brazylia”.

Teamplayer

Również wbrew swojej naturze Miro Klose przejmował z upływem lat coraz bardziej funkcję wiodącego zawodnika w reperezentacji. Podczas MŚ w 2006 r. awansował do roli głównego napastnika w zespole, tłumacząc wtedy młodszemu od siebie Lukasowi Podolskiemu nowy system gry wypracowany przez duet trenerski Jürgena Klinsmanna i Jochima Löwa. „Miro Klose wyzbył się wtedy swojej nieśmiałości i stał się głównym filarem drużyny narodowej – zauważa ntv. I jak podkreśla portal, piłkarz pozostał nim do ostatniego finałowego meczu z Argentyną (1:0) na mundialu 2014 w Brazylii.

W opinii ntv szczególnie ważną dla trenerów cechą piłkarza z Opola była zawsze umiejętność pracy w zespole. Klose nie był jak każdy przeciętny napastnik typem egomana, który nie dostrzegał przed bramką przeciwnika lepiej upozycjonowanych kolegów. Jak pisze ntv, zawodnik do tego stopnia przesadzał, że sam rezygnował niejednokrotnie z szansy oddania strzału. A mimo to „zdobywając 71 bramek w 137 meczach reprezentacji  został rekordzistą”, pokonując nawet legendarnego Gerda Muellera (68 bramek w 62 meczach kadry Niemiec).

„Klose, jak nikt inny, ucieleśnia w reprezentacji oraz w klubach piłkarskich wartości takie jak umiejętność pracy w zespole oraz dyscyplinę – pisze dalej niemiecki portal. Był dobrym duchem zespołu także na ławce rezerwowych i nie miał w przeciwieństwie do Olivera Kahna czy Michaela Ballacka zapędów do władzy.

Trudne czasy w Monachium, rozkwit w Rzymie

Bezinteresowność piłkarza miała jednak także swoje słabe strony. Nie spotykała się ona w klubach z taką życzliwością, jak w kadrze narodowej. Po przejściu z Bremy do FC Bayern Miro Klose nie miał w Monachium łatwego życia. Trener Louis van Gaal, który chciał współpracować wyłącznie z najlepszymi „nie umiał wykorzystać umiejętności piłkarza”. Jednak zawodnik przyjmował to ze spokojem. Dopiero zmiana klubu i przejście do włoskiego Lazio Rom uskrzydliły na dobre zawodnika. Strzelił dla rzymskiego klubu najważniejsze bramki, był uwiebiany przez kibiców i czuł się przez pięć lat w „wiecznym mieście” jak ryba w wodzie.

Od nowego sezonu Miro Klose obejmie w Monachium drużynę U17, to nagroda za to, że odszedł z FC Bayern do Włoch bez żalu i pretensji.

opr. Alexandra Jarecka 

Redakcja poleca

Reklama