Minister obrony Niemiec zaniepokojona manewrami „Zapad 2017“ | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 15.09.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Minister obrony Niemiec zaniepokojona manewrami „Zapad 2017“

Niemiecka minister obrony Ursula von der Leyen z niepokojem śledzi rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe „Zapad 2017“.

Russisch-weißrussisches Großmanöver «Sapad» (picture-alliance/dpa/AP/Vayar Military Agenc)

Kreml zapewnia, że manewry "Zapad 2017" mają charakter pokojowy

Dla Niemiec te gigantyczne ćwiczenia są daleko, ale sojusznicy z NATO „mieli już swoje doświadczenia z Rosją“, a teraz mają do czynienia z potężną koncentracją oddziałów rosyjskich na swojej granicy – powiedziała minister Ursula von der Leyen (CDU) w wywiadzie dla dziennika „Bild”.

Estland Verteidigungsminister Ursula von der Leyen in Tallinn (Getty Images/AFP/R. Pajula)

Minister obrony Niemiec: sceptycznie wobec Rosji

Minister przyznała, że poprzez działania na Ukrainie Rosja zaprzepaściła zaufanie. Państwa sąsiadujące z Rosją i wielu partnerów w NATO jest przekonanych, że oficjalnie podana liczba 12 700 żołnierzy uczestniczących w manewrach w rzeczywistości jest o wiele wyższa. „Jak jest naprawdę, wiedzą tylko Moskwa i Mińsk“ – stwierdziła niemiecka minister obrony.

Solidarność w NATO

Zdaniem von der Leyen Sojusz Północnoatlantycki właściwie zareagował na manewry: spokojnie, ale czujnie. „O tych manewrach wiele wcześniej mówiono, także w Radzie NATO-Rosja“ – przypomniała minister obrony. Dodała, że Polska i kraje bałtyckie chcą odczuć solidarność NATO, a niemiecka armia przyczynia się do tego, stacjonując batalion na Litwie.

Weißrussland Militärmanöver Sapad (picture-alliance/AP Photo/Vayar Military Agency)

"Zapad 2017": Rosja mówi o 12,7 tys. żołnierzy, ekperci nawet o 100 tys.

Dla Polski, Litwy, Łotwy i Estonii „Zapad 2017” to rosyjska próba zastraszenia ich. Mimo zapewnień Kremla, że chodzi o rutynowe ćwiczenia wojskowe, nie ustają podejrzenia, że pod przykrywką manewrów Rosjanie zaczną stacjonować wojsko na granicach z NATO, a fikcyjne państwa Wejsznoria, Lubenia i Besbaria to tak naprawdę zachodni sąsiedzi Rosji.

Były niemiecki generał Bundeswehry Karl-Heinz Lather przyznał w wywiadzie z rozgłośnią Deutschlandfunk, że choć nie wierzy, by Rosja właśnie ćwiczyła inwazję na Polskę i kraje bałtyckie, w pełni rozumie zaniepokojenie tych państw. Kilka miesięcy po ostatnich manewrach „Zapad” w 2013 Rosja zaanektowała Krym.

Transparentna polityka

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział rosyjskiej agencji informacyjnej Ria-Nowosti, że jeśli Rosja myśli o trwałej deeskalacji napięć i unikaniu nieporozumień, musi prowadzić transparentną politykę.

Według oficjalnych informacji Moskwy z manewrach uczestniczy 12 700 żołnierzy, 70 samolotów, 250 czołgów i 10 okrętów wojennych. Przy manewrach od 13 tys. żołnierzy Moskwa musiałaby dopuścić międzynarodowych obserwatorów. Kraje bałtyckie i eksperci wojskowi przypuszczają, że w tegorocznych manewrach "Zapad" może brać udział nawet 100 tys. żołnierzy.

dpa, afp / Katarzyna Domagała

Reklama