Między wiatrem i atomem | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 01.12.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Między wiatrem i atomem

Niemcy uważają, że na energii atomowej należy postawić kreskę, Polacy są zdecydowanie innego zdania. Sceptycznie wyrażają się o niemieckich ideach pozyskiwania energii z wiatru, słońca i spalanych śmieci.

Niedersachsen/ Bundesumweltminister Peter Altmaier (CDU) blickt am Montag (20.08.12) am Windpark Alpha Ventus in der Nordsee vor Borkum waehrend seiner Besichtigung der Forschungsplattform FINO 1 im Rahmen seiner Sommerreise unter dem Motto Energiewende - vor Ort durch ein Fernglas. Im Zentrum der Reise stehen die Themen Energieerzeugung, -transport und -effizienz. Neben dem Besuch des Windparks nimmt Altmaier unter anderem Termine in Varel, Cuxhaven, Bremerhaven (Bremen) und Friedrichskoog (Schleswig-Holstein) wahr. (zu dapd-Text) Foto: Focke Strangmann/dapd

Dwoje sąsiadów, dwie koncepcje energetyczne

Kontrowersyjnie przebiegały dyskusje na XVI Forum Polsko-Niemieckim w Warszawie. Wymianie poglądów, prezentowanych głównie przez ekspertów, towarzyszyło motto „Przyszłość Europy w kontekście polityki energetycznej”.

Po zakończeniu spotkania z współprzewodniczącymi Forum – Cornelią Pieper i Krzysztofem Miszczakiem – rozmawiał nasz warszawski korespondent Michał Jaranowski.

Pamiętajmy o klimacie

Rozmowa z Cornelią Pieper, minister stanu w niemieckim MSZ

DW: Wymiana poglądów na Forum sprawiała wrażenie walki wiatru z atomem. Po stronie niemieckiej występowali zdecydowani zwolennicy energii odnawialnej, a eksperci strony polskiej twardo bronili koncepcji rozwoju energii jądrowej. Zarysował się więc jakby konflikt idei. Jak w tej sytuacji można wyobrazić sobie wspólna politykę energetyczną?

Deutsche Welle Besuch von Cornelia Pieper. MdB, Staatsministerin im Auswärtigen Amt. Stellvertretende Bundesvorsitzende der FDP. Landesvorsitzende FDP Sachsen-Anhalt Foto: DW/Matthias Müller 27.04.2010.

Cornelia Pieper: W pełni respektujemy polskie decyzje

Każdy rząd, każdy kraj dokonuje własnego wyboru polityki energetycznej. Polska podjęła inne decyzje niż Niemcy i my to w pełni respektujemy. Polska postanowiła wybudować do roku 2025 elektrownię atomową, Niemcy zdecydowały natomiast wycofać się z energii jądrowej do roku 2020. W ramach konsensusu społecznego postanowiliśmy dokonać zwrotu w polityce energetycznej. Już obecnie udział energii odnawialnej w wytwarzaniu energii elektrycznej wynosi u nas 25%, a do roku 2020 powinien osiągnąć 35%. Sektor ten zapewnia 400 tys. miejsc pracy i ma stale rosnący udział w eksporcie naszego kraju.

Możemy więc mówić o odmiennych proporcjach, koncepcjach mixu energetycznego czyli tej mieszanki nośników, które tworzą bilans energetyczny. Ważne jest, by kierować się niezmiennym celem polityki energetycznej i klimatycznej, jakim jest redukcja emisji dwutlenku węgla. W tym kontekście przypomnę propozycję pani kanclerz Angeli Merkel, by do końca obecnej dekady Unia Europejska zmniejszyła ową emisję o 30%.

DW: Kilka dni temu Węgry zdecydowały przystąpić do projektu South Stream czyli południowej nitki gazociągu rosyjskiego. Czy oznacza to ostateczne fiasko projektu Nabucco, który miał stanowić alternatywę wobec rosyjskiego monopolu na dostawy gazu do Europy środkowo-wschodniej?

Nie, nie powiedziałabym tego. Nabucco jest wciąż aktualne. To kwestia dywersyfikacji dostaw, dróg transportu energii w Europie i wokół niej. To również dla Niemiec niezmiernie istotna sprawa. Wszelkie trasy, gazociągi, projekty są analizowane. Warunek zasadniczy: muszą spełniać kryteria ekonomiczne.

DW: Czy rurociąg bałtycki nie był tematem w rozmowach polsko – niemieckich?

Nie. Problemy, jakie wcześniej wystąpiły, zostały rozwiązane. Na wszelkie inne kwestie jesteśmy otwarci.

Niemiecki zwrot nas zaskoczył

Rozmowa z Krzysztofem Miszczakiem, dyrektorem Biura Pełnomocnika Premiera RP ds. Dialogu Międzynarodowego

DW: Jakie szanse daje Pan wspólnej europejskiej polityce energetycznej w sytuacji kryzysu finansów, gospodarki, tożsamości?

Krzysztof Miszczak, Direktor des Büros des MP-Generalbevollmächtigten für Internationalen Dialog

Krzysztof Miszczak: Polityka energetyczna to polityka bezpieczeństwa

Znikome, przynajmniej w najbliższym czasie. We wspomnianym kontekście dyskusja polsko – niemiecka jest bardzo ważna, ponieważ ścierają się w niej dwa skrajne podejścia. Z jednej strony pada akcent na energię jądrową, z drugiej - na odnawialną. Nie ma większej skrajności, i z tego punktu widzenia taki dyskurs może być interesujący dla innych członków Unii Europejskiej. Istnieje wszakże pewne ograniczenie – traktatowe. Polityka energetyczna leży mianowicie w suwerennej kompetencji państwa narodowego. Nie wykluczałbym jednak, ze w wyniku szerszej dyskusji nie pojawi się impuls w kierunku zmian traktatowych.

DW: A jeśli potraktować politykę energetyczną jako część polityki bezpieczne, to sprawa wygląda nieco inaczej…

Trafna uwaga. W realnych kategoriach rzecz ujmując, nie polityka zagraniczna czy obronna bezpośrednio dotyka obywatela, lecz właśnie energetyczna. Mówiąc w uproszczeniu, odczuwa się jej rezultaty natychmiast, gdy zabraknie prądu, gdy mniej w kieszeni zostaje… Jest to swoista presja do działań wspólnych, integrujących.

DW: Ale jak myśleć o poważnych, wspólnych krokach, gdy – jak na tym forum – nie widać zrozumienia dla pozycji partnera. Polacy chcą budować siłownie atomowe, a Niemcy wycofują się z atomu, jakby to była technologia przeszłości. Jedni i drudzy dziwią się i pytają, dlaczego to robicie?

Każda koncepcja opiera się na wyliczeniach, badaniach, analizach. Ale żeby rozumieć, trzeba wiedzieć, co partner zamierza. Sęk w tym, że strona niemiecka nie informuje nas o zasadniczych zmianach swej polityki energetycznej. Jako państwo na dorobku zostaliśmy kompletnie zaskoczeni zamknięciem rozdziału jądrowego. Podkreślam „państwo na dorobku”, ponieważ sąsiad po drugiej stronie Niemiec, Francja, ma prawo być o wiele mniej zaskoczona. Różny jest przecież potencjał i poziom stosunków. Francja czerpie energię z kilkudziesięciu elektrowni atomowych, a my jesteśmy krytykowani za plany budowy jednej. Liczymy na dynamikę rozwoju. Nasi zachodni sąsiedzi jakby zapomnieli, że właśnie ten rodzaj energii nadał ich gospodarce przed laty przyśpieszenie. Zbudowane wówczas siłownie nie odpowiadają dzisiejszym standardom. A my chcemy wybudować elektrownie w oparciu o najbardziej nowoczesne i bezpieczne dziś technologie. Paradoks, że posiadają je Niemcy. Podstawą zrozumienia jest wymiana szczerych, pełnych informacji.

DW: Z tego punktu widzenia forum spełniło swą rolę.

Mam nadzieję. Nie tylko profesorowie, ale także wielu młodych ludzi, dyskutowało z wielkim zaangażowaniem. To dobry znak.

Rozmawiał. Michał Jaranowski

red.odp.: Małgorzata Matzke