Merkel: nie ma żadnego uzasadnienia dla powojennych wypędzeń | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 20.06.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Merkel: nie ma żadnego uzasadnienia dla powojennych wypędzeń

W Dniu Pamięci o Ofiarach Ucieczek i Wypędzeń Merkel przypomniała o powojennych ofiarach, wymieniając je jednym tchem z dzisiejszymi uchodźcami.

Vertreibung Vertriebene Deutsche Polen (picture-alliance/akg-images)

Niemcy opuszczają Prusy Wschodnie po wojnie

- Ucieczki i wypędzenia są doświadczeniami, które miały wpływ na naszą przeszłość i które kształtują także naszą teraźniejszość - powiedziała Merkel podczas obchodów Dnia Pamięci o Ofiarach Ucieczek i Wypędzeń w środę (20.06.) w Berlinie. 

- Niemieccy wypędzeni ze stron ojczystych byli ofiarami, których spotkała bolesna krzywda – podkreśliła szefowa niemieckiego rządu.

Merkel zastrzegła, że Niemcy nie mieszają przyczyn ze skutkami. - Wypędzenie i ucieczka Niemcówbyły bezpośrednim skutkiem rozpętanej przez Niemców drugiej wojny światowej i strasznych zbrodni popełnionych przez narodowo-socjalistyczną dyktaturę - powiedziała.

- Nie zmienia to jednak faktu, że dla wypędzeń nie ma ani moralnego, ani politycznego uzasadnienia – zastrzegła Merkel. Uczestnicy uroczystości w Niemieckim Muzeum Historii skwitowali tę wypowiedź długimi oklaskami.    

Merkel powiedziała, że w wyniku ucieczek i wypędzeń życie straciło około dwóch milionów Niemców. Zdaniem wielu historyków liczba ofiar śmiertelnych przymusowych wysiedleń była znacznie niższa.

- Skutki katastrof wojny, Holokaustu i wypędzenia odczuwalne są po dzień dzisiejszy - zaznaczyła niemiecka kanclerz. 

Migracja problemem europejskim

Nawiązując do aktualnego sporu o politykę migracyjną, Merkel skrytykowała tych, którzy „podejmują decyzję ze szkodą dla innych”. – Migracja jest dziś wyzwaniem europejskim - zaznaczyła dodając, że większość współczesnych uchodźców jest też ofiarami.

- Migracje są centralnym globalnym problemem naszych czasów - mówiła przypominając, że według najnowszych danych, na świecie jest obecnie 68 mln uciekinierów.

Merkel oświadczyła, że Niemcy czują się nadal zobowiązane do udzielania schronienia ludziom uciekającym przed prześladowaniami, a równocześnie chcą utrzymać jedność Unii Europejskiej.

Bawaria chce odsyłać z granicy

Bawarska CSU – jeden z koalicjantów tworzących rząd Merkel, domaga się zawracania z niemieckiej granicy wszystkich migrantów, którzy zarejestrowali się wcześniej w innym kraju UE. Merkel jest przeciwna temu rozwiązaniu, ponieważ obawia się, że będzie ono miało negatywne skutki dla innych krajów, a przede wszystkim dla Włoch i Grecji.  W drodze do Europy większość uchodźców dociera najpierw do tych dwóch krajów.

Imigrant chwali Niemcy

Przed wystąpieniem Merkel głos zabrał pochodzący ze Sri Lanki imigrant Umeswaran Arunagirinathan, który jako dziecko wyemigrował na początku lat 90. do Niemiec. Pracujący obecnie jako lekarz były uchodźca przedstawił tragiczne warunki życia w swoim ogarniętym wojną domową kraju i historię ucieczki do Niemiec, która powiodła się tylko dzięki sowicie opłaconym przemytnikom. – Dzisiaj jestem szczęśliwy i wdzięczny, że mogę żyć w demokratycznym kraju, w Niemczech - mówił Arunagirinathan. – Nie czuję się tutaj obco, wręcz przeciwnie -zapewnił.    

Szef Związku Wypędzonych o Polsce 

Szef Związku Wypędzonych (BdV) Bernd Fabritius przypomniał uczestnikom, że Dzień Pamięci poświęcony jest przede wszystkim niemieckim ofiarom wypędzeń z czasów wojny i to o nich powinno się w tym dniu pamiętać.

Następca Eriki Steinbach na stanowisku przewodniczącego BdV zwrócił uwagę na poprawę w ostatnich latach relacji z Polską, co pozwala na wspólne upamiętnienie niemieckich ofiar wojny.

Fabritius wspomniał o ekshumacji i uroczystym pochowaniu 265 niemieckich cywilów, których w lutym i marcu 1945 sowieckie służby specjalne osadziły w obozie pod Bydgoszczą i tam pozbawiły życia.     

- Pogrzeb na cmentarzu Stare Czarnowo był dla mnie wielkim przeżyciem. Jeszcze 30 lat temu wspólne upamiętnienie zmarłych obu stron nie byłoby w Polsce możliwe - mówił szef BdV, podkreślając, że stało się to możliwe dopiero pod „wspólnym europejskim dachem” stało się to możliwe. – Nigdy więcej narodowe granice nie powinny przeszkadzać w oddawaniu czci zmarłym - zakończył swoje wystąpienie Fabritius. 

Dzień Pamięci o Ofiarach Ucieczek i Wypędzeń ustanowił w 2014 roku rząd Angeli Merkel. Od 2015 roku obchodzony jest 20 czerwca - w Światowy Dzień Uchodźcy. Niemieckie ziomkostwai bawarska CSU preferowały inną datę – 5 sierpnia na pamiątkę uchwalenia w 1950 roku Karty Wypędzonych, jednak SPD nie zgodziła się na to. 

 

Redakcja poleca