Merkel: najpierw europejskie treści, potem personalia | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 10.06.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Merkel: najpierw europejskie treści, potem personalia

W prowadzonej ostro dyskusji wokół nowego przewodniczącego Komisji Europejskiej kanclerz Angela Merkel ma nadzieję na znalezienie kompromisu. Ważniejsze od personaliów są jednak treści UE, uważa kanclerz.

Mini-Gipfel in Schweden Merkel im Boot Symbolbild in einem Boot sitzen

Trójka ze sternikiem?

- Jean-Claude Juncker jest dla mnie kandydatem i chcę go mieć na stanowisku szefa KE, powiedziałam to w Niemczech i powtarzam jeszcze raz – stwierdziła Angela Merkel podsumowując unijny miniszczyt w szwedzkim Harpsundzie. Nie było to jednak głównym tematem rozmów między Merkel i szefami rządów Wielkiej Brytanii, Szwecji i Holandii Davidem Cameronem, Fredrikem Reinfeldtem i Markiem Rutte.

Przede wszystkim chodziło na tym nieformalnym spotkaniu o europejską agendę na następne pięć lat, powiedziała kanclerz. Europejski wzrost gospodarczy jest kruchy i musi walczyć o swoje miejsce w światowej gospodarce. UE potrzebuje dlatego impulsów wzrostu gospodarczego, reform strukturalnych i dalszego rozwoju rynku wewnętrznego przede wszystkim na rynku energetycznym, także rozwoju technologii cyfrowych. Nowe miejsca pracy stworzy branża usługowa i gospodarka cyfrowa. Dlatego centralnym tematem Europy musi być wolny handel. Ważna pozostaje także swoboda przemieszczania się, chociaż dla uniknięcia nadużyć w korzystaniu ze świadczeń socjalnych trzeba zrobić wszystko, by do takich dadużyć nie dopuścić. Na wszystkie te tematy prowadzona jest intensywna dyskusja także w Niemczech. – Musimy rozpocząć pracę, chcemy zacząć mówienie o treściach – podsumowała Angela Merkel.

PE i Rada Europejska muszą działać wspólnie

Merkel zapowiedziała, że zatwierdzona jednomyślnie w Harpsundzie strategia rozwoju zostanie przekazana przewodniczącemu Rady Europejskiej Hermanowi Van Rompuy'owi, by wyraźnie pokazać, co jest „naszymi kluczowymi zadaniami”. W minionych latach Parlament Europejski i Rada Europejska szły różnymi drogami. Teraz trzeba wykorzystać szansę, by uzgodnić wspólne treści i wspólne zadania.

Kanzlerin Angela Merkel Schweden Pressekonferenz Harpsund

Od lewej: Mark Rutte, Angela Merkel, Fredrik Reinfeldt i David Cameron na konferencji prasowej w szwedzkim Harpsundzie, 10.06.2014

Zapytana przez dziennikarzy o dyskusję personalną wokół Jeana-Claude‘a Junckera kanclerz naszkicowała kompromisowe rozwiązanie. Umów trzeba przestrzegać, zaznaczyła. Zgodnie z nimi obsadzenie stanowiska przewodniczącego Komisji Europejskiej proponuje Rada Europejska złożona z przywódców 28 państw członkowskich UE zakładając, że propozycja zostanie zaakceptowana przez większość PE. – Tym samym wiemy, że nie możemy podjąć takiej decyzji sami – zaznaczyła Merkel. Z drugiej strony także Parlament Europejski wie, że propozycję musi wysunąć Rada Europejska. – Jeżeli będziemy mądrzy, będziemy respektowali się jako instytucje – stwierdziła kanclerz. Dlatego poprosiła Van Rompuy’a o przejęcie roli mediatora. Pozostajemy przy przyjętym wcześniej planie, że Rada Europejska podejmie decyzję w sprawie szefa KE w końcu czerwca, zapowiedziała Angela Merkel.

Groźby są błędną drogą

Wspólne roztrzygnięcia muszą być podejmowane w europejskim duchu, powiedziała Merkel pod adresem brytyjskiego premiera Davida Camerona.- Na groźby nie ma tu miejsca – dodała kanclerz. Cameron, który sprzeciwia się obsadzeniu stanowiska szefa KE przez Junckera, zagroził wystąpieniem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Kay-Alexander Scholz / Elżbieta Stasik

red. odp.: Małgorzata Matzke