Mayer: ″Azyl dla tureckich oficerów jest nieodzowny″ | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 10.05.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Mayer: "Azyl dla tureckich oficerów jest nieodzowny"

Kilku tureckich wojskowych otrzymało azyl w Niemczech. Stephena Mayera*, rzecznika ds. wewnętrznych klubu poselskiego CDU/CSU w Bundestagu, martwi stan praworządności w Turcji.

Deutsche Welle: Jak Pan sądzi, czy udzielenie przez Niemcy azylu wysokim rangą tureckim wojskowym zatrudnionym w bazach NATO odbije się na niemiecko-tureckich relacjach?

Stephen Mayer*: W pierwszej kolejności interesuje mnie, że zapadła teraz decyzja przynajmniej w kilku przypadkach, i że tureckim obywatelom ubiegającym się o azyl, którzy służyli w tureckim wojsku, udzielimy ochrony w naszym kraju. Chodzi o to, aby każdy przypadek był rozpatrzony indywidualnie, żeby bez ingerencji politycznej sprawdzić, czy danej osobie grożą prześladowania w jej kraju pochodzenia – w tym przypadku w Turcji -  czy też nie grożą. Dopiero w drugim etapie można się zająć kwestią, jak to wszystko wpłynie na dwustronne stosunki między Niemcami i Turcją. Ta kwestia nie ma, z mojego punktu widzenia, żadnego znaczenia.

DW: Rzeczywiście żadnego znaczenia?

SM: Moim zdaniem jest to logiczne, że takim osobom -  które jeśli wrócą do swego kraju i prawdopodobnie zostaną aresztowane już na lotnisku lub przydarzy im się coś gorszego –  jak na przykład tym tureckim oficerom, przyznaje się azyl w Niemczech. To w mojej opinii wiąże się z aktualnymi wydarzeniami w Turcji.

DW: Co jest ważne przy tych procedurach azylowych?

SM: Dla mnie istotne jest, aby procedury azylowe w Niemczech opierały się na obowiązujących przepisach i nie podlegały politycznym naciskom. Znamienna było w tym konkretnym przypadku tureckich oficerów, którzy w Niemczech złożyli wniosek o azyl, próba ingerencji szefa tureckiego MON w procedurę azylową, gdyż domagał się od rządu Niemiec, aby załatwił te wnioski odmownie. To jest właśnie ta istotna różnica między Turcją a Niemcami.

Stephan Mayer (picture-alliance/dpa/K. Schindler)

Stephan Mayer (CSU) jest prawnikiem, od 2002 zasiada w Bundestagu

I w najwyższym stopniu powinno nas zaniepokoić, że obecnie niemożliwe są w Turcji postępowania zgodne z zasadami rzetelnego procesu sądowego, że w gruncie rzeczy też prezydent Erdogan ustanawia prawo. W związku z tym myślę, że zapewnienie tureckim oficerom azylu w Niemczech jest w chwili obecnej nie tylko dopuszczalne, lecz ze względów humanitarnych, ale i ze względów prawnych nieodzowne i konieczne. 

DW: A jak Niemcy zapewnią osobom, które wystąpiły o azyl i ich rodzinom, bezpieczeństwo, żeby im się nic nie stało?

SM: Niemcy są oczywiście zobowiązane nie tylko do tego, aby zapewnić tym osobom rzetelne postępowanie azylowe, ale też konieczną ochronę i opiekę. Jeśli okazałoby się, że osoby te w Niemczech są zagrożone, wtedy odpowiednie organy bezpieczeństwa w danym kraju związkowym musiałyby podjąć odpowiednie środki ochronny.

DW: Czy po tym,jak ws. pierwszychwniosków o azyl zostały podjęte pozytywne decyzje, można generalnie przyjąć, że ubiegać się o azyl?

SM: Zasadniczą cechą niemieckiego systemu azylowego jest to, że sprawdza się każdy przypadek z osobna.

Dlatego stwierdzenia natury ogólnej, że w przypadku wniosków azylowych tureckich oficerów będzie się postępować tak a nie inaczej, nie są możliwe. Zakładam, że szczególnie w przypadku tureckich oficerów – a mamy uwzględniając ich rodziny do czynienia z 414 osobami – zostanie im zapewniona pełna ochrona, jak długo w ich kraju ojczystym narażeni są na ryzyko doznania poważnej krzywdy, utraty życia lub prześladowań politycznych.

DW: Czy są jakieś sygnały, jak w przyszłości będzie postępował Urząd Federalny ds. Migracji i Uchodźców?

SM: Oczywiście w naszej Komisji Spraw Wewnętrznych Bundestagu wysłuchamy sprawozdania o ostatnich zdarzeniach, szczególnie, jeśli chodzi o tureckich oficerów, którzy złożyli w Niemczech wniosek o azyl. Ale jeszcze raz powtórzę, że Urząd Federalny ds. Migracji i Uchodźców sprawdza te wnioski o azyl bez jakichkolwiek wpływów politycznych, czyli ani nie na żądanie ministerstwa, ani parlamentu czy Komisji do Spraw Wewnętrznych. Sprawa przyznania azylu tureckim oficerom i ich rodzinom nie jest z góry przesądzona i nie leży w gestii polityki. Odpowiada za to wyłącznie Urząd Federalny ds. Migracji i Uchodźców, który podejmuje decyzje na podstawie obowiązujących przepisów azylowych.

DW: Wrócę do mojego pierwszego pytania.Jak te decyzje o przyznaniu azylu wpłyną na niemiecko-tureckie relacje?

SM: Trzeba poczekać na reakcję tureckiego rządu na pozytywne decyzje. Mogę tylko apelować do tureckiego rządu i mieć nadzieję, że prezydent Erdogan zareaguje rozsądnie i uzna, że Niemcy są państwem prawa, i że w Niemczech to nie rząd rozstrzyga, komu udziela ochrony, a komu nie. Mam nadzieję, że pozytywne decyzje odnośnie wniosków azylowych nie wpłyną na to, że i tak już bardzo napięte dwustronne stosunki między Niemcami a Turcją eskalują.Oba kraje są, w mojej ocenie, akurat w tak trudnym czasie, silnie od siebie uzależnione, żeby świadomie ryzykować jeszcze dalsze pogorszenie wzajemnych relacji.

Stephan Mayer* (CSU) jest prawnikiem, od 2002 zasiada w Bundestagu. Jest członkiem Komisji Spraw Zagranicznych i rzecznikiem ds. wewnętrznych klubu parlamentarnego CDU/CSU.

Rozmawiał Wolfgang Dick.