Martin Schulz jednak nie będzie szefem MSZ | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 09.02.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Martin Schulz jednak nie będzie szefem MSZ

Szef SPD zapowiedział, że nie wejdzie do nowego rządu Angeli Merkel. To reakcja na krytykę pod jego adresem z szeregów własnej partii.

Martin Schulz nie obejmie fukcji szefa MSZ

Martin Schulz nie obejmie fukcji szefa MSZ

Martin Schulz nie obejmie stanowiska ministra spraw zagranicznych w nowym niemieckim rządzie. Szef SPD reaguje w ten sposób na burzliwą debatę w szeregach jego partii. - Rezygnuję z wejścia w skład nowego rządu i mam nadzieję, że zakończy to debatę o personaliach w SPD – oświadczył Schulz. Polityk dodał, że zamieszanie wokół obsady stanowiska zagraża pozytywnemu wynikowi referendum, w którym członkowie partii mają zdecydować, czy chcą koalicji z Merkel, czy nie.

W czasie negocjacji nowej umowy koalicyjnej między socjaldemokratami i chadekami ustalono, że Martin Schulz będzie przyszłym szefem dyplomacji. Schulz miał zastąpić na tym stanowisku Sigmara Gabriela, także z SPD. Decyzja wywołała jednak niezadowolenie wielu członków partii. Broni nie składał także sam Gabriel, który w wywiadzie prasowym zaznaczał, że jest dobrym szefem MSZ i skarżył się na to, jak go potraktowano. - Pozostaje tylko ubolewać nad tym, jak bardzo pozbawione szacunku stało się w SPD wzajemne postępowanie – stwierdził. Gabriel, zarzucając też Schulzowi złamanie danego mu słowa. "Gabriel wygrał próbę sił z Schulzem" - tak niemieckie media interpretują całą sprawę. 

Czy to koniec kariery Schulza?

Nie wiadomo, jaka przyszłość czeka teraz Martina Schulza, który ogłaszając chęć objęcia stanowiska szefa MSZ zapowiedział jednocześnie rezygnację z funkcji przewodniczącego SPD. Postanowiono, że stery w partii przejmie szefowa frakcji SPD w parlamencie Andrea Nahles. Wiele wskazuje na to, że Schulz zostanie teraz odstawiony w partii na boczny tor.

Wewnętrzne przepychanki o fotel ministra spraw zagranicznych wystawiają SPD fatalne świadectwo. Niemieckie media mówią o „obrzucaniu się błotem”. Krytyki nie szczędzi też opozycja. Marco Buschmann z FDP powiedział, że wielka koalicja demontuje się, zanim powstała. Przepychanki między Gabrielem i Schulzem przychodzą w krytycznym dla SPD momencie. Niebawem w partii rozpocznie się wielkie głosowanie, w którym członkowie ugrupowania zdecydują, czy dać zielone światło dla wielkiej koalicji z chadekami.

Wojciech Szymański/Berlin

Redakcja poleca