Maraton pojednania | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 18.06.2011
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Maraton pojednania

W piątek (17.06.11) minęła 20. rocznica podpisania „Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy”. Czy 20-lecie dobrego sąsiedztwa jest okazją do laurów czy nowych zadań domowych?

default

Pojednanie to nie bieg przez płotki, choć i Polacy, i Niemcy nie raz przeskakiwali własny cień. To maraton pojednania. 20 lat po Traktacie o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy intelektualiści, politycy i publicyści z Polski i Niemiec, podsumowali niedawno stosunki między obu państwami i narodami w poznańskim Instytucie Zachodnim. Bo choć traktat z 17 czerwca 1991 r. powstał w innej rzeczywistości, to jego litera nie zwietrzała, jak zauważył prowadzący dyskusję Jacek Żakowski z „Polityki”.

Polen Konferenz Wege der Versöhnung

Adam Krzeminski ("Polityka"), Ryszard Kalisz (SLD), Angelika Schwall-Düren (SPD), Gabriele Lessner ("taz"), Jacek Zakowski ("Polityka")


„Cud pojednania”

O „cudzie pojednania” mówił Adam Krzemiński, publicysta i znawca problematyki polsko-niemieckiej. Po „wojnie papierowej” i „muzealnej”, po kopiowaniu rozwiązań niemiecko-francuskich, pojednanie polsko-niemieckie jest dziś modelem także w relacjach z Ukraińcami czy Litwinami – argumentował Krzemiński.

Czy wobec różnicy potencjałów Polska jest dziś dla Republiki Federalnej jeszcze „podopiecznym” czy już „partnerem”? – pytał Żakowski. Ramy europejskie i instytucjonalne są dobre, by pielęgnować stosunki dwustronne i trójstronne (Trójkąt Weimarski) – zauważyła Angelica Schwall-Düren (SPD), minister ds. Europy i mediów Nadrenii Północnej - Westfalii. Według niej polsko-niemiecki tandem powinien być motorem stabilizacji UE i odnowy kulejącego solidaryzmu. Zbliżająca się prezydencja Polski w Radzie UE jest „szansą” i może pomóc znaleźć wspólny mianownik w sprawach trudnych, jak wspólna polityka rolna.


„Kamień filozoficzny” eurogeneracji a „niemieckie strachy”

Polen Konferenz Wege der Versöhnung

Polscy rolnicy protestują przed siedzibą Komisji Europejskiej w Brukseli. 23 maja 2011

„Niemieckie strachy” mają coraz mniejszą siłę rażenia, a archetyp Niemca jako „dyżurnego wroga” zbladł. Przedwyborcze zagrywki pokazały nieskuteczność grania „kartą niemiecką“, którą nie można już wygrać wyborów – argumentował Żakowski. Dziś Bundeswehra walczy w Afganistanie, a emocje wzbudza niemiecka nieinterwencja w Libii. Podsycanie resentymentów i obaw przed niemieckim rewanżyzmem są mało skutecznym paliwem wyborczym, choć polskie środowisko narodowo-konserwatywne chętnie wyciąga Niemca jak królika z rękawa. W walce z populizmem może pomóc „tożsamość obywatelska” w nowej Europie, która powinna być silniejsza od narodowej – uważa Ryszard Kalisz (SLD).

Nowoczesna Europa jest wspólnotą kulturową, a nie etniczną, jak w XIX w. Jesteśmy świadkami najgłębszej zmiany pokoleniowej od wojny. Do głosu dochodzi nowa generacja, socjalizowana po europejsku. Dla niej „wojna jest tak odległa, jak wojny punickie, a PRL pachnie legendą, którą straszy się dzieci”. Ale właśnie to młode pokolenie musi znaleźć klucz do przyszłości, patrząc na historię jak na „kamień filozoficzny” – analizował Krzemiński.

Parę faktów o mitach

„Marzę o tym, żeby Niemiec, który mieszka 80 km od granicy, znał Polskę tak dobrze, jak Majorkę” – zwierzył się Kalisz. My, Polacy i Niemcy, ciągle dryfujemy w morzu wzajemnych stereotypów. Stereotypy powstają „z daleka”, w kontaktach sąsiedzkich nie krążą – uważa Bernard Gaida, prezes związku stowarzyszeń niemieckich w Polsce. Stereotypy nie są straszne także dla korespondentki berlińskiego taz, Gabriele Lesser. Bo są i te pozytywne („Polak kocha wolność”), i te, pomagające przełamać schematy myślenia – tłumaczyła Lesser i wskazywała na „polnische Wirtschaft” („polską gospodarkę”) jako wzór godny naśladowania. Po kryzysie może powrócić „polnische Wirtschaft” (czyli bałagan, dop. red), bo stereotyp to kod językowy odporny na zmiany. Zamiast walczyć ze stereotypami lepiej wprowadzać nowe kody, np. „polską propagandę sukcesu” – uważa tymczasem Krzemiński. Dlaczego nie mówić o Polakach, którzy swoją innowacyjnością podbili niemiecki rynek?

Mniejszości: Kość niezgody czy „pomost” pojednania?

Polen Konferenz Wege der Versöhnung

Mniejszość niemiecka w Polsce i Polonia w Niemczech marzą o lepszych warunkach nauki języka. Bernard Gaida i Alexander Zając (od l.) w IŻ w Poznaniu, 9.06.2011 r.

Trzeba mówić o sprawach trudnych, by „pojednanie” nie zmieniło się w „kicz pojednania” (Klaus Bachmann), podkreślił Gaida. Według niego mniejszości mogą odegrać rolę „pomostu” między obu państwami i narodami. Traktat z 1991 r. był „rewolucyjny”, bo potwierdził istnienie mniejszości niemieckiej w Polsce – przyznał Gaida. Dla Polonii w Niemczech „nie było tak różowo”, powiedział Alexander Zając, wiceszef Konwentu Polskich Organizacji w Niemczech. Uchwała Bundestagu z 10 czerwca br., w której zrehabilitowano mniejszość polską, zdelegalizowaną dekretem Göringa z 1940 r., to „pierwszy wymierny dokument, podkreślający zrozumienie dla Polaków. To krok we właściwym kierunku, ale nie milowy. Teraz potrzebne jest wsparcie godne mniejszości” – powiedział DW mecenas Stefan Hambura, berliński adwokat. I Gaida, i Zając, mówili o braku warunków do optymalnego rozwoju nauczania dwujęzycznego w obu państwach.


Polen Konferenz Wege der Versöhnung

Kluczem jest kultura i oświata. Wolfgang Bittner, Bernard Gaida, Alexander Zając, Stefan Chwin, Jacek Żakowski, IZ Poznań, 9.06.2011 r.

Asymetria świadomości polsko-niemieckiej obecna jest też w literaturze. Polskim pisarzom udało się „wyjść poza własny los”. Gdy ci wprowadzili Niemca jako bohatera literackiego, Niemcy nostalgicznie powracali do swoich ziem ojczystych – twierdzi Stefan Chwin, pisarz i literaturoznawca. Wolfgang Bittner przyznał, że w jego prozie nie ma narratora Polaka, bo nie mógłby stworzyć takiego autentycznego bohatera.

Deficyty w kulturze niemieckiej to problem „niedodebatowania” – podsumował Żakowski. Rzeczywiście, gdy 10 czerwca Bundestag przyjmował uchwałę, podsumowującą XX-lecie relacji polsko-niemieckich, media polskie huczały, a niemieckie – milczały. Postęp obustronnej wiedzy jest niewielki, po obu Odry i Nysy krążą stereotypy, a media straciły „charakter nauczycielski”, nie tłumaczą już rzeczywistości – mówił Adam Krzemiński także na tegorocznych Polsko-Niemieckich Dniach Mediów Zielonej Górze. Na tym samym spotkaniu szef stacji MDR, Wolfgang Kenntemich, wysunął postulat utworzenia polsko-niemieckiej stacji telewizyjnej na wzór niemiecko-francuskiego kanału Arte.

Deficyty w stosunkach polsko-niemieckich istnieją, ale jedno jest pewne: nie są potrzebne polsko-niemieckie egzorcyzmy, ale konstruktywne debaty. Znacznie skuteczniejsi niż „dziadek z Wermachtu” czy Erika Steinbach, są dziś Klose i Podolski.

Magdalena Szaniawska-Schwabe

red. odp.:

Konferencja „Drogi Pojednania” odbyła się 9 czerwca 2011 r. w poznańskim IZ. DW objęła tę konferencję patronatem medialnym.

Reklama