Macron chce „prawdziwej” europejskiej armii. Chodzi o obronę granic | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 06.11.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Macron chce „prawdziwej” europejskiej armii. Chodzi o obronę granic

Prezydent Francji obawia się, że u granic Europy stanąć mogą obce potęgi jak Rosja lub USA. Pomocna byłaby wspólna europejska armia.

Anschlagspläne auf Macron (Reuters/E. Laurent)

Emmanuel Macron

Prezydent Francji Emmanuel Macron domaga się stworzenia europejskiej armii z prawdziwego zdarzenia. Jak twierdzi, bez takiej armii nie będzie można bronić Europy. W wywiadzie dla rozgłośni Europe 1 wyjaśnił, że ma na myśli Rosję, która „stoi u naszych granic i która mogłaby stać się zagrożeniem. Europejczycy nie mogą się zdać tylko na Stany Zjednoczone” – podkreślił prezydent.

Macron ostrzega przed „autorytarnymi potęgami, które wzrastają u granic Europy i które się znów zbroją. Europa musi mieć na uwadze Chiny, Rosję czy nawet USA”.

Zdaniem francuskiego prezydenta zapowiedziane przez prezydenta Donalda Trumpa wycofanie się z układu rozbrojeniowego INF, zawartego z Rosją, jest niebezpieczne dla Europy.

„Kto jest główną ofiarą?” – zapytał retorycznie Macron. „Europa i jej bezpieczeństwo”.

Już w ubiegłym roku francuski prezydent wystąpił z pomysłem, by do roku 2020 stworzyć w Europie wspólne oddziały interwencyjne na wypadek kryzysów. Proponuje on także wspólny budżet obronny i wspólną militarną doktrynę.

Bez entuzjazmu

Rząd RFN i Komisja Europejska zareagowały powściągliwie na ten pomysł. Szefowa niemieckiego MON Ursula von der Leyen oświadczyła, że europejska armia musiałaby zostać powołana wewnątrz UE a nie poza nią. – W tym celu przed rokiem stworzyliśmy Europejską Unię Obronną – przypomniała.

Prezydent Macron jest zdania, że nawet po brexicie będzie można liczyć na Wielką Brytanię jako partnera europejskich inicjatyw, podczas gdy Berlin i UE podchodzą do tego sceptycznie.

Atomexplosion im Mururoa Atoll 1971 (AP)

Po opuszczeniu UE przez Wielką Brytanię Francja pozostanie jedynym mocarstwem atomowym w ramach wspólnoty. Na zdj. próbny wybuch francuskiej bomby atomowej we francuskiej Polinezji (1971)

Rzeczniczka Komisji Europejskiej podkreśliła, że stworzenie europejskiej armii mogłoby być „dopiero ostatnim krokiem”. – Mógłby on stać na końcu procesu tworzenia bardziej widocznej i znaczącej tożsamości obronnej Unii Europejskiej – wyjaśniała.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker ostatnio w roku 2016 wystąpił z inicjatywą stworzenia europejskiej armii. Sam prezydent Macron już w ubiegłym roku sugerował, by do roku 2020 w Europie stworzyć wspólne oddziały interwencyjne na przypadek kryzysów. Postulat stworzenia europejskiej armii jest od dawna życzeniem Francuzów: pochodzi jeszcze z lat 50-tych XX wieku.

(dpa,afp/ma)

Redakcja poleca

Reklama