Kryzys żywnościowy. „Rosja bierze cały świat na zakładnika” | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 24.06.2022
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Kryzys żywnościowy. „Rosja bierze cały świat na zakładnika”

Rosyjska inwazja na Ukraine dramatycznie zaostrzyła kryzys żywnościowy na świecie. Uczestnicy międzynarodowej konferencji w Berlinie próbują znaleźć rozwiązania.

Zablokowanie przez rosyjską inwazję eksportu zboża z Ukrainy zaostrzyło kryzys żywnościowy na świecie

Zablokowanie przez rosyjską inwazję eksportu zboża z Ukrainy zaostrzyło kryzys żywnościowy na świecie

Rosja świadomie wykorzystuje głód jako broń i „bierze świat na zakładnika” – mówiła szefowa niemieckiej dyplomacji Annalena Baerbock przed otwarciem w piątek (24.06.2022) w Berlinie międzynarodowej konferencji o bezpieczeństwie żywnościowym. Na spotkanie niemiecki rząd zaprosił przedstawicieli 50 organizacji i krajów, w tym 40 ministrów. Konferencja ma przygotować także rozpoczynający się w niedzielę szczyt G7 w bawarskim Elmau, gdzie walka z głodem będzie jednym z głównych tematów.

– Nasze przesłanie jako G7 jest jasne: nie dopuścimy do tego, by rosyjska wojna napastnicza wtrąciła świat w kryzys głodu. Działamy razem – mówiła Baerbock na spotkaniu z uczestniczącym w konferencji sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem.

Szefowa dyplomacji Niemiec Annalena Baerbock i sekretarz stanu USA Antony Blinken na spotkaniu w Berlinie

Szefowa dyplomacji Niemiec Annalena Baerbock i sekretarz stanu USA Antony Blinken na spotkaniu w Berlinie

Według Baerbock aktualnie 345 milionów ludzi w 82 krajach świata jest zagrożonych głodem. Powodów jest wiele: konflikty regionalne, susze, konsekwencje zmian klimatu i pandemia koronawirusa. Tymczasem Rosja blokuje transport zboża w ukraińskich portach, a ceny żywności w Afryce i na Bliskim Wschodzie eksplodują.

Rosja wywołała tsunami

Kryzys głodu piętrzy się przed nami „niczym zagrażająca życiu fala” – mówiła Baerbock na konferencji prasowej. A napaść Rosji na Ukrainę „zrobiła z tej fali tsunami”, dodała. Skrytykowała też Moskwę za to, że próbuje obwiniać Zachód i zachodnie sankcje o kryzys żywnościowy. – To fake news – mówiła, wskazując, że rosyjski eksport zboża nie jest obłożony sankcjami. – Rosja blokuje ukraińskie porty i ostrzeliwuje spichlerze ze zbożem – powiedziała Baerbock. 

Międzynarodowa konferencja w Berlinie, poświęcona walce z kryzysem żywnościowym

Międzynarodowa konferencja w Berlinie, poświęcona walce z kryzysem żywnościowym

W krótkim czasie, jak mówiła, należy znaleźć alternatywne drogi transportu i zwiększyć pomoc humanitarną dla zagrożonych kryzysem głodu krajów, jak również opracować długofalowe strategie bezpieczeństwa żywnościowego, jak np. zwiększenie produkcji żywności w krajach afrykańskich i ograniczenie zależności od importu.

Potrzeba 44 mld euro

Według niemieckiej minister w ostatnim czasie udało się w większym stopniu wywozić ukraińskie zboże koleją przez Rumunię. Od lipca planowany jest jeden transport dziennie. Otwarte mają zostać także inne drogi, w tym przez Polskę oraz Dunajem. Minister rolnictwa Cem Özdemir przyznał, że ta strategia natrafia na „logistyczne granice”, bo nie ma do dyspozycji wystarczającej liczby ciężarówek i wagonów. – Napotykamy na wąskie gardła, a ceny szybują – mówił Özdemir.

Zablokowany przez Rosję port w Mariupolu w Ukrainie

Zablokowany przez Rosję port w Mariupolu w Ukrainie

Baerbock zaapelowała o zwiększenie pomocy na walkę z głodem. – W tym roku potrzeba 44 miliardów euro. Dopiero połowę udało się sfinansować – powiedziała. Zastrzegła, że celem konferencji w Berlinie nie jest jednak deklarowanie konkretnych kwot wsparcia, a wskazanie kierunków działań na przyszłość. Uboższe kraje musza się lepiej przygotować na kryzysy, wyjaśniła. – Chodzi o to, by jakoś opanować to tsunami – powiedziała Baerbock.

Przed rosyjską inwazją Ukraina eksportowała miesięcznie około 5 milionów ton zboża. Według danych niemieckiego rządu eksport ten zmniejszył się po rozpoczęciu wojny do 350 tysięcy ton, a w maju wzrósł do 1,7 mln ton.

AFP, ARD/ widz

Świat. Obawa o brak pszenicy