1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Koronawirus zagraża powodzianom

20 lipca 2021

Władze niemieckich regionów, dotkniętych przez powódź ostrzegają mieszkańców i wolontariuszy przed zwiększonym ryzykiem zakażenia koronawirusem i apelują o szczepienie się.

https://p.dw.com/p/3xkYW
Wolontariusze pomagaja w usuwaniu skutków powodzi w Sinzig na zachodzie Niemiec
Wolontariusze pomagają w usuwaniu skutków powodzi w Sinzig na zachodzie NiemiecZdjęcie: Natalia Smolentceva/DW

Kilka dni po katastrofie powodziowej na zachodzie Niemiec miejscowe władze ostrzegają przed kolejnym niebezpieczeństwem – szybkim rozprzestrzenianiem się koronawirusa w tymczasowych kwaterach dla powodzian czy w trakcie akcji pomocy i usuwania skutków kataklizmu. – Wielu ludzi przebywa obecnie razem na niewielkiej przestrzeni, aby wspólnie walczyć z kryzysem – wskazał w rozmowie z siecią redakcji RND David Freichel ze sztabu ds. walki z koronawirusem w kancelarii rządu krajowego Nadrenii-Palatynatu. I ostrzegł, że walka z katastrofą powodziową nie może być wydarzeniem, przez które koronawirus się rozniesie.  

Z obawy, że tak właśnie się stanie, władze krajowe i powiatowe wysłały do rejonu katastrofy autobus, w którym mieszkańcy mogą zaszczepić się na COVID-19 bez wcześniejszej rejestracji. Według resortu zdrowia w Moguncji w autobusie można także zrobić szybki test na koronawirusa. – Szczepienia i testy to najważniejsze środki zapobiegające wzrostowi infekcji – podkreślił rzecznik ministerstwa. – W obliczu poważnych zniszczeń infrastruktury zagrożenie jest duże – dodał.

Szczepionek nie zabraknie

Władze Nadrenii-Północnej Westfalii nie planują na razie podobnej akcji szczepień na terenach dotkniętych powodzią, ale – jak poinformował agencję DPA rzecznik miejscowego ministerstwa zdrowia – lokalnym władzom udostępnione zostaną dodatkowe kontyngenty szczepionek na COVID-19. – Rozumiem, że ludzie na terenach dotkniętych kataklizmem mają teraz zupełnie inne zmartwienia niż koronawirus. Ale jeżeli zaczną się wzajemnie zarażać, na przykład w tymczasowych kwaterach, będzie to dodatkowym obciążeniem – przestrzegł minister zdrowia Nadrenii Północnej-Westfalii Karl-Josef Laumann. – Dlatego udostępniamy tym regionom tyle szczepionek, ile potrzebują.

Zdaniem polityka SPD i partyjnego eksperta w dziedzinie zdrowia Karla Lauterbacha we wspólnych zbiorowych kwaterach dla powodzian ryzyko zakażenia się koronawirusem jest bardzo wysokie. Dlatego – jak ocenił – poszkodowani powinni zostać zakwaterowani osobno, np. w hotelach. – Byłoby fatalne, gdyby dramatyczna sytuacja w regionach powodziowych stała się jeszcze trudniejsza przez masowe zakażenia wariantem Delta (koronawirusa) – powiedział Lauterbach grupie medialnej Funke, apelując o wysyłanie mobilnych punktów szczepień na te tereny.

Liczby zakażonych rosną

Jak na razie siedmiodniowy wskaźnik zapadalności na COVID-19 w regionach powodzi jest niski i nie przekracza 4 na 100 tysięcy mieszkańców. Tymczasem od ponad tygodnia w całych Niemczech statystyki zakażeń znów szybko rosną. Niemiecki Instytut Roberta Kocha (RKI) podał we wtorek (20.07.2021), że w ciągu minionej doby odnotował 1183 nowe przypadki zakażenia koronawirusem. To o 83 procent więcej niż przed tygodniem. Zmarły 34 osoby. Wskaźnik zapadalności wzrósł z 10,3 do 10,9 na 100 tysięcy mieszkańców w ciągu siedmiu dni.

Przewodniczący Światowego Towarzystwa Medycznego Frank-Ulrich Montgomery
Przewodniczący Światowego Towarzystwa Medycznego Frank-Ulrich MontgomeryZdjęcie: DW

Dlatego niemieccy eksperci ostrzegają przed zbyt szybkim znoszeniem obowiązujących jeszcze obostrzeń pandemicznych. – Zniesienie w tej chwili ograniczeń dotyczących naszych kontaktów oraz otwarcie wszystkiego byłoby niezwykle groźne – powiedział przewodniczący Światowego Towarzystwa medycznego Frank Ulrich Montgomery gazetom grupy medialnej Funke. – Kto tak czyni, ryzykuje wejście w czwartą falę – ostrzegł, wskazując, że nawet stopniowe znoszenie obostrzeń w minionych tygodniach doprowadziło do wzrostu wskaźnika zapadalności na COVID-19. Liczba zakażonych podwaja się z tygodnia na tydzień. Montgomery uważa, że we wnętrzach i wszędzie, gdzie nie sposób zachować odległości, utrzymać należy obowiązek noszenia maseczek oraz zachowania dystansu.

Mniej chętnych do szczepień

Zaapelował on jednocześnie do mieszkańców o odpowiedzialne zachowanie i ostrożność. – Kto chce uniknąć kolejnego totalnego lockdownu, kto chce umożliwić naszym dzieciom i młodzieży normalną naukę w szkołach, ten dobrowolnie będzie trzymał się tych reguł – powiedział szef Światowego Towarzystwa Medycznego.

Brak chętnych do zaszczepienia się na COVID-19 w centrum szczepień w Attendorn w Nadrenii Płn.-Westfalii
Brak chętnych do zaszczepienia się na COVID-19 w centrum szczepień w Attendorn w Nadrenii Płn.-WestfaliiZdjęcie: Rene Traut/dpa/picture alliance

Z danych RKI wynika, że już 60 procent mieszkańców Niemiec otrzymało co najmniej jedną dawkę szczepionki na COVID-19, a 46,7 procent jest zaszczepionych w pełni. Jednak i w Niemczech tempo szczepień spada, a chętnych jest coraz mniej, choć jeszcze kilka tygodni temu o termin szczepienia było niezwykle trudno. W środę zamknięte zostanie pierwsze z sześciu centrów szczepień w Berlinie – na dawnym lotnisku Tempelhof. Powodem jest słabnące zainteresowanie oraz wysokie koszty utrzymania. Do września przestaną działać pozostałe centra, a ciężar szczepień przejmą praktyki lekarskie. W stolicy Niemiec siedmiodniowy wskaźnik zapadalności na COVID-19 wzrósł we wtorek do 18 na 100 tysięcy mieszkańców.

(DPA, AFP/ widz)