Koronawirus. WHO krytykuje media za „infodemię” | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 03.02.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Koronawirus. WHO krytykuje media za „infodemię”

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) skarży się na sposób informowania o koronawirusie przez media na całym świecie. WHO rozpoczęła teraz własną kampanię informacyjną.

Ubrany w specjalny kombinezon lekarz na oddziale zakaźnym w Chinach

Najwięcej zachorowań wywołanych najnowszym koronawirusem odnotowano w Chinach kontynentalnych

Pojawieniu się wirusa „2019-nCoV” towarzyszyła ogromnych rozmiarów „infodemia”, czyli zalew informacji – twierdzi Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) z siedzibą w Genewie. Niektóre informacje na temat tego koronawirusa są prawdziwe, inne nie – krytykuje WHO.

Ponieważ zalew tych informacji utrudnia rozróżnianie między faktami a mitami, WHO rozpoczęła własną wielką kampanię informacyjną w mediach społecznościowych. Ma odpowiedzieć na takie pytania jak np. czy antybiotyki nadają się do zapobiegania i leczenia koronawirusa? Odpowiedź brzmi – nie, ponieważ antybiotyki nie działają przeciwko wirusom, lecz bakteriom.

Inne poruszane w kampanii pytanie dotyczy stosowania czosnku. Jak podaje WHO nie ma żadnych dowodów na to, że jedzenie czosnku zapobiega zarażeniu wirusem.

Niemiecki minister zdrowia Jens Spahn odpowiada na pytania reporterów

Niemiecki minister zdrowia Jens Spahn zapewnia, że Niemcy przygotowane są do walki z koronawirusem

WHO rozprawia się także z rozpowszechnionymi lękami. I tak, nie należy obawiać się przyjmowania paczek czy listów z Chin, ponieważ wirusy nie przeżywają długo na tego typu przedmiotach. WHO radzi natomiast, by często myć ręce, nawet jeśli "na oko" nie są brudne. Chorzy powinni kaszleć, zasłaniając usta łokciem, wycierać nos chusteczkami i wrzucać je do oddzielnych, zamkniętych pojemników na śmieci.

Jak naprawdę niebezpieczny jest koronawirus?

Nawet jeśli eksperci szacują, że najnowszym koronawirusem zarażone są w Chinach dziesiątki tysięcy osób, to w porównaniu z liczbą ludności w tym kraju (1,4 mld) nadal nie jest to jeszcze zbyt wysoki współczynnik. Na obecnym etapie WHO nie jest w stanie dokładnie określić współczynnika śmiertelności. Z dotychczasowych doświadczeń wynika jednak, że może on wynosić około 2 procent. Tym samym wirus „2019-nCoV” jest mniej niebezpieczny niż inne wywołane przez koronawirusy choroby, takie jak SARS czy MERS. W latach 2002-2003 według danych oficjalnych na SARS zachorowało 8096 osób. 774 z nich zmarły, najwięcej w Chinach kontynentalnych i w Hongkongu. Współczynnik śmiertelności wyniósł tym samym 9,5 proc.

Najnowszy koronawirus

Najnowszy koronawirus

Bardziej niebezpieczny okazał się MERS. Na MERS od września 2012 r. zachorowało 2494 osób, zmarło 858 – oznacza to współczynnik śmiertelności dochodzący do niemal 35 proc.

Dla porównania, corocznie na grypę choruje w Niemczech od dwóch do 14 mln osób. W czasie najgorszej fali grypy w ostatnich latach (2017-2018) zmarło 25 tys. osób. Według danych WHO na całym świecie na grypę umiera corocznie od 290 tys. do 650 tys. osób.

(DPA, AFP/du)

Redakcja poleca