Koronawirus groźny dla personelu medycznego w Chinach | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 14.02.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Koronawirus groźny dla personelu medycznego w Chinach

Napływające z Chin liczby budzą zaniepokojenie. Ponad 1700 lekarzy i innych pracowników służby zdrowia zaraziło się już wirusem COVID-19. Przyczyną tego jest niewystarczająca ilość ubrań i masek ochronnych.

China Wuhan Jinyintan Hospital (picture-alliance/AP/Chinatopix)

Lekarze ze szpitala Jinyintan w Wuhan

W walce z epidemią wirusa COVID-19 zarażeniu nim uległo do tej pory ponad 1700 lekarzy, pielęgniarek i innych członków personelu pomocniczego w szpitalach. Poinformował o tym chiński państwowy kanał telewizyjny CCTV.

Co najmniej sześć osób z personelu pomocniczego zmarło wskutek zakażenia wirusem. Większość osób zakażonych walczyła z epidemią w prowincji Hubei w środkowych Chinach, gdzie wirus COVID-19 najwcześniej dał o sobie znać w jej stolicy – mieście Wuhan.

Niedostatek odzieży i masek ochronnych w tym mieście doprowadził do tego, że lekarze musieli kilkakrotnie używać tych samych ubrań, co zwiększało ich ryzyko zarażenia się wirusem.

China Wuhan Jinyintan Hospital (picture-alliance/AP/Chinatopix)

Szpital Jinyintan w Wuhan

Podane liczby należy traktować ostrożnie

Podane przez chińskie władze informacje na temat liczby chorych i zmarłych na koronawirusa należy traktować ostrożnie. Ogólna liczba chorych ma wynosić obecnie prawie 64 tysiące, a zmarłych około 1400 osób. Eksperci są jednak zdania, że faktyczne liczby mogą być wyższe od podanych, ponieważ poza Chinami w ponad dwudziestu państwach świata stwierdzono około 580 przypadków zachorowań na wirusa COVID-19. W Niemczech stwierdzono ich do tej pory 16.

– Nie jesteśmy w tej chwili w stanie jednoznacznie ustalić dynamiki rozprzestrzeniania się tego wirusa – powiedział przewodniczący Instytutu Robertza Kocha w Berlinie Lothar Wieler. Z zebranych do tej pory informacji wynika, że wywołana nim choroba płuc przebiega podobnie jak ciężki przypadek grypy.

Statek wycieczkowy Westerdam (AFP/Tang Chhin Sothy)

Załoga i pasażerowie wycieczkowca "Westerdam" wreszcie mogli zejść na ląd

Ulga na statku wycieczkowym "Westerdam"

Po wielodniowym krążeniu po wodach azjatyckich, pierwsi z niespełna 2300 pasażerów i członków załogi wycieczkowca "Westerdam" mogli zejść na ląd w Kambodży. Przedtem statek ten, z obawy przed przywleczeniem wirusa COVID-19, nie mógł zawinąć do portów w Tajlandii, na Tajwanie, w Japonii, na wyspie Guam, ani na Filipinach. Na szczęście okazało się, że żadna z osób na jego pokładzie, podejrzana o zarażenie się wirusem COVID-19, nie jest chora. Wśród pasażerów tego statku było także 57 Niemców. Pierwsi z nich jeszcze dziś (14.02.2020) wieczorem odlecą do Niemiec. Pozostali powrócą do kraju jutro, w sobotę 15 lutego.

Lotnictwo pasażerskie ponosi duże straty

Wirus COVID-19 przysparza coraz większych strat gospodarce. Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) mówi, że lotnictwo pasażerskie straciło w pierwszym kwartale tego roku od 4 do 5 mld dolarów.

WHO: Olimpiada w Tokio nie jest zagrożona

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) nie dostrzega żadnego powodu, jak twierdzi Międzynarodowy Komitet Olimpijski (IOC), do odwołania letnich igrzysk olimpijskich w Tokio. WHO nie zaleciła także przeniesienia ich w inne miejsce. Nie ma także potrzeby do opracowania jakichś innych planów zastępczych. Olimpiada w Tokio odbędzie się od 24 lipca do 9 sierpnia.

(DW, DPA, AFP, Reuter / jak)

Chcesz skomentować nasze artykuły? Dołącz do nas na Facebooku! >>

Reklama