Koronakryzys. Handlowcy apelują do konsumentów o więcej dyscypliny | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 31.07.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Koronakryzys. Handlowcy apelują do konsumentów o więcej dyscypliny

Niemiecki handel detaliczny obawia się nowej fali pandemii. Już teraz grozi mu fala upadłości. Niemiecki Związek Handlu Detalicznego (HDE) upomina klientów o zachowanie większej dyscypliny.

Handlowcy boją się skutków koronakryzysu (picture-alliance/NurPhoto/Y. Tang)

Handel detaliczyn obawia się kolejnych bankructw

Niemiecki handel detaliczny stoi w obliczu ogromnych strat wskutek epidemii koronawirusa. Wiele placówek handlowych z najwyższym trudem przetrzymało wprowadzone na początku pandemii ograniczenia. HDE zaapelował więc do klientów o przestrzeganie zaleceń higienicznych i porządkowych wprowadzonych z myślą zmniejszenia ryzyka zarażenia się koronawirusem.

Prezes HDE Josef Sanktjohanser powiedział, że "dużym niepokojem napełnia go nieprzestrzeganie przez część klientów wprowadzonych zaleceń i wzrost liczby osób zarażonych koronawirusem". Do klientów wystosował apel o zwiększone poczucie odpowiedzialności. "Nie pozwólmy zniszczyć tego, co już osiągneliśmy", oświadczył Sanktjohanser.

50 tysiącom handlowców zagraża bankructwo

Drugi lockdown sprawiłby, że wiele placówek handlowych byłoby nie do uratowania, powiedział dalej prezes HDE. W ocenie Niemieckiego Związku Handlu Detalicznego wskutek pierwszego lockdownu w Niemczech około 50 tysiącom sklepów grozi zamknięcie. Pominąwszy sklepy spożywcze, koronakryzys już przyniósł niemieckiemu handlowi 40 mld euro strat.

Handlowcy boją się skutków pandemii (picture-alliance/Xinhua News Agency/S. Yuqi)

Handlowcy apelują do klientów o rozsądek i noszenie maseczek

W marcu, kwietniu i w maju przeciętny kupujący wydał podczas wizyty w sklepie około 10 procent mniej pieniędzy niż zwykle. Obroty handlu spadły także dalej w czerwcu. Federalny Urząd Statystyczny w Wiesbaden podał, że w czerwcu dochody handlu zmniejszyły się o 1,6 procent w porównaniu z sytuacją w maju. Największe straty poniósł handel odzieżowy. W trudnej sytuacji znalazły się także domy towarowe i inne placówki. Kwitnie za to handel internetowy i sprzedaż wysyłkowa.

Niepojąco wysoka liczba nowych zachorowań

Handlowców teraz niepokoi szczególnie zagrożenie koniecznością zamknięcia sklepów w związku z ponownym wzrostem liczby osób zarażonych koronawirusem. W ciągu ubiegłych 24 godzin, jak podał Instytut Roberta Kocha w Berlinie, odnotowano 870 nowych przypadków. W czwartek 30 lipca było ich ponad 900, najwięcej od maja.

Zgodnie z przepisami, jeżeli w jakimś powiecie lub mieście liczba nowych zarażeń przekroczy 50 na 100 tys. mieszkańców w ciągu tygodnia, należy tam wprowadzić ponowne zaostrzenia.

Takie posunięcie mogłoby dodatkowo utrudnić, i tak już niewesołą, sytuację w handlu detalicznym. Jak powiedział prezes HDE Sanktjohanser: "Jeśli pierwsza fala pandemii wywołała tak dramatyczne skutki w handlu, to nawet nie chcę sobie wyobrażać, czym mogłaby zakończyć się druga fala, Dla wielu handlowców, którzy z trudem przetrzymali pierwszą, druga fala oznaczałaby nieuchronne bankructwo ".

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>

W ocenie Federalnej Agencji Pracy na razie liczba upadłości w zaskakujący sposób jest nieznaczna. Jest ich mniej niż podczas światowego kryzysu gospodarczego i finansowego. Sytuacja może jednak zmienić się na gorsze jesienią, twiedzą analitycy Agencji.

Obejrzyj wideo 04:35

Koronakryzys. Jak głęboka będzie recesja?