Koniec bierności. Niepełnosprawni uczą się samoobrony | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 12.11.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Koniec bierności. Niepełnosprawni uczą się samoobrony

Niemało osób niepełnosprawnych pogodziło się z tym, że się im złorzeczy, obrzuca wyzwiskami, albo grozi pobiciem. Jednak coraz większa grupa się temu przeciwstawia. Tego, jak się bronić, uczą się na specjalnych kursach.

Zajęcia z samoobrony wzmacniają pewność siebie

Zajęcia z samoobrony wzmacniają pewność siebie

Barczysty mężczyzna staje przed kobietą na wózku inwalidzkim i nagle zadaje jej cios w twarz. Elisabeth Geuer, która swemu napastnikowi sięga może do pasa, stara się nie okazywać strachu. Jedną ręką kieruje wózkiem, drugą odpiera atak. Napastnik Nils Thate z kpiną w głosie mówi „Proszę mnie nie głaskać. Nie jestem psem”.

Oczywiście Thate tylko na pozór atakuje niepełnosprawną kobietę. W rzeczywistości uczy ją, jak ma się bronić.

Nie chcą być ofiarami

11 uczestników kursu poczyniło w życiu różne przykre doświadczenia. Tu, na szkoleniu, chcą pokonać bezsilność i strach.

Elisabeth Geuer ma 16 lat. Przyszła na świat z rozszczepieniem kręgosłupa. Na udział w kursie zdecydowała się po tym, gdy jakś11-latka zagroziła jej, że przewróci jej wózek inwalidzki. - To nie byłoby takie trudne – wspomina Elisabeth. Wtedy przyszedł jej na pomoc brat. Teraz chce się sama nauczyć reagować na zaczepki i groźby.

Es ist normal anders zu sein

Osoby na wózkach inwalidzkich dość mają zaczepek i gróźb

Henning Schulze nie kryje złości, gdy opowiada jak pobili go koledzy na boisku szkolnym. - Postanowiłem nauczyć się kilku chwytów samoobrony - wyjaśnia. Henning miał wtedy 16 lat, dziś ma 25, „ale ta złość ciągle we mnie siedzi” – mówi, uderzając pięściami w worek bokserski.

Nils Thate prowadzi szkołę samoobrony w Bremie. Ten muskularny mężczyzna od 20 lat oferuje kursy samoobrony dla osób na wózkach inwalidzkich. W Langenhagen taki kurs odbywa się po raz trzeci. - Chodzi o to, by siłę przeciwnika skierować przeciwko niemu, by zyskać przewagę dzięki szybkości, by zaskoczyć go - podkreśla trener.

„Nie daj po sobie poznać, że się boisz”

Reagowanie na przemoc, kiedy siedzi się na wózku inwalidzkim, nie jest takie proste. Gdy cios nadejdzie z przodu, wózek toczy się do tyłu. Nadto przeciwnicy są sobie nierówni. Dlatego na kursach samoobrony uczestnicy uczą się też, jak nie dopuszczać do niebezpiecznych sytuacji. - Ważna jest postawa i gestykulacja. Grunt to nie dać po sobie poznać, że się boisz i głośno krzyczeć – wyjaśnia Ulrike Kriebel z Koła Sportowego dla osób na wózkach inwalidzkich w Langenhagen.

Kriebel organizuje kursy i sama w nich uczestniczy. - Wiedza o tym, jak się zachować w różnych sytuacjach, daje poczucie bezpieczeństwa – podkreśla.

Selbstverteidigung im Rollstuhl

Trener Nils Thate demonstruje chwyty samoobrony

Koło Sportowe w Langenhagen zaangażowało Nilsa Thate jako instruktora po tym, gdy 15-letnia członkini została w ciągu tygodnia dwukrotnie zaatakowana.

Nie tylko nauka samoobrony

Osoby na wózkach inwalidzkich uczą się na kursach nie tylko samoobrony. Coraz częściej uprawiają też różne sztuki walki, mówi Helmut Gensler, instruktor sztuk walki w Niemieckim Stowarzyszeniu Sportu Osób na Wózkach Inwalidzkich. Zwiększenie motywacji do działania i wiary we własne siły to nie jedyne pozytywne efekty, wyniesione z treningu. - Wiele ćwiczeń przypomina terapię ruchową, ponieważ wpływają na wzmocnienie siły mięśni i poprawiają koordynację ruchów - zaznacza instruktor.

Holger Liedtke, instruktor samoobrony w Bremerhaven, wydał nawet podręcznik samoobrony dla osób na wózkach inwalidzkich. Jego tytuł „Selbstverteidigung für Rollstuhlfahrer“.

Od 2013 roku kursy dla osób na wózkach inwalidzkich mają odbywać się regularnie co sześć tygodni. Zainteresowanie jest duże. Oczekiwania jeszcze większe.

dpa / Iwona D. Metzner

red. odp. Małgorzata Matzke

Reklama