Konferencja szefów dyplomacji G20 w Bonn. ″Piękne obrazki″ | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 16.02.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Konferencja szefów dyplomacji G20 w Bonn. "Piękne obrazki"

Dwudniowe spotkanie ministrów spraw zagranicznych grupy G20 w Bonn odbywa sie w trybie kryzysowym. Jego uczestnicy ciekawi są przede wszystkim nowego szefa dyplomacji USA.

Niepewność i niepokoje szerzą się na całym świecie. Nie tylko od momentu wprowadzenia się do Białego Domu Donalda Trumpa. Ale od tego momentu nic nie jest tak pewne jak to, że nic nie jest pewne. Dlatego dobrze, że istnieją takie fora, na których politycy mogą nieformalnie porozmawiać. "Nieformalnie" oznacza w tym kontekście, że nie podejmowane są żadne wiążące zobowiązania.

Takim forum jest właśnie G20. Od 1 grudnia 2016 Niemcy objęły prezydencję grupy i organizują serię konferencji na poziomie ministrów, których uwieńczeniem ma być szczyt szefów państw i rządów G20 w lipcu w Hamburgu. Spotkanie ministrów spraw Zagranicznych G20 w Bonn w czwartek i w piątek (16-17.02) to jeden z najważniejszych kamieni milowych na drodze do tego szczytu, tym bardziej że po raz pierwszy spotkają się tu m. in. nowy Sekretarz Stanu USA Rex Tillerson z jego rosyjskim odpowiednikiem Sergiejem Ławrowem.

Deutschland G 20 Außenministertreffen in Bonn Tillerson und Lawrow (picture-alliance/dpa/A. Shcherbak)

Tillerson i Ławrow w Bonn (16.02.17)

Ambitna agenda

Niemcy zaserwowali uczestnikom obszerną agendę. Oprócz klasycznych tematów takich jak wolny handel, regulacja rynków finansowych i ochrona klimatu znalazła się na niej także walka przeciwko światowym epidemiom. Nie może zabraknąć oczywiście też tak ważnych tematów jak terroryzm, migracja i uchodźcy. Niemcy chcą przekonać państwa grupy G20 do planu zwalczania przyczyn migracji już na miejscu.

– Ta inicjatywa to propozycja opracowana przez międzynarodowe instytucje oraz ministrów finansów i pomocy rozwojowej grupy G20, która pomóc ma w przyciąganiu prywatnych inwestycji szczególnie w infrastrukturę – tłumaczył niemiecki koordynator tzw. szerpa Lars–Hendrik Roller.

Claudia Schmuckler z Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej DGAP uważa jednak, że sama agenda nie jest najważniejsza. Ważniejsze jest wzajemne poznawanie się i nieformalna wymiana poglądów. – W tym przypadku jest to szczególnie ważne, bo jest to pierwszy "punkt kontaktowy" z USA. Jaka jest ich pozycja w ważnych dla G20 sprawach?

Trump podchodził do wszystkich tych tematów krytycznie – do wolnego handlu, ale także i walki z protekcjonizmem. Trump jest przeciwnikiem multilateralnych porozumień, przeciwnikiem międzynarodowych organizacji – uważa Schmuckler. Strona niemiecka podkreśla z kolei, że "globalne problemy wymagają globalnych rozwiązań". – Przy tym pomóc powinna grupa G20. Multilateralizm i współpraca w takich obszarach jak handel będzie priorytetem niemieckiego rządu – wyjaśnił Roller.

Piękne obrazki dla elektoratu?

Claudia Schmuckler uważa jednak, że niemiecka prezydencja w grupie G20 przypada na trudne czasy. – Światowej gospodarce nie wiedzie się dobrze. Mamy nowego prezydenta USA, w przypadku którego nie wiadomo jak obchodzić się z USA jako partnerem. Będziemy mieli bardzo wczesny szczyt G20 w lipcu ponieważ w Niemczech nadchodzą wybory. To wszystko utrudnia podejmowanie znaczących decyzji – wylicza Schmuckler.

Zdaniem niektórych ekspertów, to nie przypadek, że Niemcy starali się o przejęcie prezydencji G20 właśnie w roku wyborczym. – To ma wiele wspólnego z walką wyborczą. Z perspektywy innych państw G20 wykorzystywana jest do tego, by dostarczyć elektoratowi w Niemczech ładne obrazki. To nie jest akurat to, czego inne państwa oczekują od prezydencji G20 – zauważa Heribert Dieter z berlińskiej Fundacji Nauka i Polityka.

Matthias von Hein / Bartosz Dudek

Reklama