Komisja Europejska: nowe ekologiczne normy dla producentów pojazdów | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 13.07.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Komisja Europejska: nowe ekologiczne normy dla producentów pojazdów

Do 2020 roku nowo wyprodukowane samochody będą musiały spełniać normę emisji 95 g CO2 na sto kilometrów - postuluje Komisja Europejska.

Komisja Europejska zmusza koncerny motoryzacyjne do produkcji pojazdów emitujących coraz mniejsze ilości dwutlenku węgla. Obecnie najwyższa dopuszczalna średnia wartość dla całej floty pojazdów jednego producenta to 130 gramów na kilometr. Jednak producenci muszą spełnić tę normę dopiero od 2015 roku. Potem, najpóźniej do 2020 roku, nowo produkowane samochody będą mogły emitować najwyżej 95 gramów CO2. - Każdy kupujący widzi, że dzisiejsze samochody są oszczędniejsze w eksploatacji niż jeszcze kilka lat temu. To nie bierze się znikąd, ale stąd, że wyznaczyliśmy sobie w Europie takie cele - mówi odpowiedzialna za ochronę środowiska eurokomisarz Connie Hedegaard. Pochwał nie szczędzi też Monique Goyens, szefowa Europejskiej Organizacji Ochrony Praw Konsumentów. Jej zdaniem nawet jeśli nowe, przyjazne dla środowiska, technologie sprawiają, że samochody są droższe, to jednak oszczędność na paliwie sprawia, że inwestycja szybko się zwraca.

"Korzyść dla Francuzów i Włochów"

European Climate Action Commissioner Connie Hedegaard of Denmark gestures as she addresses a news conference at the EU Commission headquarters in Brussels July 11, 2012. The European Commission is expected on Wednesday to publish plans to tighten limits on how much carbon dioxide cars and vans can emit, the latest step towards EU goals of cutting fuel bills and curbing greenhouse gas emissions. REUTERS/Francois Lenoir (BELGIUM - Tags: TRANSPORT POLITICS ENVIRONMENT BUSINESS)

Eurokomisarz Connie Hedegaard

Przy ustanowieniu norm istotne dla producentów było to, że nie dotyczą one pojedynczych modeli. W przeciwnym razie już wkrótce z europejskich dróg zniknęłyby ciężkie pojazdy terenowe. Normy dotyczą całej floty producenta, a więc całej palety produkowanych przez niego pojazdów. Ważne jest też to, że przy obliczeniach uwzględnia się też ciężar pojazdu. - To tak jak w przypadku dwóch osób z nadwagą. Jedna waży 160 a druga 90 kilogramów. Byłoby nie fair gdyby obie musiały zrzucić tyle samo kilogramów. Bardziej uczciwie jest, jeśli będą musiały schudnąć proporcjonalnie do swojej wagi - tłumaczy komisarz Hedegaard. Niemiecki eurodeputowany Holger Krahmer z frakcji liberałów uważa jednak, że wyśrubowane normy uderzają przede wszystkim w niemieckich producentów. - To korzystne dla francuskich i włoskich firm, ale nie dla niemieckich - mówi.

Oszczędne i konkurencyjne

To, że przedstawiciele partii Zielonych w Europarlamencie widzą to inaczej, nikogo nie powinno dziwić. Ale i europoseł Karl-Heinz Florenz z frakcji (klubu poselskiego) chrześcijańskich demokratów uważa, że w kwestii norm nie powinno się iść na ustępstwa, bo przez to "znikną impulsy do tworzenia lżejszych konstrukcji". Co więcej, surowe normy są też w interesie Niemców: - W przyszłości na świecie sprzedawać się będą tylko oszczędne samochody, dysponujące innowacyjną techniką. Żeby zachęcić do takich innowacji trzeba coraz więcej wymagać od producentów, a nie ich usypiać - przekonuje Florenz.

Próba zmiękczenia norm?

Titel: Design des E-Autos am Computer Schlagworte: Afrika, Uganda, Elektroauto Wer hat das Bild gemacht/Fotograf?: simone schlindwein Wann wurde das Bild gemacht?: 18.juni 2011 Wo wurde das Bild aufgenommen?: Kampala, Uganda, Makerere Universität Bildbeschreibung: Bei welcher Gelegenheit / in welcher Situation wurde das Bild aufgenommen? Wer oder was ist auf dem Bild zu sehen? Design von Ugandas Modell eines Elektroautos auf dem PC-Bildschirm

Elektroauto - alibi dla producentów?

Dla Franziski Achtberg z oddziału Greenpeace w Brukseli nowe, wyśrubowane normy nie idą wystarczająco daleko. - Te propozycje zbytnio uwzględniają interesy niemieckich producentów - krytykuje. Dodaje jednak, że przynajmniej częściowo komisarz Hedegaard oparła się naciskom przemysłowego lobby. Propozycja Komisji Europejskiej trafi teraz pod obrady Europarlamentu i Rady Europejskiej. Tutaj, obawia się Greenpeace, postulowane normy mogą zostać zmiękczone przez przyjęcie klauzuli o uwzględnieniu pojazdów o napędzie elektrycznym. W ten sposób producenci mogliby obniżyć średnią emisji CO2 w swojej flocie, produkując elektroauta, które wcale nie musiałyby trafić do sprzedaży.

Christoph Hasselbach, DW Bruksela / Bartosz Dudek

red. odp.: Andrzej Pawlak