Komentarz: Zaskakujący zwrot. PiS szuka kompromisu | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 19.12.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Komentarz: Zaskakujący zwrot. PiS szuka kompromisu

Po protestach w ostatni weekend politycy Prawa i Sprawiedliwości zawiesili kontrowersyjną regulację utrudniającą sprawozdawczość parlamentarną. To dobra wiadomość. OPINIA

Syria, Ukraina, Turcja, Włochy, Grecja – lista dotkniętych różnymi kryzysami państw jest już wystarczająco długa.

Kryzys w Polsce, który może przerodzić się w przemoc to ostatnie, czego potrzebować by mogła i tak już walcząca z wyzwaniami na wielu frontach Europa. Dlatego to dobrze, że „Prawo i Sprawiedliwość” i lider tej partii Jarosław Kaczyński zawiesili kontrowersyjne regulacje dotyczące pracy dziennikarzy w Sejmie. Były to regulacje, których wcześniej nie konsultowano ani z redakcjami ani z partiami opozycji. Był to więc polityczny materiał wybuchowy, który wykorzystała opozycja, by zwrócić uwagę na działania władzy i sięgnąć po protest. Zdjęcia okupowanej mównicy sejmowej jak i blokady budynku parlamentu obiegły świat. Także te przedstawiające policję torujące siłą drogę kolumnie samochodów rządowych opuszczających Sejm.

Dudek Bartosz Kommentarbild App

Autor komentarza, Bartosz Dudek, jest kierownikiem Redakcji Polskiej DW

Przerażające przy tym było jedno – wideo pokazujące młodego człowieka, który kładzie się na ziemi udając rannego. Czy chmura dymu obok niego pochodziła z zapalonej przez demonstrantów świecy dymnej, czy też był to gaz łzawiący użyty przez policję – to trudno ustalić. To wideo jest przerażające przede wszystkim dlatego, że takie obrazy mogą szybko doprowadzić do eskalacji. W podgrzewanej przez obie strony konfliktu atmosferze, przede wszystkim na mediach społecznościowych, może się zdarzyć, że mała iskra doprowadzi do wybuchu, którego nikt nie będzie w stanie kontrolować. Zastanawiające tylko, komu służy taka eskalacja?

Najpotężniejszy polski polityk, Jarosław Kaczyński, zapewne to zrozumiał. Stąd nieco zaskakujące oświadczenie jego politycznego wychowanka, prezydenta Andrzeja Dudy, który wyraził zrozumienie dla krytyki mediów wobec nowej regulacji sejmowej i gotowość do mediacji. Także wynik dzisiejszego spotkania marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego z redaktorami naczelnymi i szefami redakcji był zapewne uzgodniony z prezesem PiS – nowe regulacje zostały zawieszone do momentu wypracowania wspólnego rozwiązania.   

Nawet jeśli ostatnie wydarzenia obróciły się ku dobremu – zdjęcia ostatnich dni w Warszawie mogą wywoływać niepokój. Polityka, która nie szuka porozumienia, a stawia na konfrontację musi prowadzić do podziałów, a w najgorszym przypadku może zakończyć się użyciem przemocy. I to byłoby najgorsze – niestabilna Polska byłaby nieszczęściem nie tylko dla niej samej, ale i dla całej Europy. I radością dla jej przeciwników.  

Bartosz Dudek

 

Reklama