Komentarz: pojednawcze sygnały z Warszawy | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 17.01.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Komentarz: pojednawcze sygnały z Warszawy

Nowy minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz starał się dziś w Berlinie o poprawę napiętych ostatnio relacji z Niemcami. Spotkał się z życzliwym przyjęciem. [KOMENTARZ]

Kiedy nowo zaprzysiężony minister przejmował MSZ od swojego poprzednika i wymieniał cele swoich pierwszych podróży, wielu widzów przecierało oczy ze zdziwienia. Zaraz po Bułgarii (Sofia sprawuje obecnie rotacyjną prezydencję Rady UE) Jacek Czaputowicz wymienił jednym tchem Berlin. - Niemcy są najważniejszym gospodarczym i politycznym partnerem Polski - dodał dyplomata. To brzmiało niemal jak sensacja. Inni czołowi politycy Prawa i Sprawiedliwości długo po objęciu swoich urzędów omijali Berlin. A Witold Waszczykowski widział w Niemcach co najwyżej najważniejszego gospodarczego partnera Polski. Za najważniejszych politycznych partnerów uznał Londyn, państwa Wyszehradzkie oraz Waszyngton pod rządami Donalda Trumpa.

W tym kontekście inauguracyjna wizyta Czaputowicza w Berlinie przynajmniej pod względem retorycznym i atmosferycznym stanowi przełom. Już w przeddzień przyjazdu wysłał on pojednawcze sygnały do Niemiec tłumacząc zagranicznym dziennikarzom, że nie chce, by debata o reparacjach obciążała bilateralne relacje.

Strona niemiecka z wyraźną wdzięcznością przyjęła wyciągniętą dłoń. Szef niemieckiego MSZ Sigmar Gabriel (SPD) starał się, by gość wyjechał zadowolony. Chociaż Niemcy oficjalnie uważają sprawę reparacji za definitywnie zamkniętą, Gabriel zgodził się na przedyskutowanie tej kwestii w gronie polskich i niemieckich naukowców. - Wycofywanie się na czysto prawne pozycje nie jest celowe, jeśli w tak ważnym kraju sąsiedzkim prowadzona jest społeczna debata na ten temat - oświadczył Gabriel. - Chcemy, by ta debata była prowadzona, ale nie powinna obciążać ona relacji międzyrządowych - wtórował mu polski gość.  Te pojednawcze tony między Berlinem a Warszawą należały w ciągu ostatnich dwóch lat do rzadkości.

Dudek Bartosz Kommentarbild App

Autor komentarza Bartosz Dudek jest szefem Redakcji Polskiej DW

Także w ważnej dla Polski sprawie unijnych pieniędzy Berlin zdawał się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom Warszawy. Gabriel miał zapewnić Czaputowicza, że Niemcy nie będą chcieli łączyć kwestii finansów z kwestią praworządności. I chociaż reforma sądownictwa w Polsce postrzegana jest przez Berlin krytycznie, to Niemcy nie chcą uchylać się od rozmów i wysłuchania argumentów polskiej strony - zaznaczył szef niemieckiej dyplomacji.

Obaj szefowie dyplomacji podkreślali, że chcą rozwijać partnerstwo i wzmacniać Unię Europejską. Kolejnym krokiem w tym kierunku ma być reaktywacja Trójkąta Weimarskiego. Do spotkania szefów dyplomacji Polski, Francji i Niemiec miałoby dojść już w lutym na marginesie Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium.

Ten nieoczekiwany zwrot jest najwidoczniej wynikiem przełomu wewnątrzpolitycznego. Jego symbolem jest grudniowa zmiana premiera i styczniowa rekonstrukcja rządu. To zapewne wynik politycznej umowy między prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim a emancypującym się prezydentem Andrzejem Dudą. Niewykluczone, że Kaczyński zgodził się na tak daleko idące zmiany oraz oddanie polityki zagranicznej w ręce Morawieckiego i Dudy, w zamian za podpis prezydenta pod kontrowersyjnymi ustawami reformującymi sądownictwo.

Dziś słychać z Warszawy niezwykle łagodne tony. Mimo to napięcia pozostaną tak długo, jak długo Warszawa nie będzie respektować zasady trójpodziału władzy. Choć jedna jaskółka wiosny nie czyni, widać starania w kierunku odprężenia. To bardzo ważne w obliczu tylu innych wielkich wyzwań, przed którymi stoi obecnie Europa.

Bartosz Dudek

 

Redakcja poleca