Komentarz DW: Robi się coraz goręcej | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 06.01.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Komentarz DW: Robi się coraz goręcej

Kolonia będzie cezurą. Obsceniczne ataki młodych mężczyzn o arabskim wyglądzie w noc sylwestrową przed dworcem w Kolonii będą jak bomba. Robi się coraz groźniej, uważa Volker Wagener.

Deutschland Silvesternacht vor dem Hauptbahnhof in Köln

Plac dworcowy przed kolońską katedrą, 31.12.2015

Pijani, korzystając z osłony nocy, obmacywali kobiety. W samym sercu Kolonii, zbiorowo. Nie ma wątpliwości, kim są sprawcy: byli to młodzi mężczyźni o wyglądzie arabskim czy północno-afrykańskim.

Nie ulega kwestii, że debata o imigracji i azylantach osiągnęła nowy stopień eskalacji. W mediach społecznościowych zawrzało jak w ulu. Ludzie dowiadują się o seksistowskich ekscesach w cieniu kolońskiej katedry z dużym opóźnieniem. I to dowiadują się o nich nie od policji, tylko od kobiet, które wyciągnęły na światło dzienne te potworne czyny, od ofiar, które dopiero składając doniesienia o tym, że padły ofiarą przestępstwa, poruszyły lawinę, która w ogromnym stopniu zagraża społecznemu pokojowi w Niemczech.

Wagener Volker Kommentarbild App

Volker Wagener

Ta noc wyuzdanych czynów hordy mężczyzn przed kolońską katedrą znalazła się nagle w samym centrum kontekstu wszechobecnego w RFN tematu uchodźców. Temat ten polaryzuje niemieckie społeczeństwo jak rzadko które zagadnienie do tej pory. Geograficzne pochodzenie sprawców i rodzaj popełnionych przez nich czynów działają jak oliwa dolewana do ognia w naszym i tak już podminowanym społeczeństwie.

Nastroje mogą się odwrócić

Jakby akurat tego brakowało nam jeszcze po historycznym roku 2015. Ponad milionowi uchodźców Niemcy tak bardzo się podobają, że chcieli tylko tu się osiedlić i to w przeciągu raptem jednego roku. Rząd Niemiec z wielkim wysiłkiem od miesięcy stara się jako tako utrzymać w równowadze nadszarpniętą harmonię wewnątrz społeczeństwa. Zwolennicy otwartego społeczeństwa wciąż muszą bronić się przed atakami z obozu utajonych czy jawnych ksenofobów. Ekscesy w Kolonii mogą spowodować totalną zmianę nastrojów.

Jeżeli dalej będą szerzyć się uprzedzenia wobec „obcych”, wtedy coraz trudniej będzie usłyszeć ostrzeżenia przed szerzeniem stereotypów. Nagonka na uchodźców i „azylantów” prowadzona w Internecie osiągnęła niesłychany poziom agresji. Ksenofobia ma znów koniunkturę.

Kto właściwie przyjechał do Niemiec?

Lecz to zjawisko nie powinno odwracać uwagi od problemu, że przez długi czas nie dostrzegano imigrantów-przestępców.

Wraz z falą imigrantów do Niemiec przyjechali z pewnością nie tylko sami uczciwi ojcowie rodzin. Sprawcami ekscesów w Kolonii byli młodzi mężczyźni; młodzi mężczyźni stanowią także większość imigrantów.

Nie dopiero od 2015 roku faktem jest, że niektórzy z uchodźców niosą ze sobą do Niemiec także męski habitus, legitymujący się przemocą, rodem z krajów muzułmańskich. Generalnie muzułmanów jest tu coraz więcej. To wymaga od Niemców zmiany sposobu myślenia i działania.

Siły policji są na wyczerpaniu

Chodzi tu np. o wzmocnienie sił policji. Jak jest to możliwe, że kilkadziesiąt bezbronnych kobiet było rzuconych na pastwę oprawców? Zaiste rozbrajająca jest odpowiedź doświadczonej policjantki, która bez ogródek mówi o bezsilności stróży porządku: „My już nie dajemy rady, udaje nam się tylko zarządzać przestępczością”.

Przypuszczalnie przed sądem nie stanie ani jeden ze sprawców ekscesów sylwestrowej nocy, obawia się związek zawodowy policji.

Nie może być mowy o efektywnym ściganiu przestępców, jeżeli brak jest ludzi w policji. To stwierdzenie definitywnie nie pasuje do zmienionych warunków, jakie zaistniały w naszym kraju.

Deportacje! Dlaczego nie?

Trudno zrozumieć także zasady obowiązujące przy deportacjach. Każdemu o zdrowych zmysłach trudno jest pojąć, dlaczego nie można deportować obcokrajowców, którzy jednoznacznie są przestępcami lub wielokrotnymi przestępcami. Każdy podchmielony facet, awanturujący się w knajpie, dostaje zakaz wstępu do niej. Kto na stadionie odpala race, temu nie wolno wchodzić na stadion. Natomiast imigranci czy azylanci, muszą kogoś zamordować, żeby można było wydalić ich z kraju. Zrozumienie dla takiej sytuacji prawnej, po ekscesach w Kolonii, będzie miało coraz mniej Niemców.

Volker Wagener

Reklama