Kolejny rekord Jugendwerku: już trzy miliony Polaków i Niemców wzięło udział w wymianie młodzieży | Polska-Niemcy – wymagające sąsiedztwo. Serwis DW po polsku | DW | 05.11.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polska i Niemcy

Kolejny rekord Jugendwerku: już trzy miliony Polaków i Niemców wzięło udział w wymianie młodzieży

Niezależnie od zawirowań na szczeblu politycznym, polsko-niemiecka wymiana młodzieży rozwija się bez przeszkód. To głównie zasługa nauczycieli z obu krajów, realizujących z wielką pasją współpracę między szkołami.

160 pedagogów z Polski i Niemiec uczestniczyło w zakończonej we wtorek konferencji Laboratorium Wymiany zorganizowanej w Berlinie przez Polsko-Niemiecką Wymianę Młodzieży (PNWM). Przez dwa dni nauczyciele uczestniczyli w warsztatach szkoleniowych poświęconych nowym metodom uczenia demokracji, korzystania z historii, szczególnie z biografii postaci historycznych czy posługiwania się nowymi mediami w projektach polsko-niemieckich.

– Warsztaty cieszą się ogromną popularnością. W kilka godzin po publikowaniu w internecie naszej oferty, wszystkie miejsca były już zajęte – mówi szef PNWM Stephan Erb.

Ogromne zainteresowanie warsztatami

– Dla nauczycieli zajmujących się wymianą młodzieży, warsztaty stanowią dobrą okazję do wymiany doświadczeń z kolegami po fachu, którzy mają podobne problemy. Naszą ambicją jest dać im ponadto nowe impulsy, propozycje tematów, a także wsparcie metodologiczne – zapoznać ich z nowymi metodami pracy z młodzieżą – tłumaczy Erb. 

W Berlinie spotkali się pedagodzy z Polski i Niemiec (DW/J. Lepiarz)

W Berlinie spotkali się pedagodzy z Polski i Niemiec

– Nie dostrzegamy wpływu czasem niełatwych relacji politycznych między Berlinem a Warszawą na naszą działalność – zapewnia szef PNWM.  Natomiast poważne, jak podkreślił, konsekwencje dla współpracy mają niektóre decyzje polityczne, aktualnie reforma szkolnictwa w Polsce, która zlikwidowała gimnazja, a właśnie ten rodzaj szkół miał wielu niemieckich partnerów. – Gimnazja zniknęły tworząc instytucjonalną lukę – powiedział Erb.

Jak podkreśla szef Jugendwerku, współpraca opiera się przede wszystkim na nauczycielach-pasjonatach w obu krajach, którzy od lat, nie zważając na przeszkody, organizują współpracę międzyszkolną.

Pasjonaci nadają ton

Do takich osób należy z pewnością Monika Hartlieb z Mannheim. Pochodząca z Opola nauczycielka, która w latach 80. wyemigrowała do RFN, pilotuje od 14 lat współpracę zespołu szkół zawodowych o specjalności gastronomicznej z polską szkolą o podobnym profilu w Opolu. – Odwiedzamy się kilka razy w roku – mówi z dumą nauczycielka.

Monika Hartlieb: „Osobiste kontakty likwidują uprzedzenia” (DW/J. Lepiarz)

Monika Hartlieb: „Osobiste kontakty likwidują uprzedzenia”

– Wspólnie gotujemy, wspólnie pieczemy i wspólnie dyskutujemy. W Mannheim jesteśmy bardzo otwarci na uchodźców. Dla uczniów z Polski nie stanowi to przeszkody. Wręcz przeciwnie, są bardzo zainteresowani, poznają rówieśników z Afryki, z Bliskiego Wschodu. Są wzruszeni opowiadaniami o często dramatycznych ucieczkach. Osobiste kontakty likwidują uprzedzania – tłumaczy Hartlieb.

Uczestnicy Laboratorium Wymiany zapoznali się między innymi z programem edukacji demokratycznej „Betzava” (wspólnie), wywodzącej się z izraelskiej pedagogiki pokoju. Podczas warsztatów, których celem było przetestowanie funkcjonowania demokracji w życiu codziennym, wywiązała się dyskusja o tym, kto powinien uczestniczyć w wymianie z Polską.

Kto może uczestniczyć w wymianie z Polską?

– W żadnym wypadku nie zabrałabym do Polski uczniów o poglądach rasistowskich. Wymiana jest rodzajem nagrody dla uczestników – mówiła Steffi z jednej ze szkół w Berlinie.

– Trzeba zabierać też trudną młodzież, to najlepsza odtrutka na rasizm i uprzedzenia – ripostował Norbert Gruemme z Hansa-Gymnasium w Kolonii. – Taka wymiana przyspiesza rozwój osobowości uczniów, poszerza ich horyzonty, buduje przyjaźnie, które trwają po zakończeniu szkoły – tłumaczy historyk. Gruemme organizuje też od lat tygodniowe pobyty w byłym niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz.

Marta Kamińska ze szkoły podstawowej Nr. 2 w Ząbkach współpracuje od pięciu lat z Johann-Guttenberg-Realschule w Dortmundzie.  – To fantastyczna okazja dla dzieci, żeby poznać osobiście rówieśników z obszaru niemieckiego. Dzięki takim spotkaniom, likwidujemy stereotypy – tłumaczy germanistka.

Marta Kamińska: „Antyniemieckie stereotypy stały się znów silniejsze” (DW/J. Lepiarz)

Marta Kamińska: „Antyniemieckie stereotypy stały się znów silniejsze”

Propaganda trochę psuje szyki

– Przekaz w polskich mediach nie sprzyja współpracy z Niemcami. Antyniemieckie stereotypy stały się znów silniejsze, zainteresowanie wymianą trochę siadło. Zdarzają się też obawy przed wyjazdem do Niemiec ze względu na doniesienia o przestępczości wśród imigrantów – mówi Kamińska.

– Ostatnie spotkanie było fantastyczne. Dzieci nawiązały dobre relacje, odwiedzają się, chłopiec z Niemiec ma przyjechać teraz na urodziny polskiego kolegi. Niektóre dzieci mówią, że ta wymiana to najfajniejsza rzecz, jaka ich spotkała – dodaje nauczycielka z Ząbek.   

Porozmawiajmy o pieniądzach

Działalność Jugendwerku finansują wspólnie rządy Niemiec i Polski. W tym roku budżet PNWM składa się z 7 mln euro od strony niemieckiej i 20 mln PLN z Polski. Thomas Thomer z federalnego ministerstwa do spraw rodziny, seniorów, kobiet i młodzieży zapewnił, że szefowa resortu, minister Franziska Giffey będzie walczyła o wzrost nakładów na polsko-niemiecką wymianę.

– Musi nam wystarczyć to, co mamy, chociaż przydałoby się trochę więcej środków. Liczymy na to, że przyszłoroczny budżet pozostanie na co najmniej obecnym poziomie – mówi Erb. 

Liczba uczestników zapoczątkowanej w latach 90. polsko-niemieckiej wymiany młodzieży przekroczyła trzy miliony. Z tej okazji nauczyciele biorący udział w warsztatach otrzymali w prezencie od Jugendwerku tort z napisem „3 000 000”.                

 

Redakcja poleca