KNA: Polski Kościół przegrał próbę sił. Ale to nie koniec | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 26.07.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

KNA: Polski Kościół przegrał próbę sił. Ale to nie koniec

Mimo oporu polskich biskupów prezydent Komorowski podpisał ustawę o in vitro. Była to jedna z większych prób sił ostatnich lat między rządem i Kościołem w Polsce - ocenia niemiecka Katolicja Agencja Informacyjna (KNA).

Deutschland Medizin künstliche Befruchtung IVF

Walka o in vitro jeszcze się nie skończyła

Polski Episkopat walczył do ostatniej chwili, ale nadaremno. Z toczącego się od wielu lat walki o in vitro zwycięsko wyszedł liberalno-konserwatywny rząd. Kończący już swoje urzędowanie prezydent Bronisław Komorowski podpisał w środę (22.07.2015) ustawę uchwaloną przez Sejm. Wkrótce, po publikacji w Dzienniku Ustaw, wejdzie ona w życie.

Nic wbrew etyce

Tym samym wywodzący się z PO prezydent wyhamował Kościół w jego największej od lat próbie sił z rządem. Tyle, że ewentualne zwycięstwo w wyborach pod koniec października prowadzącej w sondażach narodowo-konserwatywnej opozycji może oznaczać zmianę przynajmniej tych części ustawy, którym Kościół się najbardziej sprzeciwia.

Wahl Polen 2015 Kombibild Kandidaten Komorowski und Duda

Jeżeli wygra partia nowego prezydenta Dudy (p), ustawa podpisana przez prezydenta Komorowskiego (l) może się jeszcze zmienić

Do samego końca polski Episkopat apelował do Komorowskiego, by zawetował ustawę albo przedłożył ją do zbadania Trybunałowi Konstytucyjnemu. Przewodniczący komisji bioetyki Episkopatu abp Henryk Hoser sięgnął po ostre sformułowania: - To najgorsza ustawa w historii polskiego parlamentaryzmu.

Metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga określił ją mianem "zbrodniczej", ponieważ dopuszcza "czystą eugenikę". - Nienarodzone dzieci wedle tej ustawy można bezkarnie określać chorymi i je zabijać - mówił.

Prezydent Komorowski stanął natomiast zdecydowanie po stronie ustawy: - Większość Polaków oczekuje jej z nadzieją i nikogo ona nie zmusza, by postępował wbrew swojej etyce.

Ustawa in vitro jak aborcyjna

Metoda in vitro jest stosowana w Polsce od 25 lat. Do tej pory nie było jednak regulacji prawnych i można było dowolnie tworzyć, zamrażać i unicestwiać zarodki. Nowa ustawa pozwala parom zarówno małżeńskim, jak i żyjącym w nieformalnych związkach na poddanie się zabiegom i zapłodnienie maksymalnie 6 komórek jajowych w probówce. Diagnostyka preimplantacyjna, np. dla ustalenia takich cech jak płeć dziecka, jest zabroniona - chyba, że dokonanie takiego wyboru umożliwia uniknięcie nieuleczalnych chorób.

Minęło prawie 20 lat, od chwili, kiedy Episkopat z takim samym zaangażowaniem walczył o inną ustawę. W roku 1996 ówczesny postkomunistyczny rząd przeforsował liberalną ustawę aborcyjną. Ale radość jej zwolenników nie trwała długo. Trybunał Konstytucyjny uznał socjalne przesłanki do usuwania ciąży za niezgodne z prawem. Rok później nowa, konserwatywna większość w Sejmie uchwaliła restrykcyjną nowelizację, która obowiązuje do dziś - po podpisaniu jej przez lewicowego prezydenta. Był to także sukces Kościoła.

Temat walki wyborczej

Kościół nie popuści także i tym razem. Przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki mówił o "głębokim rozczarowaniu i wielkim bólu" z powodu decyzji Komorowskiego. Kościół w dalszym ciągu będzie potępiał selekcję i niszczenie zarodków jako grzech. Nie jest żadną tajemnicą, że wielu biskupów liczy na zmianę rządu na jesieni. Zasiadający w ławach opozycji PiS już zapowiada, że zmieni ustawę jeśli wygra wybory. Czyli in vitro będzie tematem walki wyborczej.

Decyzja ws. in vitro uważana jest za jeden z ostatnich ważnych ruchów Komorowskiego jako prezydenta. W czerwcowych wyborach prezydenckich przegrał on z konserwatywnym kandydatem PiS-u i wielką nadzieją tej partii Andrzejem Dudą, który zostanie zaprzysiężony w sierpniu. Sondaże pokazują też, że szanse PiS-u na zwycięstwo w wyborach powszechnych są bardzo duże.

Katolicka Agencja Prasowa / Małgorzata Matzke

Reklama