Kijów pozwał Rosję do haskiego trybunału | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 08.03.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Kijów pozwał Rosję do haskiego trybunału

Kijów pozwał Moskwę przed Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości. Rozpoczęły się przesłuchania świadków. Pozew nie jest bez szans - twierdzi ekspert.

Kijów zaskarżył Rosję za terror w Donbasie i dyskryminację mniejszości na Krymie. W ub. poniedziałek (6.03.2016) rozpoczęły się przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości (MTS) w Hadze przesłuchania świadków. Ukraina i Rosja będą mogły przez cztery dni na oddzielnych posiedzeniach zająć stanowisko ws. pozwu. Może być to jeden z najbardziej spektakularnych procesów ostatnich lat.

Dowody – raporty ONZ i OBWE

W bardzo szczegółowym 45-stronicowym pozwie mowa jest o dwóch przypadkach domniemanego złamania konwencji międzynarodowych. Najpierw ukraiński rząd tłumaczy, jak Rosja z poparciem separatystów we wschodnio-ukraińskim zagłębiu węglowym w Donbasie naruszyła międzynarodową konwencję o zwalczaniu finansowania terroryzmu. Kijów opisuje samozwańcze „republiki ludowe” Doniecką i Ługańską jako ”nielegalne, uzbrojone ugrupowania”, które działają przy pomocy „rosyjskiego wsparcia”. Rosja zaprzecza niesieniu jakiejkolwiek pomocy wojskowej bojownikom w Donbasie.

W drugiej części pozwu przedstawione jest położenie krymskich Tatarów i rdzennych Ukraińców jako mniejszości po aneksji Krymu przez Rosję w marcu 2014. Rosja miała naruszyć tym samym konwencję ONZ ws. likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej (CERD). Podane przykłady odnoszą się do aresztowań i zakazu działalności samorządu krymskich Tatarów, Medżlisu.

Do pozwu załączono liczne raporty ONZ i OBWE, międzynarodowego zespołu śledczego badającego zestrzelenie malezyjskiego Boeinga, jak i zdjęcia satelitarne wykonane przez NATO. Ukraina wystąpiła do Trybunału w Hadze o stwierdzenie „odpowiedzialności międzynarodowej” Rosji m.in. za zestrzelenie malezyjskiego samolotu MH17 czy za ostrzelanie ludności cywilnej w różnych miastach wschodniej Ukrainy. Ponadto Ukraina domaga się od Rosji reparacji wojennych.

Ukraine Suche wieder aufgenommen an der Absturzstelle von MH17 (Reuters/S. Zhumatov)

Szczątki zestrzelonego nad Ukrainą malezyjskiego samolotu MH17

Mała szansa przed innymi sądami?

Ukraina złożyła pozew do haskiego trybunału dopiero w styczniu tego roku, czyli trzy lata po wydarzeniach, o które chodzi w pozwie. Jest to też ostatni ukraiński pozew przeciwko Rosji przed międzynarodowym trybunałem. Kijów nie spieszył się, widocznie dlatego, żeby się dobrze przygotować. Jednym z możliwych powodów jest to, że nikła szansa na pozwanie Rosji do odpowiedzialności przed innymi sądami. Na przykład przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym (MTK), który też ma siedzibę w Hadze i został powołany do sądzenia osób fizycznych oskarżonych o popełnienie ciężkich zbrodni przeciwko ludzkości. Pod koniec 2016 roku prezydent Władimir Putin zapowiedział, że jego kraj nie będzie uczestniczył w tym organie sądowniczym powołanym na mocy Statutu Rzymskiego. Rosja podpisała wprawdzie Statut Rzymski, ale go nie ratyfikowała. Nie ratyfikowała go też Ukraina, ale udzieliła MTK ograniczonego upoważnienia do zgromadzenia informacji o wydarzeniach od końca 2013 roku. Obecnie trwa w MTK dochodzenie wstępne. Niewielką szansę na pociągnięcie do odpowiedzialności przed MTK rosyjskich obywateli niektórzy eksperci dopatrują się w tym, że domniemane zbrodnie zostały popełnione na terytorium Ukrainy.

Do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) w Strassburgu Ukraina wniosła od 2014 roku pięć pozwów przeciwko Rosji, szósty jest przygotowywany. Jednakże rosyjski Sąd Konstytucyjny orzekł, że do niego należy ostatnie słowo ws. wdrożenia orzeczeń ETPC. A to znaczy, że z rosyjskiego punktu widzenia mogą one być niezrealizowane.

Podobieństwo do pozwu Gruzji przeciwko Rosji

W przypadku MTS sprawa wygląda inaczej. Utworzono go w 1945 roku. Rosja zaakceptowała ten sąd bez zastrzeżeń. Jako stały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ Rosja jest też w uprzywilejowanej sytuacji, ponieważ ma swojego przedstawiciela w składzie sędziowskim trybunału. Ukraina natomiast powoła sędziego, który będzie reprezentował Ukrainę w aktualnej sprawie.

Ekspert ds. prawa międzynarodowego Bruno Simma był w latach 2003-2012 sędzią w MTS. W tym czasie rozpatrywano pozew Gruzji przeciwko Rosji po wojnie w Osetii Południowej. Podobnie jak teraz Ukraina, Gruzja zaskarżyła Rosję za naruszenie konwencji ws. likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej (CERD). – To była bardzo kontrowersyjna sprawa – wspomina Simma w rozmowie z Deutsche Welle. Wtedy tylko większością jednego głosu zarządzono zastosowanie tzw. „środków tymczasowych” i wezwano obie strony do zaprzestania naruszeń prawa. Potem Rosja wielokrotnie wniosła zarzuty odnoszące się do jurysdykcji MTS i odniosła sukces – opowiada Simma. W 2011 roku MTS oświadczył, że nie jest sądem właściwym do rozpatrywania tej sprawy.

Szanse Ukrainy 

Także w przypadku Ukrainy, może się to zdarzyć – mówi Simma. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości może też orzec o braku swojej jurysdykcji. Po pierwsze, dla MTS „jest zawsze trudno zajmować się sprawami, w których duże mocarstwa są zaangażowane w działania o charakterze wojskowym”. Z drugiej strony, w przypadku naruszenia międzynarodowej konwencji mamy do czynienia ze szczególnym charakterem sytuacji - tłumaczy ekspert. W CERD nakazuje się podjęcia przez obie strony przed pozwem do MTS „poważnych negocjacji” – wyjaśnia Simma. Rosja i Ukraina stale rozmawiają o konflikcie w Donbasie m.in. na forum Mińskiej Grupy Kontaktowej. Natomiast o Krymie Moskwa nie chce rozmawiać z Ukrainą.

Inernationaler Gerichtshof beginnt Anhörungen zur Überprüfung der Rechtmäßigkeit der Unabhängigkeitserklärung des Kosovos (AP)

Proces przed MTS w Hadze może potrwać do trzech lat

Bruno Simma sądzi, że proces przed MTS w Hadze może potrwać do trzech lat. W kwietniu może zostanie podjęta decyzja o zastosowaniu środków tymczasowych, rok później o jurysdykcji, a półtora roku później zapadnie ostateczna decyzja w tej sprawie – taka jest prognoza byłego sędziego MTS. Simma uważa, że pozew Kijowa ma szanse na pozytywne rozpatrzenie. – Nawet tymczasowy zarządzenie sądowe byłoby dla Ukrainy sukcesem – podkreśla.

Nadzieje Kijowa z 1986 roku

Umocnić nadzieję Ukrainy w tej kwestii może głośna sprawa sprzed 30 lat, kiedy w 1986 roku do MTS wpłynął pozew Nikaragui przeciwko Stanom Zjednoczonym. Chodziło o militarną interwencję USA po stronie prawicowej partyzantki (Contras) przeciwko lewicowemu rządowi Sandinistowskiego Frontu Wyzwolenia Narodowego (FSLN). Wtedy haski trybunał orzekł, że Stany Zjednoczony naruszyły prawo międzynarodowe. – USA nie zapłaciły żadnej grzywny – przypomina Simma. – Ale był to gigantyczny sukces propagandowy dla małej Nikaragui – zaznacza ekspert. Na tym skorzystał także MTS jako niezależna instytucja ONZ, gdyż przysporzyło mu to wiele sympatii. Czy tak zakończy się sprawa dla Ukrainy? - Bruno Simma nie chce prognozować. To „bardzo zawiła sprawa” - mówi.

Roman Goncharenko / Barbara Cöllen