Kard. Marx: koniec z tuszowaniem nadużyć seksualnych w Kościele | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 23.02.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Kard. Marx: koniec z tuszowaniem nadużyć seksualnych w Kościele

Kościół katolicki już zbyt długo przemilczał i tuszował problem wykorzystywania seksualnego. Czas z tym skończyć, żąda przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec, kardynał Reinhard Marx.

Kard. Reinhard Marx w Watykanie: „Nie sprawcy, tylko ofiary zostały zmuszone do milczenia” (Reuters/CTV)

Kard. Reinhard Marx w Watykanie: „Nie sprawcy, tylko ofiary zostały zmuszone do milczenia”

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec, kard. Reinhard Marx przyznał, że władze Kościóła katolickiego popełniły poważne zaniedbania w rozliczaniu się z tematem nadużyć seksualnych. „Akta, które dokumentowały straszne czyny i mogły wskazać odpowiedzialnych, zostały zniszczone lub w ogóle nie zostały założone”, powiedział w sobotę, (23.02.2019) trzeciego dnia szczytu w Watykanie poświęconego walce z wykorzystywaniem seksualnym w Kościele. Nie sprawcy, tylko ofiary zostały „reglementowane” i „zmuszone do milczenia”, podkreślił kard. Marx.

Według kard. Marxa świadomie nie zostały dotrzymane zdefiniowane procedury ścigania sprawców. „Ofiary zostały wystawione na łaskę i niełaskę jednostek, a ich prawa zdeptane. Są to wszystko wydarzenia głęboko sprzeczne z tym, za czym powinien opowiadać się Kościół”, skrytykował niemiecki kardynał, arcybiskup Monachium i Fryzyngi.

Wykorzystywanie seksualne dzieci i młodzieży „w niemałym stopniu” umożliwiło nadużycie władzy w instytucjach Kościoła katolickiego. Jego administracja nie przyczyniła się do wypełnienia misji Kościoła, a wręcz przeciwnie, umożliwiła tuszowanie czynów i dyskredytowanie ofiar. Ludzie muszą być w stanie ufać władzom Kościoła, w którym„nie ma alternatywy” dla transparentności – powiedział kard. Reinhard Marx.

21-punktowy plan

Papież Franciszek, który w czwartek otworzył watykański szczyt wezwaniem do podjęcia „konkretnych i skutecznych kroków” w zwalczaniu nadużyć seksualnych, jako podstawę do dyskusji przedstawił 21-punktowy plan działań. Na jego zaproszenie przybyło do Watykanu 114 przewodniczących episkopatów z całego świata.

Szczyt dotyczący walki z nadużyciami seksualnymi w Kościele katolickim trwa jeszcze do niedzieli (Reuters/Vatican Media)

Szczyt dotyczący walki z nadużyciami seksualnymi w Kościele katolickim trwa jeszcze do niedzieli

Niektóre z propozycji Franciszka opierają się na regulacjach przyjętych w USA, takich jak telefony zaufania i portal internetowy umożliwiające zgłaszanie przypadków nadużyć seksualnych.

Ofiary krytyczne

Matthias Katsch, rzecznik niemieckiego stowarzyszenia ofiar „Kanciasty stół”, skrytykował w sobotę 21-punktowy plan jako zbyt małostkowy. – Wielki plan – wciąż na niego czekamy – powiedział rozgłośni Bayern 2. – Zero tolerancji oznacza: kapłani, którzy znęcali się nad dziećmi i młodzieżą, nie mogą być dłużej księżmi. A biskupi, którzy to tuszowali, także nie mogą być dłużej biskupami”, zaznaczył Katsch, który sam był jako dziecko ofiarą pedofila w sutannie. Stowarzyszenie „Kanciasty stół” domaga się, by jego żądania znalazły się w prawie kanonicznym.

Kościół nadal podzielony

Papież Franciszek nie może liczyć na niepodzielne wsparcie całego Kościoła. Konserwatywnym biskupom przeszkadza kojarzenie tematu wykorzystywania seksualnego z celibatem, nadużyciem władzy i nieprzejrzystością Kościoła. Niemiecki kardynał Walter Brandmüller i Raymond Leo Burke z USA napisali w opublikowanym w środę liście otwartym, że korzenie zła nie tkwią w strukturach, tylko w „homoseksualnych sieciach” w Kościele.

Kardynał Marx, należący do bardziej liberalnego obozu, apelował w sobotę, by w przypadkach nadużyć seksualnych w Kościele opinia publiczna była „w miarę możliwości” o nich informowana, podobnie jak o wszczętych postępowaniach. Może to być sposób na przeciwstawienie się „teoriom spiskowym” i „instytucjonalnej nieufności” wobec Kościoła.

(AFP / stas)

Redakcja poleca

Reklama