Jak ukryć 100 tysięcy bezrobotnych? | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 30.12.2011
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Jak ukryć 100 tysięcy bezrobotnych?

W Niemczech jest więcej bezrobotnych, niż podają statystyki. Jak informuje gazeta Süddeutsche Zeitung, 100 tysięcy z nich ukrywa Agencja Pracy.

Bezrobtny? Skądże, to przecież św. Mikołaj!

Bezrobtny? Skądże, to przecież św. Mikołaj!

Pytanie: ilu bezrobotnych mamy w Niemczech? 2,7 mln, jak ostatnio poinformowała rządowa Agencja Pracy? Odpowiedź błędna. Ale Federalna Agencja Pracy zna legalne sposoby „podrasowania” statystyki. Jeden z nich zainteresował Zielonych. Partia wystosowała zapytanie do resortu pracy. I okazało się, że 105 tysięcy starszych osób, rejestrowanych w Agencji, nie znalazło się w statystyce bezrobotnych – podaje monachijska gazeta. Tymczasem stopa bezrobocia w grupie osób między 55 a 64 rokiem życia wynosi faktycznie 9,7 procent, a nie, jak podaje statystyka Federalnego Urzędu Pracy – 8 procent.

Statystyka prawdę ci powie?

Symbolbild Arbeitssuche Arbeitslosigkeit

Nie każdy, kto pracy szuka, trafia do statystyki Agencji Pracy jako bezrobotny

Chwyt statystyczny umożliwia nadzwyczajna regulacja prawna, wprowadzona przez koalicję centrowo-lewicową (CDU/CSU/SPD). Stanowi ona, że osoby, które skończyły 58. rok życia i od co najmniej 12 miesięcy pobierają zapomogę socjalną bez złożenia im jakiejkolwiek oferty pracy ...nie uważane są za bezrobotne. I to wbrew faktowi, że takowymi właściwie są. W ten sposób wielka grupa bezrobotnych, licząca co najmniej 100 000 osób, wypada ze statystyki, odnajdując się w podstatystyce Federalnej Agencji Pracy, która nie trafia na łamy prasy. Co to za „podstatystyka”? Obejmuje ona swoistą grupę „podzatrudnionych”.

Zieloni: wyłożyć kawę na ławę

in der Agentur für Arbeit in Leipzig

Po zasiłek, czy po pracę?

W skład owej grupy wchodzą na przykład osoby, wykonujące tzw. pracę za jedno euro czy bezrobotni, przechodzący szkolenia zawodowe – wszystko to są ludzie, którzy nie mają regularnej pracy, ale które pomija oficjalna statystyka. Jeśliby natomiast te „martwe dusze” prowadzić do statystyki bezrobocia, to okazałoby się, że sytuacja na niemieckim rynku pracy nie jest tak piękna, jak się ją przedstawia. W listopadzie 2011 roku – jak wynika ze statystyk Federalnego Urzędu Pracy – aż 3 859 000 osób to „podzatrudnieni”. Ekspert Zielonych ds. rynku pracy, Brigitte Pothmer, żąda uczciwej statystyki. Tym bardziej, że na rynku pracy pogorszyła się sytuacja młodych bezrobotnych, którzy często skazani są na zapomogę socjalną, a zatem również wypadają ze statystyki.

ag / Andrzej Paprzyca

red. odp.:Małgorzata Matzke