Jak pomóc ludziom w żałobie | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 31.10.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Jak pomóc ludziom w żałobie

Nawet jeżeli istnieją rytuały pomagające znieść śmierć bliskich, ludzie najbardziej rozpaczają po utracie ukochanej osoby. Można im jednak pomóc, twierdzą eksperci.

Deutschland - Tomatenpflanzen auf Grab (picture-alliance/dpa/A. Gebert)

Nietypowe roślny na grobie to wyraz indywidualnej formy pożegnania ze zmarłym; Neuburg nad Dunajem w Bawarii

W psychologii smutek jest jedną z podstawowych emocji, podobnie jak jak radość czy wstręt, i te uczucia są zaraźliwe – wyjaśnia psycholog Mechthild Schroeter-Rupieper, wspierająca w Gelsenkirchen ludzi w żałobie. Oznacza to, że smutek jakieś osoby udziela się potem osobie jej towarzyszącej. Dobrze, że tak się dzieje – twierdzi założycielka instytut Lavia, gdzie rodziny mogą szukać wsparcia w żałobie. W takim stanie jest to bardzo pomocne, gdy ktoś wczuwa się w ich sytuację i podziela ich uczucia. Jednocześnie wielu osobom z trudem przychodzi otwarcie się na zrozpaczone osoby czy uzewnętrznianie uczuć wobec innych - zastrzega ekspertka. 

Rytuały w indywidualnej formie

– Smutek stał się czymś bardzo indywidualnym – podkreśla Oliver Wirthmann kierujący Niemieckim Kuratorium Kultury Sepulkralnej. Wielu ludzi poporzuca sztywne konwencje. Mają do tego jak najbardziej prawo, ale nie wolno popadać w skrajności – ostrzega.

Kiedyś po ubraniu można było poznać żałobę w rodzinie. Po stroju można było nawet odczytać, jak długo ktoś już jest w żałobie. Przez sześć tygodni rodzina chodziła kompletnie w czerni, potem, do pierwszej rocznicy zgonu – w czerni z białymi dodatkami. Po roku reguły te powoli luzowano. Dziś ślady tego zwyczaju widoczne są jeszcze w stonowanych kolorach ubrań żałobników czy czarnych opaskach sportowców, noszonych na ramieniu na stadionie. 

Symbolbild Trauerfeier in einer Kirche (picture-alliance/dpa/M. Scholz)

Kościelne rytuały są ważne dla przeżywania żałoby w społeczności

– Każdy ma prawo zrezygnować z takich rytuałów – twierdzi Wirthmann. Otoczenie nie powinno wywierać żadnej presji ani za ich przestrzeganiem, ani zarzucaniem. Zdaniem eksperta, takie zewnętrzne oznaki żałoby są nawet potrzebne: czarne stroje, konsolacja, rytuały kościelne, msza w intencji zmarłego. Są to formy stopniowego pożegnania. Lecz także indywidualizacja tych rytuałów jest potrzebna.

Chronić ludzi w żałobie

Psycholog Schroeter-Rupieper twierdzi, że dobrze jest otwarcie przeżywać żałobę. – Wciąż jeszcze występuje wiele nieporozumień: niektórzy wychodzą z założenia, że osoby dotknięte żałobą rozpaczają od rana do wieczora. Ale żałoba to coś więcej niż tylko płacz. Wiele osób tuż po odejściu najbliższej osoby jeszcze jakoś radzi sobie z codziennym życiem. Głęboka żałoba przychodzi trochę później, wtedy często pojawiają się zaburzenia trawienia albo snu. Przez pierwszy okres osoby dotknięte żałobą muszą sobie jakoś radzić: muszą zarabiać pieniądze, opiekować się dziećmi i dopiero po jakimś czasie zauważają, jak bardzo czegoś lub kogoś im brakuje.

Trauergemeinde in einem FriedWald bei einer Bestattung (FriedWald/Thomas Gasparini)

Alternatywna forma pochówku w lesie

Dlatego jej zdaniem należałoby trochę zmienić np. w otoczeniu czy w pracy. Zwykle w przypadku śmierci partnera, rodziców, teściów czy dzieci pracownik ma prawo do jednego czy nawet trzech dni okolicznościowego urlopu. Lecz taka liczba dni wolnych to za mało – uważa psycholog Schroeter-Rupieper. Kiedy ktoś wraca do pracy po pogrzebie bliskiej osoby, pracodawca powinien wiedzieć, że ktoś taki potrzebuje ochrony, być może nie potrafi się skoncentrować, może ma dolegliwości fizyczne – w każdym razie nie jest w stanie dać z siebie maksimum. Łatwiej pogodzić się ze stratą i przetrwać żałobę, kiedy ludzie ci nie są poddawani dodatkowej presji. Niektóre firmy w takich wypadkach dają nawet dodatkowe wolne dni – zauważa Wirthmann. Wiele rzeczy zmienia się także przez to, że coraz więcej jest patchworkowych rodzin czy par homoseksualnych. Potrzebne są więc bardziej indywidualne formy żałoby.

Współczucie w pracy

Kiedy np. umiera ktoś z zespołu pracowników, w firmie można postawić jego zdjęcie i zapalić świeczkę – radzi Wirthmann. Także kiedy rodzina prosi o uszanowanie żałoby i chce pochować zmarłego w ścisłym kręgu rodziny, koleżanki i koledzy z pracy mają wtedy choć taką możliwość pożegnania się ze zmarłym. Z drugiej strony pociechą dla rodziny jest to, jak wiele osób łączy się z nią w żałobie.

– Kiedy temat ten kompletnie się pomija, może stać on we wzajemnych relacjach jak szklana ściana. Lecz ludzie nie są obojętni na śmierć, bo wiedzą, że ich samych też to czeka.

 

Małgorzata Matzke (kna)

 

 

Reklama