Jak ″niemieccy″ są Niemcy? – wywiad z Theą Dorn | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 19.01.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Jak "niemieccy" są Niemcy? – wywiad z Theą Dorn

Jak "niemieccy" są Niemcy i w jaki sposób postrzegają swoje kulturowe przywary można dowiedzieć się z najnowszej książki They Dorn i Richarda Wagnera.

To stereotypowe postrzeganie Niemców

To stereotypowe postrzeganie Niemców

„Na szczęście, moim skromnym zdaniem, autorzy tej książki nie pisali o niemieckiej duszy, ale dali jej przemówić, poprzez tak różne środki wyrazu”, stwierdził Martin Walser, znany niemiecki pisarz, wypowiadając się pochlebnie o nowo wydanej książce pt. „Die Deutsche Selle” („O niemieckiej duszy”). I rzeczywiście forma książki, a chodzi tu o rodzaj alfabetycznego atlasu niemieckich właściwości, wad i zalet, nie ma w sobie nic z mistycznego kiczu. Wręcz przeciwnie, Thea Dorn i Richard Wagner starają się prześledzić drogę i przyczyny powstania wielu narodowych cech Niemców.

Thea Dorn opowiada o tym w wywiadzie dla DW.

19.11.2008 DW-TV typisch deutsch Studiogast Thea Dorn

Thea Dorn, niemiecka pisarka, moderatorka i dramaturg

DW: Co Panią skłoniło do napisania książki o niemieckiej tożsamości?

Thea Dorn: Wychowałam się w przekonaniu, że moja niemieckość nie jest ważna. Moi rodzice urodzili się jeszcze za czasów Trzeciej Rzeszy – w 1932 i w 1933 roku. Po wojnie nie chcieli nic wiedzieć o niemieckości. Ja chętnie jeździłam po całym świecie i zwiedzałam. Cieszył mnie fakt, gdy we Włoszech brano mnie za Francuzkę. Dopiero później, w czasie mojej profesury w Stanach, zauważyłam, że bardzo tęsknię za ojczyzną. Brakowało mi języka niemieckiego, brakowało mi niemieckiej skłonności brania wszystkiego bardzo poważnie. Jeden z moich kolegów powiedział mi kiedyś: "You are so german". I to był pierwszy moment, w którym sobie uświadomiłam, że najwyraźniej naprawdę jestem bardzo niemiecka. Ale w jaki sposób? – postanowiłam to zbadać.

DW: I co udało się Pani stwierdzić? Czym charakteryzuje się „niemiecka dusza”?

Thea Dorn: Najważniejszą oznaką niemieckości dla mnie jest fakt, że tkwię ciągle w sprzecznościach. Mogę to chętnie wyjaśnić na podstawie krótkiego przykładu. Otóż Niemcy byli swego czasu mistrzami świata w romantycznym mistycyzowaniu lasu. W prawie każdej niemieckiej bajce las odgrywa ważną rolę. W tym samym czasie, w osiemnastym wieku, jednak potrafili wynaleźć również leśnictwo. Albo jeszcze jeden przykład. Z jednej strony lubimy przysłowiowy porządek, a z drugiej pociąga nas wszystko, co niejasne, niezgłębione, nieprzeniknione – jednym słowem wszystko to, co nie daje się skategoryzować. Właśnie to jest tą rysą, która dzieli „niemiecką duszę”.

DW: Napisała Pani tę książkę wspólnie z Richardem Wagnerem. Czy on miał inne podejście do tego tematu?

Thea Dorn: Richard (Wagner) urodził się w 1952 roku w rumuńskim Banacie i wychował się w ramach tamtejszej niemieckiej mniejszości narodowej. Jego przeszłość sprawia, że on ma zupełnie inne podejście od mojego do kwestii niemieckości. Wychowałam się w sercu RFN, gdzie ze względu na naszą przeszłość ostrożnie podchodziło się do tego tematu. W trakcie pracy dało się zauważyć, że Richard nie miał problemu z myśleniem o niemieckości. To ja musiałam przemóc się, ponieważ moje spojrzenie na własną narodową tożsamość było bardzo zdystansowane.

Die deutsche Seele (Buchcover)

Książka "Die deutsche Seele"

DW: Czy Pani zdaniem w ostatnich latach zmieniło się podejście Pani rodaków do kwestii niemieckiej tożsamości. Jest ono nadal tak trudne?

Thea Dorn: Przełomowym punktem były na pewno Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w 2006 roku, które odbyły się w Niemczech. Na ulicach i placach publicznych można było wtedy zobaczyć prawdziwe morze czarno-czerwono-żółtych flag. Ludzie publicznie zaczęli śpiewać hymn narodowy. To było coś nowego. Na początku wydawało się to być czymś niestosownym – Niemcy znów wyszli na ulicę i obnoszą się z ich dumą narodową. Ale w trakcie mistrzostw doszłam do wniosku, że przecież to jedna z normalnych form okazywania radości. Inne narody, które także nie mają tylko różowej przeszłości, potrafią się również wspólnie bawić i cieszyć z sukcesów narodowej drużyny piłkarskiej.

DW: Pani książka jest zbiorem przeróżnych form tekstów: fikcyjnych listów, wierszy, osobistych esejów. Dlaczego wybrała Pani taką formę wypowiedzi?

Thea Dorn: Myślę, że każde z tych pojęć, którymi się zajmowaliśmy, symptomatycznie wymagało określonej formy. Poza tym, byłoby to bardzo monotonne, gdybyśmy wszystkim sześćdziesięciu czterem rozdziałom nadali jednakową formę. Przy pojęciu „das Unheimliche” (strach, wynikający z niezrozumienia jakiegoś procesu bądź rzeczy) pomyślałam sobie, że najlepiej będzie przedstawić ten temat w formie noweli, która czytelnikowi da odczuć na własnej skórze ten niepokój.

DW: Czy w trakcie przygotowań i zbierania materiałów do książki natknęła się Pani na coś, co Panią bardzo zaskoczyło?

Thea Dorn: Przyrzekłabym, że pojęcie „Nachhaltigkeit” ("długotrwałość", przyp. red.) które przewija się przez każdą politycznie poprawną debatę, to wynalazek bardzo współczesny. Jednak już pewien saksoński badacz i leśnik w 1713 roku po raz pierwszy użył tego słowa.

Symbolbild Patrotismus Fußball Nationalismus Frau

Fanka piłki nożnej podczas Mistrzostw Świata w 2006 roku

DW: Praca nad książką zajęła Pani prawie cały rok. Czy dziś uważa się Pani za patriotkę?

Thea Dorn: Moje serce blisko związane jest przede wszystkim z niemiecką historią kultury. Jeżeli miałabym powiedzieć z głębokim przekonaniem, to powiedziałabym, że jestem patriotką niemieckiej kultury.

Rozmawiała Aygül Cizmecioglu

Tłumaczenie: Magdalena Jagła

red. odp.: Bartosz Dudek

Thea Dorn, Richard, Wagner, Die Deutsche Seele. Monachium: Albrecht Knaus Verlag, 2011.

Reklama