Ile poseł może zarobić na boku? | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 23.02.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Ile poseł może zarobić na boku?

Milionowe dochody kandydata na kanclerza wznieciły w Niemczech dyskusję o granicach wolności i społecznej przyzwoitości posła. Parlamentarzyści obiecują przejrzystość i informowanie o swoich dochodach w ... internecie.

Wrzawa medialna wokół milionowych dochodów kandydata na kanclerza z ramienia SPD Peera Steinbrücka i naciski opinii publicznej skłoniły niemieckich parlamentarzystów do zajęcia się kwestią przejrzystych reguł zarobkowania ”na boku” przez członków Bundestagu. Specjalnie powołana komisja parlamentarna właśnie zatwierdziła nowe zasady, wg których regularne, miesięczne dochody posłów osiągane z pozaparlamentarnych źródeł, będą szeregowane w dziesięciu grupach dochodowych – dotychczas były to trzy grupy – a następnie udostępniane opinii publicznej.

Pierwszy poziom będą stanowiły dochody nieprzekraczające tysiąca euro miesięcznie. Na poziomach od 2 do 9 znajdą się dochody w granicach od 3,5 do 250 tysięcy euro miesięcznie. Poziom dziesiąty to dodatkowe zarobki powyżej tej kwoty. Kontrowersyjne dochody kandydata na kanclerza Peera Steinbrücka tylko w tej kadencji przekraczały milion euro.

Dochody parlamentarzystów w internecie

Dotychczas dochody kategoryzowano według trzech stopni: stopień I to dochody od tysiąca do 3,5 tys. euro, stopień II - do 7 tysięcy i stopień III to wszystkie dochody powyżej tego. Przyszłe deklaracje majątkowe posłów mają być publikowane w dziennikach urzędowych, jak również dostępne na oficjalnych stronach internetowych niemieckiego parlamentu. Nowe regulacje dotyczące dodatkowych zarobków posłów powinny wejść w życie w następnej kadencji parlamentarnej. Proponowane rozwiązanie uzyskało pełne poparcie CDU/CSU i FDP, jednak rozporządzenie musi jeszcze zostać zatwierdzone przez Bundestag.

Szef frakcji parlamentarnej Zielonych, jednocześnie ekspert partii ds. prawnych Volker Beck skrytykował zaproponowane rozwiązanie, gdyż jego zdaniem większość dodatkowych dochodów posłów mieści się w przedziale od 7 do 30 tysięcy miesięcznie, a wyznaczone progi nie dają pożądanej przejrzystości i jeszcze bardziej mącą faktyczny obraz sytuacji majątkowej posłów.

Berlin/ ARCHIV: Volker Beck (Gruene), Parlamentarischer Geschaeftsfuehrer der Gruenen-Bundestagsfraktion, gibt in Berlin vor Beginn einer nicht oeffentlichen Sitzung des Innenausschusses des Bundestages ein Interview (Foto vom 21.11.11). Vor der geplanten Verabschiedung einer Resolution zur Beschneidung im Bundestag hat sich Beck hinter den Entwurf gestellt. In einem Gespraech mit der Neuen Osnabruecker Zeitung (Donnerstagausgabe vom 19.07.12) kritisierte er gleichwohl, er faende es problematisch, dass die Abgeordneten jetzt so kurzfristig in eine solche Entscheidungsdebatte gezwungen werden. Das zugrunde liegende Urteil sei von Mitte Mai 2012 und die oeffentliche Debatte laufe seit mindestens zwei Wochen auf Hochtouren. Warum jetzt alles so Hopplahopp geschehen soll, erschliesst sich mir nicht, sagte der Gruenen-Politiker. Folglich koenne er in dieser sensiblen Frage auch nicht fuer die gesamte Fraktion sprechen. (zu dapd-Text) Foto: Michael Gottschalk/dapd

Volker Beck, szef frakcji parlamentarnej Zieloni

Zdaniem polityka regulacja nie wyjaśnia również kwestii dodatkowego zarobkowania posłów reprezentujących pewne grupy zawodowe, jak chociażby prawników, którzy w świetle obowiązującego dziś w Niemczech prawa mogą pracować jako doradcy bez konieczności upubliczniania osiąganych w ten sposób dochodów.

Tagesschau.de / dpa / afp /Agnieszka Rycicka

Red. odp.: Iwona D. Metzner

Reklama