Homofobiczna nagonka w Rosji. Nienawiść podsycana przez władze | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 18.05.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Homofobiczna nagonka w Rosji. Nienawiść podsycana przez władze

Przy okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Homofobią rosyjska historyk Irina Roldugina wyjaśnia, jak homofobia powstała w stalinowskiej Rosji i jak jest instrumentalizowana przez Putina.

Deutsche Welle: Jak doszło do tego, że ogromna część rosyjskiego społeczeństwa nie toleruje homoseksualizmu?

Irina Roldugina*: Homofobia jest bardzo złożonym zjawiskiem. Ma wiele przyczyn i uwarunkowań. Kiedy dokonuje się porównania okresu średniowiecza i następnych epok w Rosji z ówczesną Europą, można stwierdzić, że Europa była dużo bardziej homofobiczna. Także pod koniec XIX i na początku XX w. w Rosji nie było ani kary śmierci za stosunki homoseksualne między mężczyznami, ani żadnych skandali czy głośnych procesów sądowych jak w Europie.

Historikerin Irina Roldugin (DW/E. Ibragimova)

Irina Roldugina bada od strony naukowej historię gender

Nie należy jednak sądzić, że Rosja była szczególnie tolerancyjna. Ogromny obszar tego państwa uniemożliwiał po prostu kontrolę. Dzisiejsza forma homofobii w Rosji tworzyła się, moim zdaniem, od czasów stalinowskich i wiąże się ona ściśle z obozami jenieckimi i hierarchiami panującymi za drutami kolczastymi, czyli z obozową przeszłością tego kraju. Ludzie, którzy trafiali do stalinowskich łagrów, po raz pierwszy w szerszym wymiarze konfrontowani byli z homoseksualnymi kontaktami, związanymi zazwyczaj z przemocą.

DW: Jaką politykę prowadził Stalin wobec homoseksualistów?

IR: Józef Stalin przywrócił w roku 1934 paragraf o karalności kontaktów seksualnych między mężczyznami. W tamtym czasie zabroniono także aborcji i utrudniano rozwody. Ciekawe jest, że w przeciwieństwie do prowadzonej wtedy publicznie i głośno kampanii antyaborcyjnej, paragraf o zakazie kontaktów seksualnych między mężczyznami został wprowadzony bez większego rozgłosu. Sowiecka tajna policja dokonała wtedy zmasowanych aresztowań homoseksualistów w Moskwie i Leningradzie. Ale sowiecka władza ani w latach 30-tych, ani później nie zamierzała zlikwidować wszystkich homoseksualistów czy zamknąć ich w obozach, jak miało to miejsce w hitlerowskich Niemczech. Homoseksualna orientacja ludzi była następnym, przydatnym narzędziem do ich ucisku. Sowiecki reżim posługiwał się nim do woli, podobnie jak KGB, aby szantażować zagranicznych dyplomatów i studentów albo wydalać ich z kraju.

Homosexuellen-Aktivisten und Störer in Moskau festgenommen (Reuters/M. Shemetov)

Protesty środowisk LGBT są bezwzględnie tłumione

W Związku Radzieckim nie było natomiast takiego paragrafu dla kobiet. Homoseksualność kobiet uważano za chorobę. Lesbijki były poddawane przymusowemu leczeniu i izolowane od społeczeństwa. Po upadku Związku Radzieckiego, w Rosji w roku 1993 homoseksualne relacje między dorosłymi nie były już karalne. Także prezydent Władimir Putin nie wprowadził kary za stosunki homoseksualne wśród mężczyzn.

DW: Czy mimo tego widzi Pani jakieś zbieżności miedzy Putinem i Stalinem?

IR: Putin nie wprowadził paragrafu inkryminującego stosunki homoseksualne, ale kieruje się on podobną logiką. Obowiązujący teraz przepis, zabraniający „gejowskiej propagandy”, jest wyrazem myślenia, że homoseksualizm jest przestępstwem albo chorobą. Trzeba się go wstydzić i ukrywać. Według dostępnych źródeł, wzrosła liczba czynów karalnych na tle homofobicznym. Ale w Rosji nie ma dokładnych statystyk na temat takich wykroczeń. Poza tym takie karalne czyny są rzadko zgłaszane na policję, także policja częstokroć nie uważa, żeby czyny takie były motywowane nienawiścią. Przy pomocy takich przepisów chce się polaryzować społeczeństwo i piętnować „mniej wartościowe” grupy społeczeństwa. Najniższe ludzkie instynkty, pod płaszczykiem „tradycyjnych wartości”, wycelowuje się w najbardziej wrażliwe grupy społeczeństwa. Homofobia jest dla władz praktycznym środkiem, by podżegać w kraju nienawiść.

DW: 17 maja 1990 Światowa Organizacja Zdrowia WHO skreśliła homoseksualizm z listy diagnozowanych chorób. Dlaczego w Rosji homofobia jest wciąż tak powszechna?

IR: Główną cechą homofobii jest to, że wznieca ona nienawiść, przyjmującą niekiedy straszne formy. Ale można też z nią walczyć. Nie jest ona „wrodzona”. W Holandii niegdyś kontakty homoseksualne karano śmiercią. W Stanach Zjednoczonych, gdzie ślub mogą zawrzeć osoby tej samej płci, nie ma żadnych oznak, żeby kraj ten staczał się do piekła. Wręcz przeciwnie: społeczeństwo jest bardzo witalne i wolne. Sądzę, że gdyby w Rosji nie było celowej, homofobicznej nagonki, policja byłaby bardziej profesjonalna i mniej skorumpowana a w szkołach propagowano by uświadamianie, nie musielibyśmy mówić o homofobii w rosyjskim społeczeństwie, tylko o homoseksualiźmie jako czymś oczywistym. W Rosji mamy bardzo specyficzną władzę państwową. Nienawiść jest dla niej idealnym środkiem, by móc ją utrzymać.

*Irina Roldugina jest rosyjską historyczką. Wykłada historię na Wyższej Szkole Ekonomicznej w Moskwie, jednym z największych rosyjskich uniwersytetów. Jednym z tematów jej badań naukowych jest gender.

rozmawiała Elina Ibragimowa

tł. Małgorzata Matzke