Heiko Maas: Praworządność warunkiem otrzymania funduszy UE | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 12.05.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Heiko Maas: Praworządność warunkiem otrzymania funduszy UE

Jak zapobiec naruszeniom praworządności w UE? Szef MSZ Niemiec Heiko Maas nie jest odosobniony w dążeniu do obcięcia funduszy krajom, które są na bakier z prawem. Jest przekonany, że UE obroni się przed nacjonalistami.

Szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas (picture-alliance/dpa/F. Sommer)

Szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas

„To oczywiste: kto korzysta z dobrodziejstw Unii Europejskiej, ten nie może równocześnie naruszać państwa prawa. Europa będzie na arenie międzynarodowej silna i wiarygodna tylko wtedy, gdy będzie działała zgodnie ze swoimi wartościami. Naruszenie podstawowych wartości europejskich nie może pozostać bez konsekwencji” – powiedział Maas w wywiadzie dla „Bild am Sonntag” (BamS), niedzielnego wydania niemieckiego tabloidu. 

Szef niemieckiej dyplomacji przypomniał, że obecnie trwają prace nad finansowymi ramami UE na lata 2021-2027. „Powinniśmy poszukiwać możliwości konsekwentnego powiązania wypłaty środków od przestrzegania zasad praworządności” – powiedział Maas.

Jak dodał, Niemcy wspólnie z Belgią nadały bieg propozycji przewidującej, że każdy kraj UE co roku podda się kontroli praworządności.     

Polska, Węgry, Rumunia

Redakcja przypomniała, że Komisja Europejska wdrożyła przeciwko Polsce postępowanie w związku z obniżeniem wieku emerytalnego dla sędziów. Na Węgrzech doszło do poważnego ograniczenia wolności prasy, a w Rumunii występują problemy z korupcją.   

„BamS” zwraca też uwagę na problem gazociągu Nord Stream 2. „Gdybyśmy zapytali polskiego ministra spraw zagranicznych, to prawdopodobnie byłby zaniepokojony z powodu gazociągu przez Bałtyk Nord Stream 2, którym rosyjski gaz ma popłynąć, omijając Polskę, bezpośrednio do Niemiec. Projekt jest kontrowersyjny, lecz niemiecki rząd i Heiko Maas z żelazną konsekwencją obstają przy tym projekcie, niezależnie od sprzeciwu z Europy Wschodniej i USA” – czytamy w „Bildzie”. 

Nacjonaliści wzniecają niepokój

Maas zapewnił, że Europa „definitywnie nie rozpadnie się”. „Nacjonaliści i populiści usiłują wzbudzić w nas strach przed wielością, przed mniejszościami, przed uchodźcami. Większość Europejczyków pragnie jednak otwartej na świat, tolerancyjnej Europy. To napawa mnie optymizmem“ – powiedział szef niemieckiego MSZ.

Maas zaapelował o udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego. „Kto nie głosuje, ten szkodzi Europie i naszej przyszłości” – zaznaczył polityk SPD.

Odnosząc się do przewodnictwa Niemiec w UE w 2020 roku, Maas zapowiedział, że walka z antysemityzmem będzie jednym z priorytetów rządu w Berlinie. „Jeżeli mówimy o europejskich wartościach, to walka z antysemityzmem jest dla mnie tematem centralnym. Niestety, w całej Europie antysemityzm rośnie w siłę“ – powiedział.  „Każdy imigrant musi się dowiedzieć, że antysemityzmu się tutaj nie toleruje. A każdy, kto okazuje antysemityzm, musi zdawać sobie sprawę z tego, że antysemici nie mają tutaj żadnych perspektyw na przyszłość”.     

 

Redakcja poleca