Handel wysyłkowy przez internet. Niemcy nie przejmują się nową dyrektywą UE | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 04.03.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Handel wysyłkowy przez internet. Niemcy nie przejmują się nową dyrektywą UE

Według nowej dyrektywy Unii Europejskiej od 1 kwietnia sprzedawcy internetowi mogą żądać od klienta, który odstąpił od umowy, poniesienia kosztów przesyłki zwróconego towaru. Czy się na to odważą, to już inna sprawa.

Nowoczesny konsument i nowoczesna konsumentka nie robią już zakupów w tradycyjny sposób. Wszystko, od tabletu po bieliznę, zamawiają przez internet.

Zwrot zamówionego towaru należy do modelu sprzedaży wysyłkowej. A z tym może być problem. Jak wynika z analizy Uniwersytetu w Ratyzbonie, od czterech do dziesięciu klientów, zamawiając towar, świadomie wkalkulowuje jego zwrot.

Zwrot towaru problemem ekologicznym

Christoph Wenk-Fischer Geschäftsführer BVH

Christoph Wenk-Fischer z BVH

Christoph Wenk-Fischer, dyrektor naczelny Federalnego Związku Niemieckiej Sprzedaży Wysyłkowej (BVH) w Berlinie, dokładnie w tym widzi problem. - Nakłanianie klientów do zamawiania kilku produktów na raz, w celu wybrania odpowiedniego egzemplarza, jest choćby z ekologicznego punktu widzenia bezsensowne. Przecież nie można transportować towaru wzdłuż i wszerz Republiki wiedząc, że klient i tak odeśle go z powrotem.

Zwrot kosztuje firmę od 15 do 20 euro

Według gazety ekonomicznej „Handelsblatt”, transport przeciętnej paczki powoduje emisję do atmosfery 700 g gazów cieplarnianych. Taka paczka jest pod względem ekologicznym tylko wtedy rentowna, gdy odpadnie 50-kilometrowy transport samochodem.

Poza tym zwrot towaru jest też kosztowny: według tej samej pracy badawczej każdy zwrot kosztuje firmę wysyłkową w granicach od 15 do 20 euro.

Filozofia firmy Zalando

Zalando Büro Headquarter Berlin

W siedzibie firmy Zalando w Berlinie

Oferując ponad 150 tysięcy produktów, firma internetowa Zalando podwoiła obroty z 500 mln w 2011 do ponad 1 miliarda euro w ubiegłym roku.

– Na tym, że wysyłka towaru jest bezpłatna podobnie jak jego zwrot, opiera się filozofia naszej firmy i nie zamierzamy tego zmieniać - wyjaśnia Kristin Dolgner, rzeczniczka Zalando.

Firma godzi się z tym, że ok. 50 procent towaru klienci odsyłają z powrotem. – Dla nas zwroty nie stanowią żadnego problemu, są po prostu wkalkulowane w cenę - mówi Dolgner w rozmowie z Deutsche Welle.

Klienci w Niemczech mogą spać spokojnie

Symbolbild Versandhandel Internethandel

Firmy internetowe staną na głowie, by nie stracić klientów

Sprzedawca wysyłkowy „hessnatur” widzi to podobnie. – Zwrot towaru, niezależnie od jego wartości, jest bezpłatny i w przyszłości nic się w tym względzie nie zmieni - zapewnia Harald Goßler, specjalista z działu obsługi klienta. Mówi, że w firmie trwa jeszcze dyskusja na temat podejścia do klientów spoza Niemiec. Ale w samych Niemczech również w przyszłości nic się nie zmieni. – To, że odnosimy sukcesy, zawdzięczamy m.in. naszemu modelowi sprzedaży wysyłkowej. Krótko mówiąc przyjmujemy zwroty bez obciążania klienta dodatkowymi kosztami. Raczej nie wierzę, by tak znana firma wysyłkowa chciała to zmienić – podkreślił Goßler.

Klient nasz pan

Czy nowa dyrektywa UE zostanie przyjęta w Niemczech, o tam zadecyduje rynek.

Szef Związku BVH Christoph Wenk-Fischer uważa, że jeśli wprowadzi się zmiany, to tylko niewielkie: - W ostatnich latach branża odnosi sukcesy dzięki przyrostowi klientów i firmy internetowe na pewno staną na głowie, by nie stracić tych klientów.

DW / Iwona D. Metzner

red. odp.: Andrzej Pawlak