Gwałt na kobietach w czasie wojen. Jak pomóc ofiarom? | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 11.06.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Gwałt na kobietach w czasie wojen. Jak pomóc ofiarom?

Konferencja w Londynie nt. przemocy seksualnej podczas rebelii i wojen rozważa, jak zwalczać te przestępstwa i pomóc ofiarom.

Angelina Jolie und William Hague 10.06.2014 London

Angelina Jolie i William Hague w Londynie, 10.06.2014

Monika Hauser z organizacji broniącej praw kobiet „Medica Mondiale”, zażądała wiążących regulacji i więcej środków finansowych na rzecz ofiar gwałtów. Dla niej głównym problemem jest to – przyznała w wywiadzie dla Niemieckiego Radia (DLR) – że w wielu krajach sprawców gwałtów nie pociąga się do odpowiedzialności. Na temat konferencji w Londynie powiedziała, że „jest to pierwsza międzynarodowa inicjatywa, do której włączono nas, ekspertów i organizacje kobiece z całego świata; również z terenów objętych wojną. W oparciu o nasze doświadczenia, będziemy wspólnie zastanawiać się nad sposobami zwalczania tych przestępstw i pomocą dla ofiar.

Monika Hauser

Monika Hauser z Medica Mondiale

Hauser dodała, że w tej historycznej konferencji pokłada się wielkie nadzieje, "bo w przeszłości takie spotkania kończyły się jedynie deklaracjami woli".

Na pytanie rozgłośni DLR, czy gwałty są następstwem wojny, czy też mężczyźni idą na wojnę, by gwałcić, Heuser odparła, że odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, ale potwierdziła, iż w wojnach, w sercu Afryki, znane są przypadki, dołączania się mężczyzn do rebeliantów właśnie z tego powodu.

Pomoc dla ofiar gwałtów

Grupa kobiet siedzi na trawie przed pomalowaną na żółto chatą. Znajduje się ona pośrodku obozu dla uchodźców i jest pierwszym adresem dla ofiar gwałtów. Najmłodsza ofiara nie ma jeszcze roku, najstarsza 89 lat.

We wschodnim Kongo ponad połowa kobiet padła już ofiarą przemocy seksualnej. Zwalczające się bojówki mordują, gwałcą i plądrują. Nie inaczej żołnierze sił rządowych, którzy mają się właściwie troszczyć o zaprowadzenie pokoju.

W trakcie tych walk bezbronna jest ludność cywilna, a szczególnie kobiety. W obozach dla uchodźców tylko sporadycznie mają one placówki pomocy, dokąd mogą się zwrócić. Dla niektórych jest to ostatnia deska ratunku.

Schronisko na skraju stolicy prowincji Gomy należy do organizacji „Synergy”, założonej ponad 10 lat temu przez Justine Masika. Organizacja ta opiekuje się ofiarami gwałtów. – Dla tych bojówkarzy gwałt jest bronią – mówi Masika i dodaje – Ci rebelianci ciągną od wsi do wsi i gwałcą kobiety. Demonstrują w ten sposób przewagę nad mężczyznami, którzy nic nie mogą zrobić.

Ofiarami są również mężczyźni

Stephen Kigoma był nastolatkiem, gdy rebelianci zabili jego rodziców. Bandy zabrały go do swojego obozu, gdzie go maltretowano i gwałcono. – Gdy mieli dosyć, porzucili mnie w innej miejscowości – powiedział Stephen. – Nie mogłem chodzić. Chciałem tylko jednego: żeby mnie zabili.

Według organizacji pomocy, na wschodzie Kongo co czwarty mężczyzna pada ofiarą gwałtów. – Nie można dokładniej zbadać tego zjawiska, ponieważ większość z nich milczy – mówi Chris Dolan, kierownik projektu pomocowego w sąsiedniej Ugandzie. – Te ofiary doświadczają totalnego upokorzenia i poniżenia. Wielu traci szacunek do siebie, jako mężczyzn. Jest to szczególnie trudne w społeczeństwach, gdzie mężczyzna ma wyższy status od kobiety.

Sponiewierane kobiety

Gdy Antoinette została zgwałcona, mąż ją opuścił. W schronisku zacisnęła zęby i zebrała wszystkie siły, żeby móc się dalej troszczyć o 11 dzieci. – Mamy tu opiekę psychologiczną. Pracownicy schroniska pomagają też naszym rodzinom. Przyczynili się nawet do tego, że mój mąż znów do mnie wrócił – cieszy się Antoinette.

Organizacja „Synergy” pomogła ponad 15 tys. kobiet i dziewczynek. Założycielka Justine Masika przyzwyczaiła się do listów z pogróżkami. Zaatakowano też już jej rodzinę. Ale nie poddaje się. – Aby wreszcie położyć kres przemocy wobec kobiet, żądamy dwóch rzeczy – podkreśla Masika – pokoju i sprawiedliwości.

Konferencja w Londynie (od 10-14.06) została zwołana z inicjatywy brytyjskiego ministra spraw zagranicznych Williama Hague'a, który prowadzi ją wraz z amerykańską aktorką Angeliną Jolie. W konferencji bierze udział 600 przedstawicieli rządów, organizacji pozarządowych, wojska i wymiaru sprawiedliwości ze 113 krajów świata.

tagesschau.de, DLR / Iwona D. Metzner

red. odp.: Małgorzata Matzke