Grecja nie zamierza zrezygnować z reparacji wojennych | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 18.04.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Grecja nie zamierza zrezygnować z reparacji wojennych

Greccy prawnicy badają na zlecenie rządu zasadność reparacji wojennych wobec Niemiec. Niemiecki historyk uważa żądania za uzasadnione.

Raport greckiego ministerstwa finansów ma dostarczyć dowody potwierdzające zbrodnie dokonane w Grecji przez nazistów, jak i kredyty wymuszone od niej przez III Rzeszę. Zgodnie z informacjami gazety „To Vima“, raport przygotowała grupa ekspertów. Przeszukali oni państwowe archiwa i wnikliwie przeanalizowali odpowiednie dokumenty.

Raport ten potwierdza też, podaje gazeta, że po zawarciu w 1960 roku bilateralnej umowy o świadczeniach reparacyjnych, Niemcy zapłacili greckim ofiarom nazizmu odszkodowania w wysokości 115 mln marek. Z niemieckiego punktu widzenia wszelkie wojenne roszczenia odszkodowawcze zostały tym samym zaspokojone. Poza tym roszczenia takie są przedawnione. Grecja z kolei powołuje się na układ londyński z 1953 roku, na mocy którego kwestie odszkodowań wojennych zostały odłożone do czasu „po zawarciu traktatu pokojowego z Niemcami”

Prof. Hagen Fleischer, Historiker, Universität Athen 19. und 20. Juli 2012 Wo: München, Ludwig Maximilian Universität Anlass: Tagung über Erinnerungskultur und Geschichtspolitik der Okkupation in Griechenland 1941-1945 DW/Kouparanis

Historyk Hagen Fleischer

Hagen Fleischer, niemiecki historyk i emerytowany profesor uniwersytetu w Atenach, uważa, że roszczenia reparacyjne Grecji są jak najbardziej uzasadnione. Jak mówi, przed rokiem 1990 Niemcy argumentowały, że: „Jeszcze za wcześnie, bo Niemcy są podzielone. Wojnę prowadziły całe Niemcy, nie tylko ich jedna część, będziemy więc mogli mówić o odszkodowaniach, kiedy kraj będzie zjednoczony”. Po zjednoczeniu pojawiła się nagle nowa argumentacja: „Minęło tyle czasu, teraz już za późno”, krytykuje profesor.

Niewspółmierne świadczenia

Nie jest przekonywujący także argument, że kwestie wszelkich roszczeń odszkodowawczych wyjaśniła umowa zawarta między RFN i Grecją w 1960 roku. Profesor Fleischer uważa, że tak nie jest. „Potraktujmy te 115 mln marek wypłaconych Grecji w takim kontekście: Holandia, która wyszła z wojny ze znacznie mniejszymi stratami, otrzymała o wiele większą kwotę”, argumentuje historyk. Jego zdaniem kwestie reparacji wojennych w żadnym wypadku nie są zamkniętym tematem.

Sprecher der griechischen Oppositionspartei Syriza, Dimitris Papadimoulis. Das Foto wurde von DW-Mitarbeiter Jannis Papadimitriou vergangene Woche in Athen aufgenommen.

Rzecznik koalicji SYRIZA Dimitris Papadimoulis

Raport greckiego ministerstwa finansów nie podaje żadnych konkretnych kwot. Stowarzyszenia ofiar wojny mówią o 160 miliardach euro, niektórzy komentatorzy wręcz o sumie czterokrotnie większej. Ewentualne roszczenia nie dotyczą tylko odszkodowań za ludzkie życie i zniszczenia materialne, ale także wymuszowych kredytów, których musiał udzielić nazistowskiemu okupantowi w 1942 roku Bank Centralny Grecji.

Hagen Fleischer opowiada się za oddzieleniem tych wymuszowych kredytów od innych roszczeń. Ze „względów praktycznych” wysuwanie roszczeń reparacyjnych jest przedawnione, bo żaden niemiecki rząd nie zaryzykuje precedensowego przypadku, uważa historyk. Grecja powinna więc zrezygnować z wysuwania roszczeń a skoncentrować się właśnie na wymuszonym kredycie. Tym bardziej, że okupanci uznali ten dług, określili go na 476 mln marek Rzeszy (Reichsmark) i krótko przed zakończeniem wojny rozpoczęli jego spłacanie.

Minister Schäuble: Kwestie odszkodowawcze są dawno uregulowane

W przeliczeniu suma ta opiewałaby dzisiaj, bez odsetek, na około siedem miliardów euro, uważa historyk. Stopa oprocentowania powojennych niemieckich kredytów wynosiła przeciętnie sześć procent, ale trzy procent przyniosłoby miliardy euro. Argumentem greckiej strony jest okoliczność, że naziści oficjalnie przyznawali się do zaciągnięcia takiej "pożyczki".

Koalicja Radykalnej Lewicy SYRIZA, obecnie najsilniejsza opozycja w greckim parlamencie, chce wywrzeć nacisk na koalicję rządzącą z jasno sformułowanym celem – wysunięcia roszczeń wobec Niemiec. Szef partii Aleksis Cipras utrzymuje, że w styczniu rozmawiał już na ten temat z niemieckim ministrem finansów Wolfgangiem Schäuble.

Wolfgang Schäuble (CDU) tymczasem powiedział niedawno na łamach „Neue Osnabrücker Zeitung”, że kwestie odszkodowawcze dawno już są wyjaśnione. Zamiast wprowadzać takimi historiami ludzi w błąd, znacznie ważniejsze jest dziś wyjaśnienie im koniecznych reform, upomniał.

Ateny zareagowały z oburzeniem. Szef greckiej dyplomacji Dimitris Avramopoulos zaripostował, że reformy w Grecji i kwestie odszkodowawcze nie mają ze sobą nic wspólnego. Dimitris Papadimoulis, rzecznik klubu parlamentarnego koalicji SYRIZA skrytykował z kolei, że niemiecki minister finansów stawia Greków przed wyborem: albo reformy, albo reparacje. - Nikt nie poddaje w wątpliwość, że Grecja musi uzdrowić swój budżet i przeprowadzić reformy, ale nie zmienia to faktu, że aktualne pozostają roszczenia odszkodowawcze - powiedział Papadimoulis. Dziennik o najwyższym w Grecji nakładzie - „Ta Nea“ - pisze wręcz o „zimnej wojnie“ panującej między Berlinem i Atenami.

Władze komunistycznej Polski zrzekły się w 1953 roku pod presją ZSRR reparacji wojennych, by ulżyć "braterskiej" NRD.

Jannis Papadimitriou / Elżbieta Stasik

red. odp.: Bartosz Dudek