Ginekolodzy kontra resort zdrowia. Chodzi o kontrowersyjny lek | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 17.04.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Ginekolodzy kontra resort zdrowia. Chodzi o kontrowersyjny lek

Preparat Cytotec jest stosowany m.in. do przerywania ciąży i wywołania porodu. W Niemczech jest on trudno dostępny. Ginekolodzy apelują do ministra zdrowia Spahna.

Lek Cytotec pozwala wywołać bóle porodowe, ale oficjalnie przeznaczony jest do leczenia chorób wrzodowych żołądka

Lek Cytotec pozwala wywołać bóle porodowe, ale oficjalnie przeznaczony jest do leczenia chorób wrzodowych żołądka

Lekarze położnicy skarżą się na trudny dostęp w Niemczech do leku Cytotec stosowanego w chorobach wrzodowych żołądka, ale który używany jest też do wywoływania bólów porodowych. W liście otwartym do ministra zdrowia Niemiec Jensa Spahna (CDU), ponad tuzin organizacji i stowarzyszeń z zakresu zdrowia kobiet stwierdza, że w kilku obszarach zastosowań nie ma wystarczającej alternatywy dla preparatu Cytotec (składnik aktywny mizoprostol). Lek ten jest używany m.in. do aborcji z powodów medycznych.

„Opieka nad kobietami w sytuacjach krytycznych (zwłaszcza tych, które są społecznym tabu) jest zagrożona!”-  czytamy w liście, do którego dotarła agencja DPA. Niedopuszczalne jest, aby w Niemczech znacząco utrudniany był dostęp do „niezbędnego leku”. Organizacje domagają się w liście zabezpieczenia dostaw substancji czynnej w wymaganych dawkach oraz ponownego ułatwienia dostępu do niej. List został podpisany m.in. przez Stowarzyszenie Zawodowe Ginekologów, Niemieckie Stowarzyszenie Położnych, Federalne Stowarzyszenie Pro-Familia oraz Niemieckie Towarzystwo Ginekologii i Położnictwa (DGGG).

Skutki uboczne

Cytotec jest przedstawiony w liście do szefa resortu zdrowia jako uznany standardowy lek w ginekologii i położnictwie. Jest on jednak stosowany niezgodnie z jego faktycznym przeznaczeniem. Oznacza to, że jest on używany poza zatwierdzonym obszarem zastosowania. W zasadzie ginekolodzy i lekarze położnicy mogą go stosować pod pewnymi warunkami, ale wymaga to, na przykład, poinformowania pacjentek o możliwych konsekwencjach i ryzyku. W ubiegłym roku szereg mediów donosiło o ciężkich powikłaniach u matek i dzieci, w tym o śmierci noworodków, w związku ze stosowaniem leku Cytotec jako środka wywołującego poród. DGGG stwierdziła jednak, że te „pojedyncze przypadki” dotyczyły głównie porodów, w których wcześniej przeprowadzono operację macicy. „W takiej sytuacji Cytotec nie powinien być używany do wywoływania porodu” – oświadczyło DGGG. Wiadomo o tym od lat. A lek już od pewnego czasu mógł być tylko importowany i nie był więcej sprzedawany bezpośrednio przez firmy farmaceutyczne w Niemczech.

BfArM dopatruje się ryzyka

Tymczasem doszło do zmian, które ostatecznie wywołały obecną krytykę ze strony organizacji i stowarzyszeń. Na wniosek Federalnego Instytutu ds. Leków i Urządzeń Medycznych (BfArM) trzech importerów zrezygnowało ze swoich koncesji na import równoległy. Jednakże, jak podał instytut, w ramach niektórych przepisów prawnych import będzie nadal możliwy. Tłem tego postępowania według BfArM, jest ryzyko związane z niezgodnym z zaleceniami stosowaniem leku Cytotec w ginekologii i położnictwie. Przy tym BfArM powołuje się na europejską bazę danych EudraVigilance o działaniach niepożądanych preparatu. Na dzień 22 marca znajduje się w niej 440 doniesień o niezarejestrowanym stosowaniu leku Cytotec do wywołania bólów porodowych w Niemczech, w tym raporty dotyczące stanu matki i dziecka. Jednocześnie BfArM ogranicza się do stwierdzenia, że w przypadkach niepożądanych działań leku związek przyczynowy w niektórych z nich nie został udowodniony z całą pewnością. Do bazy danych dołączane są doniesienia spontaniczne oraz sprawozdania z badań systematycznych.

BfArM podkreślił jednocześnie, że do wywołania bólów porodowych zatwierdzony jest lek „Angusta” w tabletkach 25 mikrogramów, „który zapewnia substancję czynną misoprostol w odpowiedniej mocy”. Natomiast ginekolodzy napisali do Jensa Spahna, że dla wielu obszarów zastosowania lek ten jest dawkowany zbyt nisko. Z kolei inny preparat zawierający misoprostol - „MisoOne” w przypadku określonych interwencji lekarskich jest dawkowany zbyt wysoko. Ponadto, jego użycie komplikuje nadmierna biurokracja „co może prowadzić do zmniejszenia liczby praktyk lekarskich oferujących aborcję z użyciem leków”.

Obejrzyj wideo 00:55

Była pod respiratorem. Urodziła zdrowe dziecko

(DPA/jar)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>