Georg Elser - człowiek, który chciał zabić Hitlera | Nazizm, faszyzm, demokracja – Historia najnowsza Niemiec | DW | 12.11.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Historia Najnowsza

Georg Elser - człowiek, który chciał zabić Hitlera

Nigdy nie był tak znany jak uczestnicy spisku skupieni wokół pułkownika hrabiego von Stauffenberga. Elser w pojedynkę próbował zmienić świat w roku 1939. W Piwnicy Mieszczańskiej w Monachium podjął próbę zabicia tyrana.

Georg Elser (picture-alliance/akg-images)

Georg Elser

13 minut zadecydowało o tym, że plan Georga Elsera, by zabić Hitlera i całe nazistowskie przywództwo w Piwnicy Mieszczańskiej w Monachium, spalił na panewce. Tylko 13 minut. O te 13 minut wcześniej niż planowano, Hitler opuścił salę wraz z przedstawicielami rządu po wygłoszeniu w niej swojego przemówienia. Elser nie popełnił żadnego błędu. Wszystko zbadał i przygotował jak najlepiej. Jego bomba, ukryta w jednym z filarów sali, wybuchła w chwili, na którą nastawił zapalnik zegarowy. Elser precyzyjnie wyliczył także potrzebą ilość materiału wybuchowego. Filar, znajdujący się za mównicą, z której przemawiał Hitler, załamał się powodując runięcie sufitu sali w pobliżu mównicy. Pod gruzami zginęło siedmiu członków NSDAP i jedna kelnerka. Żeby zdobyć potrzebny mu materiał wybuchowy, Elser pracował nawet w jednym z kamieniołomów.

Przez kolejne 30 dni Elser czekał w ukryciu aż lokal zostanie zamknięty. Po przygotowaniu filaru na umieszczenie w nim ładunku wybuchowego w taki sposób, że nikt nie był w stanie tego zauważyć, zajął się budową bomby zegarowej. Wszystko robił w pojedynkę. Elser nie miał żadnych wspólników ani pomocników. Precyzję, zręczność manualną i cierpliwość ten stolarz z zawodu miał we krwi. W 1922 roku zdał egzamin czeladniczy jako najlepszy ze swojego rocznika. Urodzony w 1903 roku w małej miejscowości Hermaringen w Badenii-Wirtembergii Georg Elser wyrastał w skromnych warunkach. Jego ojciec był alkoholikiem, co niesłychanie martwiło matkę.

Elser doświadczył niesprawiedliwości, której nie znosił. Ta jego postawa uległa nasileniu w latach światowego kryzysu gospodarczego. W 1928 roku Elser był nawet członkiem komunistycznego Czerwonego Związku Bojowników Frontowych, ale nigdy nie stał się typowym członkiem partii ani zacietrzewionym ideologicznie sprawcą z przekonania. Bardzo sobie cenił niezależność i swobodę myślenia. Co w takim razie ostatecznie skłoniło Elsera, uznawanego przez miejscową organizację NSDAP za nieszkodliwego i pokojowo nastawionego człowieka, do popełnienia czynu, przed którym inni się wzdragali?

Nieudany zamach na Hitlera 1939 (picture-alliance/AP Images)

Piwnica Mieszczańska tuż po wybuchu

Człowiek, który potrafił przewidzieć przyszłość

W latach 1937-38 Georg Elser, pracujący wtedy jako robotnik w fabryce armatury, doświadczył w jaki sposób Niemcy coraz bardziej zbroją się i przygotowują do nowej wojny. Pompatyczne przemarsze nazistów i ich nieludzką propagandę odbierał jako nieznośną. Najpóźniej po Układzie monachijskim z 1938 roku było dla niego oczywiste, że prędzej czy później wybuchnie wojna. Zwiększyło to w nim chęć, by jej zapobiec.

Elser wiedział, że nie osiągnie tego celu sporządzając i rozrzucając ulotki. Konieczne było dokonanie radykalnego, wręcz niesłychanego czynu. Nie wystarczyło przy tym zabicie samego Hitlera. Należało usunąć całe kierownictwo ruchu nazistowskiego, aby skutecznie położyć kres panowaniu tej dyktatury. Do tego celu Piwnica Mieszczańska w Monachium nadawała się wręcz idealnie. Odwiedzali ją wszyscy czołowi naziści, żeby wspominać i czcić nieudany pucz monachijski z 1923 roku.

Znacznie wcześniej, niż wielu innych ludzi w Niemczech zdobyło się na odwagę sprzeciwienia się brunatnej dyktaturze, Elser podjął decyzję. Wszystko musiało nastąpić jak najszybciej. To także było dla niego oczywiste. Ne miał czasu na pozyskanie wspólników i podjęcie jakichś lepiej zorganizowanych działań. Poza tym powstałoby przez to także zbyt duże zagrożenie dla niego samego. Ktoś mógłby przecież ujawnić jego plany. Mimo to Elser nigdy nie był typowym przykładem samotnika działającego wyłącznie na własną rękę.

George Elser film Oliver Hirschbiegel (Lucky Bird Pictures/Bernd Schuller)

Przesłuchanie Elsera - kadr z filmu (2015 r.)

Lubił przebywać w towarzystwie i kochał muzykę. Na wieczorkach tanecznych grał na cytrze i kontrabasie. Wędrował z przyjaciółmi po Schwarzwaldzie. Miał spore powodzenie u kobiet. Ze związku z przyjaciółką miał syna, który urodził się w 1930 roku. Elser umiał cieszyć się życiem, ale stale nawiedzały go także fazy milczenia i zadumy. Choć jego związki z Kościołem nigdy nie były bliskie, przed zamachem często chodził do kościoła, nie zwracając, jako protestant, większej uwagi na to, jaki kościół odwiedza. Nie dręczyły go żadne wątpliwości, co powinien po swoim aresztowaniu zeznać do protokołu. W modlitwie szukał jedynie wsparcia i pociechy. Jego działania wynikały w dużo mniejszym stopniu z odwagi, niż z poczucia konieczności zapobieżenia przelewowi krwi i totalnej katastrofie. Zamach na Hitlera wydawał mu się usprawiedliwiony.

Aresztowanie i śmierć Georga Elsera

Elser nie czekał na wybuch swojej bomby. Chciał uciec do Szwajcarii. Nielegalnie. Został jednak zatrzymany po stronie niemieckiej podczas próby przekroczenia granicy. Znaleziono przy nim materiały na temat konstrukcji bomby i miejsca zamachu. To, co na pierwszy rzut oka wydaje się dyletanckie, w istocie rzeczy było przez Elsera starannie przemyślane. Chciał w ten sposób udowodnić, że jest sprawcą zamachu i zapobiec wydaniu go władzom III Rzeszy. Po odysei przez różne więzienia Elser trafił ostatecznie do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen, a potem w Dachau.

Z tego okresu zachował się rozkaz wydany komendantowi obozu, w jaki sposób należy zlikwidować specjalnego więźnia Elsera. Miało to nastąpić dyskretnie i w taki sposób, żeby sprawiało wrażenie, że zginął podczas bombardowania obozu przez aliantów. W rzeczywistości jednak Elser został zamordowany strzałem w potylicę 9 kwietnia 1945 roku na miesiąc przed końcem wojny.

Pomnik Georga Elsera (picture alliance / dpa)

Pomnik Georga Elsera w Königsbronn. Właśnie stąd zamachowiec wyruszył do Monachium.

Długo niedoceniany bohater

Po wojnie Elserem zainteresowano się w Niemczech bliżej dopiero w latach 60. kiedy jeden z historyków odkrył oryginały jego przesłuchań. Elser ujawnił w nich wiele informacji o sobie. Ale mimo wielodniowych brutalnych tortur starał się udzielać mało precyzyjnych i wymijających odpowiedzi, żeby nie zdradzić swoich prawdziwych przekonań.

W latach 50. było w Niemczech jeszcze wielu zagorzałych nazistów, którzy twierdzili, że Elser działał z polecenia brytyjskich służb specjalnych. Nie chciano upamiętnić jego czynu, ponieważ Elser sympatyzował z komunistami, a to w młodej Republice Federalnej nie było dobrze widziane. Elser nie miał za sobą żadnego lobby. Dopiero w 1989 roku w Königsbronn w Badenii-Wirtembergi otwarto poświęconą mu izbę pamięci. Od 2011 roku w Berlinie stoi jego skromny pomnik.

Imieniem Georga Elsera nazwano nagrodę przyznawaną za odwagę cywilną. Jego imię nosi także wiele ulic, placów i szkół. W 2015 roku nakręcono film fabularny przedstawiający jego historię. Po wielu latach zapomnienia samotny bohater Georg Elser wszedł wreszcie do pamięci zbiorowej Niemców.

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>

Redakcja poleca

Reklama