″Generacja Y″ w natarciu. Nowe pokolenie rewolucjonizuje rynek pracy | Praca w Niemczech, rynek pracy, praca bez języka w Niemczech | DW | 06.05.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Praca

"Generacja Y" w natarciu. Nowe pokolenie rewolucjonizuje rynek pracy

Nowe pokolenie na rynku pracy nie chce się nudzić, chce trochę zmieniać świat i dobrze zarabiać. Stanowi ono prawdziwe wyzwanie dla pracodawców.

Nowe pokolenie wykształconych „30+” rewolucjonizuje rynek pracy – chce robiąć karierę rozwijać się pod każdym względem, chce trochę popracować za granicą i ... pragnie mieć rodzinę. Socjolodzy i eksperci ds. rozwoju dzieci i młodzieży nazywają tych młodych ludzi na zachodzie „genaration Y” (Why – dlaczego? i Yoga- joga). To osoby urodzone w latach 1980-2000. Mówi się o nich, że rozmyślają nad wszystkim, a w wykonywanym zawodzie zastanawiają się w pierwszej kolejności nad sensem tego, co robią. W porównaniu z poprzednimi pokoleniami są bardziej wymagający, mają większe poczucie wartości, ważna jest dla nich równowaga między pracą zawodową a życiem osobistym. Potwierdza to cały szereg szereg badań.

Balans między życiem prywatnym a zawodowym

Właściwy balans w życiu to sprawa najważniejsza dla 60 proc. obecnego pokolenia trzydziestolatków z wyższych wykształceniem. „Work-life-balance” to filozofia leżąca u podstaw planów kariery – wynika z raportu Universum Professional Survey po przeprowadzonych badanaich młodych profesjonalistów.

Symbolbild Teilzeit Frauen

Kariera i rodzina - życie w balansie

Pokolenie trzydziestolatków nie jest skłonne poświęcać całkowicie swego osobistego życia dla kariery. Ich priorytety to przyjemność w pracy, intelektualne wyzwania, odpowiedzialność i swoboda decydowania o swoim własnym życiu. Oczekują oni też, że pracodawcy przejmą odpowiedzialność za sprawy socjalne i społeczne, co wynika z badań berlińskiego instytutu trendów (Berliner Trendance-Institut). Pokolenie to, któremu w niektórych mediach informacyjnych wytykano brak ochoty na cokolwiek, dowodzi zupełnie innych postaw. Współcześni trzydziestolatkowie stawiają wprawdzie wysokie wymagania, ale w równym stopniu angażują się w miejscu pracy.

Audi AG od dawna z uwagą obserwuje nowe pokolenie wykwalifikowanych trzydziestolatków. Koncern przygotował już dla nich 200 różnych form zatrudnienia, urlopów na czas opieki nad krewnymi, "sabbaticals" i wiele innych. Pracodawcy wiedzą, że ludzie „generacji Y”, jeśli są niezadowoleni z pracy, już nie mówią sobie „muszę jakoś wytrzymać”. - Oni szukają sobie innej pracy i do tego nie zadowalają się pierwszą lepszą - mówi doradca personalny Sebastian Ratunde .

Wyzwanie dla przedsiębiorstw

Zapotrzebowanie w Niemczech na wykwalifikowanych pracowników jest tak duże, że przedsiębiorstwa zaczęły już między sobą konkurować dopasowując warunki pracy i życia dla nowego, wymagającego pokolenia. Przodują w tym przede wszystkim duże koncerny. W BASF otwarto ostatnio Centrum Zarządzania Życiem (Work-Life-Management), w którym będą oferowane opieka nad dziećmi, kursy jogi, porady socjalne. Koncerny takie jak Daimler, Siemens czy KPMG oferują naukę języków obcych, organizują w internecie targi dla kandydatów oraz ulepszają formy zatrudnienia. –To są wyzwania dla pracodawców i nie wszystko przebiega bez zakłóceń – przyznaje członek zarządu Audi Thomas Sigi. Lecz koncernowi opłaca się to zaspokajanie specyficznych pokoleniowych oczekiwań. - Dzięki temu jesteśmy artrakcyjnym miejscem pracy dla młodych kadr – mówi Sigi.

Przedsiębiorstwo staje się petentem

Przełom demograficzny daje o sobie poznać nie tylko w spadku liczby młodych pracowników, ale także w relacjach pracownik-pracodawca. Obecnie petentami nie są już głównie ubiegający się o pracę, lecz pracodawcy.

Job Büro Stress Geschäftsmann

Koniec ze stresem ...

Z modelowego rachunku państwowego Instytutu Analiz Rynku Pracy wynika, że do 2025 będzie brakowało 6,7 mln pracowników w przedziale wiekowym 15-65 lat. W przyszłości pracodawcy będą mocniej interesować się także osobami o niskich kwalifikacjach, prognozują analitycy.

Ale wśród nich są też sceptycy. Prof. Klaus Doerz wydziału socjologii pracy Uniwersytetu im. Friedricha Schillera w Jenie nie wierzy jeszcze w „ten piękny, nowy rynek pracy”. Wskazuje on na to, że być może informatycy i inżynierowie mogą sobie przebierać w ofertach pracy. Lecz najtrudniejsze jest wejście w życie zawodowe po nauce zawodu lub studiach. – Wielu młodych ludzi w tej fazie życia jest najbardziej dotkniętych bezrobociem i ima się bylejakich, źle płatnych prac – zauważa Doerz.

Szanse dla niskokwalifikowanych

Lecz „generation Y” jest już faktem. Już teraz mówi się już o „pokoleniu sukcesu”. Potwierdza to ekspert ds. rozwoju dzieci i młodzieży Klaus Hurrelmann. Ocenia on liczbę osób bez wykształcenia i złymi widokami na znalezienie pracy w tej grupie wiekowej na 20 procent – są to głównie mężczyźni. Lecz ich liczba spada. Analitycy prognozują, że być może w przyszłości osoby nisko wykwalifikowane będą miały większe szanse zatrudnienia. Koncerny BASF i Porsche już teraz oferują programy dla tej grupy młodzieży.

www.tagesschu.de / Barbara Cöllen

red. odp. Bartosz Dudek

Reklama