Gdzie w Grecji znikają unijne pieniądze | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 20.07.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Gdzie w Grecji znikają unijne pieniądze

Trodno oszacować, ile pieniędzy z puli UE znika w ciemnych kanałach w Grecji. Skomplikowana administracja i brak kontroli sprzyjają nadużyciom.

Jednym z najbardziej spektakularnych i kontrowersyjnych procesów ostatnich lat w Grecji była sprawa profesorów z uniwersytetu Panteion w Atenach. Na ławie oskarżonych zasiadło dziewięciu profesorów i wysokich urzędników; 25 czerwca 2012 r. zapadły surowe wyroki więzienia za sprzeniewierzenie pieniędzy. Sąd stwierdził, że w latach 90' osiem milionów euro przeznaczonych na prace badawcze zostało wydanych na zupełnie inne cele. Do skazanych należał m.in. były rektor uczelni Dimitris Konstas, swego czasu szef greckiej delegacji w Radzie Europy i prorektor Panagiotis Getimis, który doktoryzował się w Niemczech.

Ferrari zamiast badań

English: The first, historic building of Panteion University of Social and Political Sciences (located in Athens, Greece), in which nowadays are housed the university’s central administrative departments, the Rector’s office, and the library. The building’s foundation stone was ceremonially laid on January 2, 1927 by the first President of the Second Hellenic Republic, Admiral Pavlos Kountouriotis. Classes began three years later, on November 18, 1930, in the presence of the eighth Prime Minister of the Second Hellenic Republic, Eleftherios Venizelos, who was one of Panteion University’s first donors and benefactors. Date October 20, 2011. Source Own work. Author Nikolaos Diakidis (user: Nik7). Abgerufen am 19.7.2012 unter: http://en.wikipedia.org/wiki/File:Panteion_University%27s_Central_Building.JPG. Copyright: by-sa/Nikolaos Diakidis

Uniwersytet Panteion

W ubiegłych latach na jaw wychodziły pikantne szczegóły defraudacji pieniędzy na ateńskim uniwersytecie. Główny księgowy uczelni Anastasios Koutsodimitropoulos zafundował sobie na przykład czerwone ferrari, przeznaczając na nie 27 mln drachm (80 tys. euro) ze środków przeznaczonych na pracę badawczą, jak donosiła już w roku 2007 gazeta Kathimerini. Sumę dziesięciokrotnie wyższą z tego budżetu wydał on na dywany, marmurowe łazienki i wyposażenie wakacyjnych apartamentów.

Skazani nie negowali tego, że pieniądze zostały sprzeniewierzone, ale twierdzą, że stało się to bez ich udziału. Po wyroku sądu Getemis mówił wręcz o wyroku "motywowanym politycznie".

- Sięgniemy po wszystkie dostępne środki prawne, z odwołaniem do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka włącznie, aby walczyć o nasze prawa. Sądy zadbają o przywrócenie sprawiedliwości - powiedział w wywiadzie dla gazety To-Vima-online.

Biurokracja sprzyja nadużyciom

Ioannis A. Tsoukalas - Member of European Parliament EPP. Pressebild von der Seite: http://www.tsoukalas.org/mainGallery.aspx?category=81&UICulture=en-US

Ioannis A. Tsoukalas jest członkiem Parlamentu Europejskiego

Nadużycia takie jak na ateńskim uniwersytecie są w Grecji jednak tylko wierzchołkiem góry lodowej. Sprzyja im brak przejrzystych struktur administracyjnych. Ioannis Tsoukalas od roku 2004 do 2008 był sekretarzem generalnym ds. badań naukowych i technologii w ateńskim ministerstwie gospodarki, i na jego oczach grecki budżet na badania naukowe, w wysokości miliarda euro, pochodzący w 95 proc. z puli UE, wsiąkał w kanały 2750 małych projektów badawczych. W sześciu przypadkach miał on podejrzenie, że pieniądze są przeznaczane na zupełnie inne cele i poinformował o tym prokuraturę, ale nie przyniosło to żadnego skutku.

W greckiej prasie rzadko pisze się o sprzeniewierzaniu unijnych pieniędzy. Dopytywał się o to niemiecki dziennik Sueddeutsche Zeitung. W listopadzie 2010 r. Unijny Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych OLAF poinformował, że prowadzi dochodzenie w sprawie defraudacji unijnych środków. W rok później eksperci OLAF informowali o kartelu, który za pomocą podstawionych firm wyłudził od UE środki na rzekome projekty badawcze w wysokości ponad 50 mln euro. Osoby podejrzane o tę przestępczą działalność pochodziły z wielu europejskich państw, m.in. z Francji, Austrii i Grecji.

Brak bilansów i sprawozdań

Badania naukowe to nie jedyna dziedzina, która daje pole do popisu dla oszustów. Jak donosiła gazeta Ta Nea już od roku 1989 ponad 90 mln euro z kasy UE popłynęło na greckie konta, i okazało się, że część z nich trafiła na sfinansowanie gospodarczo bezsensownych projektów czy wręcz projektów-fantomów.

Olive trees surround a knoll, background, which commemorates fallen Greek soldiers in Marathon's ancient battle against the Persians in this scene in Marathon, Thursday, Aug. 19, 2004. The 2004 Summer Olympics marathon route takes the runners around this knoll. (ddp images/AP Photo/Lefteris Pitarakis)

Gaje oliwne na Krecie przynoszą bogate plony

- Nie ma Grecji żadnej analizy, z której możnaby się dowiedzieć, dokąd popłynęły unijne miliardy - zaznacza Ioannis Tsoukalas. - Oczywiście, że gołym okiem widać autostrady, lotniska, metra i inne projekty infrastrukturalne, i widać, na co wydano pieniądze dla dobra ogółu. Ale nigdzie nie ma zestawienia, ile wynosiły ogólne wydatki i w jakiej fazie znajduje się realizacja tych projektów - zaznacza.

Drogocenna oliwa z Krety

Sztandarowym przykładem nadużyć w Grecji są spółdzielnie, produkujące przede wszystkim na Krecie oliwę z oliwek - jak donosi gazeta Ta Nea. W latach 80' i 90' wysyłały one do Brukseli meldunki o ilości wyprodukowanej oliwy, które były notorycznie zawyżane dla uzyskania wyższych unijnych dopłat. Ale nigdy tego nikomu czarno na białym nie udowodniono, bo nie ma żadnych mechanizmów kontroli przy wypłatach subwencji. Co prawda producenci oliwy mają bank danych o ilości produkcji, ale tylko oni sami trzymają nad nim pieczę.

Jannis Papadimitrou / Małgorzata Matzke

red.odp.: Bartosz Dudek