Gdy politycy naciskają na media: ″Nie wolno nam się ugiąć″ | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 27.10.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Gdy politycy naciskają na media: "Nie wolno nam się ugiąć"

Niemcami wstrząsnął kolejny skandal medialny. Werner Sonne* w rozmowie z portalem tagesschau.de o powiązaniach polityków z mediami, niezależności i etosie dziennikarskim.

tagesschau.de: Jak często miał pan telefony od rzeczników prasowych i polityków, którzy próbowali wywrzeć wpływ na Pana pracę?

Werner Sonne: Osobiście rzadko miałem z tym do czynienia. Ale raz mój krytyczny komentarz w programie informacyjnym Tagesthemen (odpowiednik polskiej "Panoramy", przyp. red.) na temat afery wokół finansowania partii politycznych został bardzo źle przyjęty przez ówczesnego szefa CDU Wolfganga Schäublego. Długo potem odmawiał udzielenia mi wywiadu.

Wiem jednak, że na biurku ówczesnego prezesa Fritza Pleitgena lądowało wiele takich spraw. Regularnie dzwonili do niego z różnych partii, związków zawodowych i Kościołów. Od czasu do czasu skarżono się też u niego na reportera Wernera Sonne. Niekiedy domagano się wręcz zwolnienia go. Pleitgen nigdy nie ugiął się. Ale to prawda, że raz po raz ponawia się próby wywierania wpływu na media. Ważne, by media nie poddawały się takim naciskom.

"Ingerencja w wolność prasy"

ARCHIV - Der Journalist und Autor Werner Sonne steht am 05.03.2008 in Berlin im ARD-Hauptstadtstudio. Der 65-Jährige geht nach 44 Jahren beim WDR in den Ruhestand. Foto: Jens Kalaene dpa/lnw (zu dpa 0517 vom 12.06.2012) +++(c) dpa - Bildfunk+++

Werner Sonne należy do najbardziej doświadczonych i szanowanych dziennikarzy politycznych w RFN

tagesschau.de: Co powie Pan o skandalu medialnym wokół zdymisjonowanego rzecznika CSU Hansa-Michaela Streppa?

Sonne: Jego ustąpienie jest przyznaniem się do wielkiego błędu. Próbował wywrzeć wpływ na aktualną sprawozdawczość ZDF. Jest to poważna ingerencja w wolność prasy.

tagesschau.de: Czy działał w pojedynkę?

Sonne: Tego przy najlepszych chęciach nie jestem w stanie ocenić. Wypowiedzieć muszą się ci, którzy mu ewentualnie zlecili takie zadanie. Ale to wymagałoby prawdomówności.

tagesschau.de. ARD i ZDF nie zareagowały na jego interwencję. Czy zna Pan przypadki, gdzie dziennikarze poddali się naciskom, albo dali się zastraszyć?

Sonne: Nie znam takich przypdków. Gdybym sam był adresatem, zareagowałbym bardzo ostro i nie dopuściłbym, aby próbowano mną manipulować. Tego oczekuję też od wszystkich kolegów, redaktorów naczelnych i dyrektorów.

"Jesteśmy tylko wtedy wiarygodni, gdy zachowujemy absolutną niezależność"

tagesschau.de: Czy nie uważa Pan, że relacje między dziennikarzami, rzecznikami i politykami są zbyt ścisłe?

Sonne: Ścisłe kontakty są ważne, ażeby być na bieżąco. Ważne są też rozmowy i spotkania. Do zawodu dziennikarza należy dobre usieciowienie. Pytanie tylko, czy dziennikarz zachowuje przy tym własną niezależność, i jak przyjdzie co do czego, nie ugnie się.

Polityka będzie raz po raz starała się ingerować. Zawsze przeciwny byłem brataniu się z politykami, ponieważ my dziennikarze jesteśmy tylko wtedy wiarygodni, gdy zachowujemy absolutną niezależność.

tagesschau: Czy polityków powinno się zobowiązać do zachowania większego dystansu?

Sonne: Każdy polityk powinien sam wiedzieć, gdzie są jego granice. Tego nie można narzucić. Nie można też w tej sprawie uchwalać przepisów czy ustaw. Do etosu zawodowego należy wyczucie w podejściu do drugiej strony. Odnosi się to w tym samym stopniu do dziennikarzy jak i do polityków.

*Werner Sonne był w latach 2004-2012 berlińskim korespondentem telewizji publicznej ARD. Przedtem był specjalnym wysłannikiem programu "ARD aktuell" oraz zagranicznym korespondentem i szefem studia w Waszyngtonie, Warszawie i byłej stolicy RFN, Bonn.

tagesschau.de / Iwona D. Metzner

red. odp. Bartosz Dudek