Fundacja Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie znowu bez dyrektora. Halder wycofał się | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 04.11.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Fundacja Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie znowu bez dyrektora. Halder wycofał się

Krytykowany po wyborze na dyrektora fundacji niemiecki historyk Winfrid Halder „ze względów osobistych“ złożył rezygnację. Przejściowo fundacją będzie kierował dyrektor Pomnika Pomordowanych Żydów Europy.

Deutschlandhaus Berlin , Kletterer bringen Plakat an

„Deutschlandhaus“, gdzie po remoncie będzie się mieściła wystawa o przymusowych migracjach w Europie XX wieku

Desygnowany dyrektor Fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie, historyk z Duesseldorfu Winfrid Halder nie obejmie swojego stanowiska, podała w Berlinie do wiadomości (3.11.2015) minister stanu ds. kultury Monika Gruetters (CDU). Halder poinformował ją, że podjął tę decyzję ze względów osobistych. Jak powiedziała Gruetters, żałuje, ale respektuje jego wolę. Zapowiedziała też, że wkrótce przedstawi radzie fundacji „propozycję procedury związanej z obsadzeniem na stałe stanowiska dyrektora“. Monika Gruetters przewodniczy Radzie Fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie.

Do czasu powołania nowego dyrektora fundacją będzie kierował dyrektor Pomnika Pomordowanych Żydów Europy Uwe Neumaerker. Gruetters poprosiła go o to po uzgodnieniu z Norbertem Lammertem, przewodniczącym kuratorium Fundacji na rzecz Pomnika Pomordowanych Żydów Europy. Jak zaznaczyła minister, Neumaerker dysponuje doświadczeniem i wyczuciem, co predestynuje go do kontynuowania pracy nad przygotowaniem planowanej stałej wystawy o przymusowych migracjach w Europie XX wieku. W jego gestii będzie też nadzorowanie prowadzonego generalnego remontu dawnego budynku „Deutschlandhaus“ przy Anhalter Bahnhof w Berlinie, gdzie będzie się mieściła wystawa i siedziba Fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie.

Kontrowersyjna nominacja

52-letni historyk Winfrid Halder, dyrektor Domu im. Gerharta Hauptmanna w Duesseldorfie, został nominowany na szefa fundacji w końcu czerwca 2015. Miał być następcą Manfreda Kittla, który ustąpił w grudniu 2014. Rada naukowa fundacji zarzucała Kittlowi jednostronność w przedstawianiu tematyki przymusowo wysiedlonych. Protesty wzbudzała m.in. planowana wystawa o przymusowych wysiedleniach Greków i Turków.

Równie burzliwe kontrowersje wzbudziła nominacja Haldera. Sprzeciwiał się jej między innymi były przewodniczący Bundestagu Wolfgang Thierse. Krytykował, że o nominacji Haldera zadecydowały nie jego kompetencje, tylko bliskość z CDU. Na znak protestu z rady naukowej fundacji wycofało się kilku naukowców, wśród nich jej przewodniczący Stefan Troebst i dwóch polskich historyków, Krzysztof Ruchniewicz i Piotr Madajczyk.

Wycofanie się Haldera jest pozytywną wiadomością, cytuje Krzysztofa Ruchniewicza „Die Welt”: „Teraz przyszłość fundacji znowu leży w rękach jej przewodniczącej, minister Gruetters”. Jak pisze stołeczny dziennik, polski historyk za szczególnie ważne uważa, by uniknięto poprzednich błędów w wyborze dyrektora fundacji i “dla dobra projektu zostało znalezione stałe i przyszłościowe rozwiązanie personalne”. Priorytetowe jest jednak, zdaniem Ruchniewicza, powołanie przez radę fundacji międzynarodowej naukowej rady doradczej, która odgrywa „nadzwyczaj ważną rolę w zaakceptowaniu tego projektu przez społeczeństwo”.

Szansa na przyszłość

Deutschland Winfrid Halder

Winfrid Halder zostanie pewnie w Duesseldorfie

„Die Welt” zauważa też, że decyzja Haldera jest dla Fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie także szansą zaistnienia na nowo i w szerszych kręgach. Socjaldemokraci chociażby, jeżeli interesowali się tą częścią współczesnej historii Europy, to najwyżej marginalnie, w dalekim stopniu pozostawiając temat CDU/CSU i Związkowi Wypędzonych. „Zwłaszcza pod wrażeniem nowej wędrówki uchodźców byłaby teraz okazja do stworzenia szerokiego konsensusu demokratów, od Zielonych po chadecję. Wówczas także aktualna 'awaria' w obsadzeniu stanowiska dyrektora przyniosłaby z sobą coś dobrego“, podsumowuje dziennik.

kna, epd, Die Welt / Elżbieta Stasik

Reklama