Frankfurter Allgemeine Zeitung: ″Jak doszło do zwycięstwa młota pneumatycznego″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 30.05.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Frankfurter Allgemeine Zeitung: "Jak doszło do zwycięstwa młota pneumatycznego"

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” wyjaśnia okoliczności zwycięstwa Andrzeja Dudy, „genialnego” odkrycia Jarosława Kaczyńskiego.

Niemiecki dziennik zaznacza na wstępie, że właściwie wiadomo już, dlaczego mało znany na początku wyborów Andrzej Duda wygrał. Wyszukał go „geniusz”Jarosław Kaczyński, bo tak przedstawiają swego przywódcę jego ludzie.

Duda wpadł Kaczyńskiemu w oko w grudniu ubiegłego roku i chociaż byli też innni kandydaci, „natychmiast odkrył on w młodym europośle potencjał i energię, która skojarzyła mu się z ‘młotem pneumatycznym’”- pisze Konrad Schuller w FAZ.

Początkowo Jarosław Kaczyński oceniał szanse swego kandydata "najwyżej na 10 procent". „W ten sposób przywódca prawicy przyznał się pośrednio, że Duda był na początku niczym więcej, jak mięsem armatnim w kampanii wyborczej bez żadnych widoków na zwycięstwo. Dopiero po zaskakującym zwycięstwie w pierwszej turze wyborów Kaczyński uwierzył w prawdziwą szansę na sukces”- informuje frankfurcka gazeta.

Przyczyny zmian

Schuller pisze dalej, że eksperci wciąż zastanawiają się nad powodem zmiany przywództwa w kraju będącego w rozkwicie, który bez problemu przetrwał kryzys finansowy, a jego gospodarka od momentu przystąpienia do UE odnotowała wzrost o 49 procent. Jednocześnie na indeksie korupcji Transparency International Polska spadła z miejsca 67 na 35. wyprzedzając Włochy i Hiszpanię.

„Kto szuka przyczyn, ten znajdzie je w specyficznej strukturze wieku wyborców”, stwierdza FAZ. I wyjaśnia, że dotąd Paltforma Obywtalska Bronisława Komorowskiego była partią młodszego elektoratu, a Jarosław Kaczyński miał poparcie wśród starszych. Ale sytuacja się zmieniła i wyborcy do 29 roku życia odwrócili się od obozu rządowego, głosując w pierwszej rundzie wyborów na rockmana Pawła Kukiza, a w drugiej w 60 procentach na Andrzeja Dudę.

Wg FAZ odpowiedź na pytanie: dlaczego tak się stało, można znaleźć w danych gospodarczych. Polski sukces bazuje na niskich płacach i złych warunkach pracy. Wprawdzie bezrobocie w ostatnich 10 latach spadło z 20 na 8 procent, jednak w grupie osób poniżej 24 roku życia utrzymuje się nadal na poziomie 22 procent. „Kto z młodych posiada pracę, ma ją najczęściej w oparciu o tzw. ‘umowę śmieciową’ bez świadczeń socjalnych”, przypomina gazeta.

Różnice pokoleniowe

Jednocześnie za powód zmiany na urzędzie prezydenta podaje zdewaluowanie się pokolenia przywódców w Polsce, podkreślając, że Komorowski i Kaczyński są wśród rządzących ostatnimi działaczami wywodzącymi się z antykomunistycznego podziemia. Przypominając o tym, że Jarosław Kaczyński był doradcą Lecha Wałęsy , a Komorowski siedział jako dysydent w więzieniu, FAZ konkluduje, że „było to 30 lat temu i że stosunek młodych Polaków do tamtych bohaterów można porównać ze stosunkiem pokolenia dzieci kwiatów do ich naznaczonych wojną rodziców”. FAZ powołuje się jednocześnie na opinię komentatora Piotra Semki, który twierdzi, że starzy bojownicy, przypominający swe lata więzienne, odbierani są przez młodych jako aroganci. „Dlatego może genialny był pomysł Kaczyńskiego, by w walce wyborczej jako Tyrannosaurus Rex ery komunistycznej zejść elektoratowi z oczu i rzucić do niej ‘młot peneumatyczny’ w osobie młodego Dudy.

Elitarny sarmatyzm

Zdaniem FAZ jest jeszcze jedna przyczyna porażki Platformy Obywatelskiej. Winny jest sarmatyzm elit. Dziennik wyjaśnia to pojęcie i tłumaczy, że współczesny sarmatyzm polega na podwójnym obliczu elit rządzących. „W gruncie rzeczy lekceważąc ludzi i karmiąc ich obietnicami, za kulisami gotują swoją własną zupę”- pisze FAZ. Za przykład podaje przy tym Radosława Sikorskiego i Jacka Rostowskiego, którzy na zewnątrz uchodzili za dżentelmenów, ale nagrania z ich wulgarnych wypowiedzi w luksusowej restauracji w ubiegłym roku pokazały wyborcom oblicze demokracji, która jest niczym więcej jak grą figur i masek, jak pisze tygodnik „Do Rzeczy”: „maskaradą w celu ogłupienia ‘ciemnego plebsu’”.

„I rzeczywiście warszawska śmietanka prezentowała raz po raz ‘sarmacką obojętność’- zauważa FAZ i zazanacza, że nie była przy tym uderzająco skorumpowana. „A że Komorowski, jakby nic lepszego nie miał do zrobienia, uczynił ‘jedność i bezpieczeństwo’ naczelnymi hasłami swej kampanii, w sytuacji, w której 20 procent młodych ludzi jest bez pracy. Potraktowano to jako bezprzykładną utratę poczucia rzeczywistości”, komentuje frankfurcka gazeta. Następnie pisze, że kiedy w pierwszej turze wyborów okazało się, że młodzi Polacy wybierali chętniej gwiazdę rocka zamiast „bohaterów dawnych walk”, elity nadal wierzyły, że uda się uatrakcyjnić zakurzony scenariusz wyborczy publicznymi wymysłami. FAZ powołuje się tu na wypowiedź Adama Michnika, który zapewniał, że nie odda się Polski ‘smarkaczom'. „Pomylił się. Smarkacze nie pytaliy o zgodę, kiedy odrzucali w wieczór wyborczy wszystko to, co im się nie podobało”- podsumowuje FAZ.

Opr. Alexandra Jarecka