Film o praktykach Jugendamtów. Dla dobra dziecka? | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 28.03.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Film o praktykach Jugendamtów. Dla dobra dziecka?

Od dziesięcioleci niemieckie jugendamty praktykują zakwaterowanie za granicą, jeśli nie mogą sobie poradzić z trudnymi małoletnimi. Opowiada o tym odcinek kultowego serialu.

Kadr z filmu Telefon 110

Kadr z filmu "Telefon 110"

Otto nie mówi ani słowa po polsku. Mimo to trafia do rodziny zastępczej w Polsce. Niemiecki urząd ds. młodzieży (Jugendamt) nie może już sobie poradzić z chłopakiem sprawiającym duże problemy wychowawcze. Czy przekazuje go do polskiej rodziny w nadziei, że językowa i przestrzenna izolacja (Otto trafia na odludzie) jakoś zadziała i chłopak zacznie funkcjonować w społeczeństwie? A może Jugendamtowi chodzi raczej o pozbycie się problemu?

O tym opowiadać będzie kolejny odcinek kultowego niemieckiego serialu „Polizeiruf 110" (Telefon 110), który można będzie zobaczyć 7 kwietnia o 20:15 w pierwszym programie niemieckiej telewizji ARD.

Kontrowersyjne praktyki Jugendamtów

Fikcyjna historia chłopaka o imieniu Otto ma realne tło. Chodzi o praktyki Jugendamtów. Od 1980 roku jednym ze środków opieki nad młodocianymi jest „zakwaterowanie za granicą”, jeśli wszystkie inne środki w kraju zostały wyczerpane i okazały się nieskuteczne.

Istnieją duże różnice między pobytami zagranicznymi, które są zazwyczaj organizowane przez podmioty prywatne. W jednych niemieckojęzyczni opiekunowie fachowo nadzorują młodych ludzi, a sens i okoliczności tego instrumentu są regularnie monitorowane. Inne pobyty przypominają bardziej „oddanie dziecka do depozytu” niż środek wychowawczy – jak co rusz ujawniają dziennikarze. O takich przypadkach, za którymi kryją się niejednokrotnie okrutne losy, opowiada odcinek popularnego niemieckiego serialu.

Jak zarobić na losach dziecka?

Jednym z bohaterów odcinka, którego akcja toczy się w Rostocku, jest syn komisarza policji – Samuel. Ten z kolei przyjaźni się z wychowankiem domu dziecka Kenem. Keno sprawia duże problemy wychowawcze, chce uciec do Polski, gdzie przebywa już Otto. Do ucieczki szykuje się także Samuel. Gdy na drodze stanie im pedagog, Keno zastrzeli go bez namysłu.

Scenarzyście i reżyserowi Larsowi Jessenowi, który napisał scenariusz wspólnie z Christiną Sothmann, zależało nie tylko na opowiedzeniu trzymającej w napięciu historii.

Chodziło o pokazanie oburzających praktyk – zarabianiu na straumatyzowanych dzieciach i młodzieży oraz wycofaniu się państwa, które postawiło na prywatyzację nawet w tak newralgicznym obszarze, jak wychowanie trudnych dzieci. Według reżysera kluczowym pytaniem nie jest już to o dobro dziecka, tylko jak można zarobić na losach dziecka?

(kna/dom)

 

Redakcja poleca

Reklama